Warszawa, 10.08.2026 (ISBnews) – Klienci nabyli blisko 4,4 tys. lokali na 7 największych polskich rynkach mieszkaniowych (Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Kraków, Poznań, Łódź oraz Katowice) w lipcu. Był to drugi najlepszy miesięczny wynik sprzedaży w 2026 roku – więcej mieszkań (o około 100) kupiono jedynie w styczniu, wynika z Barometru Cen Mieszkań przygotowanego przez portal Tabelaofert. W porównaniu z lipcem ubiegłego roku sprzedaż była wyższa o około 36%. Zdaniem ekspertów lipcowy wynik potwierdził wcześniejsze sygnały poprawy koniunktury.
Jednocześnie dzięki dużej podaży ceny pozostały stabilne. Średnia cena na siedmiu największych rynkach wyniosła w lipcu 16 117 zł za m2, czyli zaledwie o 0,2% więcej niż w czerwcu. Od początku roku wzrost wyniósł 2,3%, co potwierdza, że mimo poprawy sprzedaży rynek nadal pozostaje w fazie stabilizacji cen, podano.
„Największą zmianę sprzedaży odnotowano w Poznaniu. W lipcu klienci kupili tam ponad dwa razy więcej nowych mieszkań niż miesiąc wcześniej. Skala odbicia jest imponująca, choć trzeba pamiętać, że czerwiec był wyjątkowo słabym miesiącem na poznańskim rynku pierwotnym – sprzedaż spadła wtedy o ponad 40%. Lipcowy wynik oznacza więc przede wszystkim powrót klientów po bardzo słabym początku wakacji. Mocne odbicie było widoczne również w Trójmieście i Katowicach, gdzie sprzedaż wzrosła o blisko 50% w ujęciu miesięcznym. Szczególnie interesująca jest sytuacja Katowic, ponieważ poprawa sprzedaży nastąpiła tam mimo bardzo wysokiego poziomu podaży i dużej konkurencji między deweloperami. Na tle pozostałych rynków słabiej wypadły Warszawa i Kraków. W stolicy liczba nabytych mieszkań nieznacznie spadła, natomiast w Krakowie spadek wyniósł kilkanaście procent” – czytamy w komunikacie.
W lipcu do sprzedaży trafiło blisko 4,6 tys. nowych mieszkań. Najwięcej nowych lokali wprowadzono w Warszawie – prawie 1,5 tys. – oraz w Trójmieście, gdzie na rynek trafiło blisko 1,2 tys. mieszkań. Skala nowej podaży była jednak nadal większa niż sprzedaż, pomimo silnego wzrostu liczby sprzedanych lokali. Różnica pomiędzy liczbą mieszkań wprowadzonych do oferty a liczbą lokali kupionych przez klientów wyniosła jednak tylko niespełna 200 mieszkań. Dla porównania, jeszcze w kwietniu nowa podaż przewyższała sprzedaż o ponad 1,3 tys. lokali.
Na koniec lipca na siedmiu największych rynkach dostępnych było blisko 70 tys. nowych mieszkań. Coraz większą część tej oferty stanowią lokale gotowe do odbioru – odpowiadały już za 25,6% wszystkich dostępnych mieszkań. Najwyższy udział gotowych lokali odnotowano w Łodzi, gdzie zbliża się on do 40%, a w Katowicach gotowe jest co trzecie oferowane mieszkanie. Najmniejszy udział takich lokali występuje w Trójmieście – około 15% tamtejszej oferty, wskazano również.
„W lipcu w żadnym z analizowanych miast nie odnotowano znaczących zmian średnich cen mieszkań. Największy wzrost pojawił się w Katowicach, gdzie średnia cena ofertowa zwiększyła się o 1,1%. Nie był to jednak efekt szerokich podwyżek cenników, lecz przede wszystkim zmian w strukturze dostępnej oferty – szybciej sprzedawały się tańsze mieszkania, przez co w ofercie zwiększył się udział droższych lokali. Na pozostałych rynkach miesięczne zmiany średnich cen mieściły się w przedziale od -1% do +1%. Znacznie większe różnice widać dopiero w porównaniu z końcem 2025 roku. Od grudnia najmocniej wzrosła średnia cena we Wrocławiu – o 4,8%. W Warszawie wzrost wyniósł 3,3%. Po przeciwnej stronie znalazła się Łódź, gdzie średnia cena była o 2% niższa niż pod koniec ubiegłego roku” – czytamy dalej.
W segmencie popularnym zmiany cen były jeszcze mniejsze niż na całym rynku. W większości analizowanych miast miesięczne wahania nie przekraczały 0,5%. Wyjątkiem była Łódź, gdzie średnia cena mieszkań z segmentu popularnego spadła o około 1%. Katowice ponownie wyróżniały się wzrostem, ale również tutaj był on w dużej mierze efektem zmian w strukturze dostępnej oferty, a nie szerokich podwyżek cenników.
„Lipiec był dobrym miesiącem sprzedażowo, ale nie zmienia to faktu, że rynek nadal funkcjonuje przy bardzo wysokiej podaży i dużej konkurencji o klienta. To właśnie dlatego nie spodziewam się, żeby jeden mocny miesiąc uruchomił falę podwyżek cen. Indeks Nastrojów Deweloperów pokazuje, że branża odzyskuje wiarę w sprzedaż, ale po stronie cen pozostaje ostrożna. I to jest racjonalne podejście. Przy tak szerokiej ofercie próba szybkiego podnoszenia cen mogłaby bardzo łatwo ponownie wydłużyć decyzje zakupowe i osłabić sprzedaż. Obecny poziom cen wydaje się dziś akceptowalny dla kupujących, a dla deweloperów najważniejsze będzie utrzymanie tempa sprzedaży, nie maksymalizowanie ceny za wszelką cenę. Zwłaszcza że sytuacja na rynkach regionalnych nie jest tak dobra jak np. w Warszawie” – zakończył założyciel portalu Tabelaofert Robert Chojnacki, cytowany w materiale.
Analiza została przygotowana na podstawie wewnętrznego monitoringu rynku pierwotnego prowadzonego przez dział analiz Tabelaofert. Badanie obejmuje około 3 tys. inwestycji obejmujących ponad 100 tys. mieszkań. Monitoring prowadzony jest zarówno w największych miastach wojewódzkich, jak i w miejscowościach tworzących aglomeracje największych ośrodków miejskich. Dane aktualizowane są w systemie miesięcznym, kwartalnym oraz półrocznym, w zależności od analizowanego zakresu rynku.
(ISBnews)


