Warszawa, 03.06.2026 (ISBnews) – Ceny miedzi powinny utrzymać trend wzrostowy w czerwcu, na co wpłynie potrzeba zbudowania i utrzymywania wysokich zapasów surowca w USA, uważa zarządzający funduszami w Skarbiec TFI Adam Czorniej. Z kolei ceny ropy stabilizują się i mogą jeszcze spaść do ok. 80-85 USD/bbl w II półroczu br.
„W maju zakończył się rajd cen ropy naftowej (-17% m/m). Oficjalnie działania wojenne na Bliskim Wschodzie zostały zakończone, a dyplomacja skupiła się na utrzymaniu rozejmu. Chociaż zawieszenie broni było wielokrotnie łamane przez obie strony konfliktu, temat rozmów pokojowych przybrał na sile. Strony podjęły negocjacje za pośrednictwem mediatorów z Pakistanu, na mocy których może wkrótce dojść do wznowienia żeglugi przez cieśninę. Na dalszy plan schodzą rozmowy o zdjęciu sankcji z Iranu oraz zaprzestaniu prac nad wzbogacaniem uranu. Tak więc obecna sytuacja znacząco przybliża perspektywę otwarcia cieśniny Ormuz. I w taki właśnie scenariusz zaczyna coraz mocniej wierzyć rynek. Dla Iranu konieczne jest odblokowanie portów i wznowienie wymiany handlowej, a dla reszty świata zapewnienie bieżących dostaw ropy” – napisał Czorniej w komentarzu.
Utrzymanie cen ropy naftowej w okolicach 100 USD/bbl było możliwe dzięki rekordowym uwolnieniom zapasów zarówno strategicznych jak i komercyjnych w krajach OECD. Obecny stan globalnych zapasów jest niższy niż podczas kryzysu z 2022 roku. Wobec tego zarządzający uważa, że po korekcie cenowej wywołanej oficjalnym otwarciem cieśniny Ormuz (do którego powinno dojść na początku czerwca) w drugiej części roku ceny ropy mogą się ustabilizować w rejonie 80-85 USD/bbl. Spodziewa się utrzymania rosnącej tendencji popytowej w gospodarce światowej wynikającej zarówno z wciąż wysokiego zapotrzebowania na paliwa, ale także z konieczności odtworzenia rezerw ropy. W deglobalizującym się świecie, bezpieczeństwo surowcowe pozostanie jednym z kluczowych aspektów odpowiedzialnego zarzadzania państwem, podkreślił.
„Ceny miedzi (+7,8% m/m) pomimo niestabilnej sytuacji geopolitycznej osiągnęły swoje historyczne maksima. Ceny windowały obawy podażowe wynikające między innymi z zakłóceń w dostawach siarki z Bliskiego Wschodu i jednoczesnym restrykcjom w sprzedaży tegoż komponentu z Chin. Kwas siarkowy jest ważnym składnikiem w procesach przerobu miedzi stanowiącym około 20% kosztów przetwórstwa. Producenci skutecznie przerzucali wyższe koszty produkcji na odbiorców. W czerwcu spodziewamy się, że miedź utrzyma trend wzrostowy. Oczekiwane otwarcie cieśniny Ormuz zwiększy popyt na aktywa ryzykowne. Jednocześnie obawy dotyczące taryf na miedź w USA mogą utrzymać się do końca czerwca, do czasu oficjalnej decyzji Białego Domu. Wysokie zapotrzebowanie na metal transformacji i rekordowe nakłady na inwestycje w centra danych wskazują na potrzebę zbudowania i utrzymywania wysokich zapasów surowca w USA. Odporność światowej gospodarki na impuls inflacyjny, na ten moment niweluje obawy o głębszą korektę cen. Tym razem strukturalny popyt może znacznie mocniej amortyzować skutki cyklicznej korekty” – czytamy dalej.
Z kolei złoto (-1,5% m/m) kolejny miesiąc zachowywało się relatywnie gorzej, ponieważ wciąż wysokie ceny energii utrzymują obawy o zaostrzenie polityki monetarnej przez FED i inne banki centralne. Niezależnie od obaw inflacyjnych obserwujemy nadal solidny popyt na fizyczne złoto realizowany przez banki centralne. Pomimo napiętej sytuacji geopolitycznej w I kw. zakupy złota przez banki centralne nie uległy osłabieniu (+3% r/r) i utrzymały silną tendencję z zeszłego roku. Mocne dynamiki popytowe nie zostały zaburzone nawet pomimo raportowanej wysokiej sprzedaży przez Turcję 70 ton, Azerbejdżan 22 tony oraz Rosję 6 ton. W maju aktywa funduszy ETF inwestujących w fizyczne złoto i srebra nie uległy istotnej zmianie i znajdują się odpowiednio na poziomie 98,5 mln uncji i 790 mln uncji. Negatywnym czynnikiem dla rynku złota była informacja o ograniczaniu importu złota i srebra do Indii w związku ze skokową podwyżką ceł z 6% do 15%. Polityka premiera Modiego ma na celu ratowanie rezerw dolarowych kraju przeciwdziałanie potężnemu deficytowi. Indie są drugim największym konsumentem złota na świecie importując około 90% zużywanego kruszcu. Zakupy złota realizowane są dolarach. Import złota stanowi 10% całego importu kraju. W związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie rząd był zmuszony powstrzymać odpływ twardej waluty.
„Oceniany, że w 2026 roku dolar może nadal pozostawać pod presją. Spodziewamy się, że metale pozostaną w ogniu wojen handlowych, a ich dostęp dla poszczególnych gospodarek będzie kluczowy w wyścigu technologicznym. Uważamy, że ewentualne korekty cen na rynku będą wykorzystywane do zwiększania zakupów i rozbudowy zapasów. Naszym zdaniem wysokie ceny metali powinny utrzymać się w trakcie 2026 roku. Uważamy także, że zakończenie cyklu inwestycyjnego w sektorze wydobycia ropy idące w parze z utrzymującym się globalnie wzrostem konsumpcji paliw zredukuje presję podażową i przyczyni się do zbilansowania rynku na wyższym poziomie cen” – zakończył Czorniej.
(ISBnews)


