Warszawa, 02.07.2026 (ISBnews) – II kwartał br. przyniósł schłodzenie popytu na nowe mieszkania po bardzo udanym początku roku, w efekcie czego sprzedaż na 7 głównych rynkach spadła o 20% w ujęciu kw/kw, do 11,9 tys. szt. Jednocześnie deweloperzy ograniczyli uruchamianie nowych projektów o 16% kw/kw, do 9,9 tys. lokali, wynika ze wstępnych danych portalu RynekPierwotny.pl. Oznacza to, że już drugi kwartał z rzędu sprzedano więcej mieszkań niż wprowadzono do sprzedaży. Nie przełożyło się to jednak na wzrost cen mieszkań, które w większości metropolii pozostały stabilne. Rynek powinien powrócić do większej aktywności sprzedażowej dopiero w IV kw. 2026 r. Nie będzie to jednak boom, a jedynie powolny powrót do poziomów sprzedaży notowanych na początku roku.
„Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie zaczęły pogarszać się nastroje zarówno wśród kupujących nowe mieszkania, jak i deweloperów, którzy liczyli na stopniowe ożywienie rynku. Z każdym miesiącem rosła ostrożność. Podrożały kredyty, część potencjalnych nabywców przyjęła postawę wyczekiwania, a pogorszenie wyników sprzedaży skłoniło deweloperów do ograniczenia liczby nowych inwestycji” – powiedział ekspert portalu Marek Wielgo, cytowany w komunikacie.
Według wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl deweloperzy działający w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu oraz miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii sprzedali w II kwartale 2026 r. łącznie ok. 11,9 tys. mieszkań. To wynik o blisko 20% słabszy niż w I kwartale, ale jednocześnie o niespełna 1% lepszy niż rok wcześniej. Był to wynik o niecałe 4% niższy od średniej kwartalnej notowanej w 2025 r.
Spadek sprzedaży kwartał do kwartału odnotowano we wszystkich analizowanych metropoliach. Najbardziej sprzedaż spadła w Łodzi (-28%), Trójmieście (-25%) i we Wrocławiu (-24%). W Warszawie liczba sprzedanych mieszkań zmniejszyła się o 21%, w Poznaniu o 16%, a w Krakowie o 11%. Najłagodniej schłodzenie popytu odczuła Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, gdzie sprzedaż spadła o 8% względem pierwszego kwartału. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku sytuacja wyglądała jednak znacznie lepiej. Największy wzrost sprzedaży odnotował Kraków (+17%), a dodatnią dynamikę miały także Łódź (+9%) i Warszawa (+7%). Z kolei najsłabszy wynik zanotowało Trójmiasto, gdzie sprzedaż była o 21% niższa niż rok wcześniej, wymieniono.
„Znacznie mocniej zmieniła się sytuacja po stronie podaży. Według wstępnych danych, w siedmiu największych metropoliach deweloperzy wprowadzili do sprzedaży niespełna 9,9 tys. mieszkań, czyli o 16% mniej niż w I kwartale oraz aż o 28% mniej niż rok wcześniej. Był to również wynik o 24% niższy od średniej kwartalnej z 2025 r. Oznacza to, że już drugi kwartał z rzędu nowa podaż była mniejsza od sprzedaży. W II kwartale różnica wyniosła blisko 2 tys. mieszkań. Rynek zaczął stopniowo wchłaniać nadwyżkę mieszkań zgromadzoną wcześniej przez deweloperów” – czytamy dalej.
Mimo przewagi sprzedaży nad nową podażą oferta mieszkań pozostaje bardzo duża. Ze wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl wynika, że pod koniec czerwca deweloperzy mieli w sprzedaży ok. 17 tys. mieszkań w Warszawie, 11,5 tys. w Krakowie, blisko 11,5 tys. w Łodzi, 11,2 tys. w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, 9,9 tys. we Wrocławiu, ponad 9 tys. w Trójmieście oraz 7,9 tys. w Poznaniu. Oznacza to, że kupujący nadal mogą przebierać w bardzo szerokiej ofercie. Ograniczenie nowej podaży nie przełożyło się jeszcze na wyraźne kurczenie liczby dostępnych mieszkań. Dodatkowo część nabywców rezygnowała w tym okresie z zakupu mieszkań, które wracały do oferty deweloperów, podkreślono.
II kwartał upłynął pod znakiem stabilizacji średnich cen metra kwadratowego mieszkań. Według wstępnych danych BIG DATA RynekPierwotny.pl w większości metropolii zmiany były niewielkie, a ewentualne wzrosty wynikały głównie ze zmian struktury cenowej oferty, a nie z powszechnych podwyżek cenników. Najdroższą metropolią pozostaje Warszawa, gdzie średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań wynosiła pod koniec czerwca blisko 19,9 tys. zł. Była ona o ok. 10% wyższa niż rok wcześniej. Na kolejnych miejscach znalazły się Trójmiasto (17,8 tys. zł za m2) oraz Kraków (17,1 tys. zł). W Krakowie średnia cena metra kwadratowego była zaledwie o ok. 2% wyższa niż przed rokiem. We Wrocławiu wzrost wyniósł ok. 4%, a w Trójmieście i Poznaniu – ok. 6%. Z kolei w Łodzi oraz Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii średnia cena była o 2% niższa niż przed rokiem.
Rynek powinien powrócić do większej aktywności sprzedażowej dopiero w IV kw. 2026 r. Nie będzie to jednak boom, a jedynie powolny powrót do poziomów sprzedaży notowanych na początku roku. Jak wspomniano, ochłodzenie, które obserwowano w II kwartale, było w dużej mierze pochodną pogorszenia nastrojów po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a te napięcia będą się stopniowo rozładowywać, wskazano również.
„Trzeci kwartał potraktowałbym jako okres przejściowy, w którym rynek będzie odbudowywał zaufanie kupujących. Dopiero późną jesienią możemy liczyć na ożywienie, choć raczej w granicach tego, co widzieliśmy w styczniu i lutym tego roku, a nie dynamicznych wzrostów z marca” – powiedział główny ekonomista portalu Rynek Pierwotny.pl Jan Dziekoński, cytowany w materiale.
Nie należy też oczekiwać istotnej zmiany w koszcie finansowania zakupu mieszkania. Stopy procentowe powinny pozostać bez zmian do końca roku, utrzymując się na poziomie 3,75% Same koszty kredytu będą spadać za sprawą spadku oprocentowania obligacji i kontraktów IRS, a także konkurencji między bankami, ale nie należy oczekiwać szybkiego powrotu do poziomów z lutego 2026 r., gdy warunki kredytowania były najkorzystniejsze od dawna. Dla części potencjalnych nabywców będzie to oznaczało dalsze odkładanie decyzji zakupowej, zwłaszcza że wciąż mają w czym wybierać.
(ISBnews)


