Warszawa, 20.12.2024 (ISBnews) – Dane listopadowe o sprzedaży detalicznej (+3,1% r/r) były wyższe od konsensusu (+1% r/r) i – w odróżnieniu od tąpnięcia we wrześniu – kierują tegoroczną ścieżkę spożycia gospodarstw domowych ku umiarkowanemu odbiciu, oceniają analitycy. Ekonomiści zwracają uwagę na utrzymujący się słabszy niż przed rokiem popyt na dobra trwałego użytku tendencję do oszczędzania, co daje obraz ostrożnego i oszczędzającego konsumenta.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w listopadzie 2024 r. była wyższa niż przed rokiem o 3,1% (wobec spadku o 0,3% w listopadzie 2023 r.). W porównaniu z październikiem 2024 r. notowano spadek sprzedaży detalicznej o 1,2%. W okresie styczeń-listopad2 2024 r. sprzedaż wzrosła r/r o 2,7% (wobec spadku o 2,4% w analogicznym okresie 2023 r.). Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych w listopadzie 2024 r. była o 1% wyższa w porównaniu z październikiem 2024 r.
W listopadzie za wzrostem sprzedaży detalicznej r/r stała głównie sprzedaż samochodów związana z zaostrzenia norm emisji spalin, farmaceutyki, paliwa oraz w kategoria pozostałe. Według ekonomistów skłonność do konsumenta do odbudowy oszczędności, które silnie obniżyły się w okresie latach 2022 –2023 ograniczają potencjał do wzrostu wydatków gospodarstw domowych, zwłaszcza towarów.
Ekonomiści Banku Pekao wskazują, że poziom sprzedaży towarów „od prawie 3 lat stoi w miejscu”, a konsumpcję od dłuższego czasu napędza sprzedaż w sektorze usług.
Analitycy oceniają, że wrześniowe załamanie sprzedaży detalicznej nie potwierdziło obaw o stagnację konsumpcji, jednakże proces ożywienia jest umiarkowany. Ekonomiści y i szacują, że dynamika konsumpcji prywatnej w IV kw. będzie oscylować w przedziale ok. 2,5-3% r/r wobec notowanych 0,3% w III kw. br. i jako główny motor gospodarki w tym roku dają szansę wzrostu PKB ok. 3% r/r.
Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:
„Listopadowe dane to dobry prognostyk dla konsumpcji prywatnej, która w 4kw24 powinna być wyraźnie mocniejsza, po bardzo słabym wyniku w 3kw24 (zaledwie +0,3%r/r). Jest to o tyle ważne, że przy słabości popytu inwestycyjnego to właśnie konsumpcja jest głównym motorem napędowym popytu krajowego i wzrostu gospodarczego. Wzrost PKB w 4kw24 zapowiada nieco mocniej niż 2,7%r/r w 3kw24. Mocny zakupowo sezon świąteczny może popchnąć wzrost konsumpcji i PKB powyżej 3%r/r w 4kw24. Widzimy szansę na nieco mocniejszy wzrost PKB w 2024 niż nasza obecna prognoza 2,7%” – analityk ING Bank Śląski Adam Antoniak
„Powoli zapominamy o fatalnych danych za wrzesień, a ewolucja sprzedaży staje się bardziej zgodna z fundamentami. Listopadową sprzedaż ciągnęły w górę samochody (+28,1% r/r, efekt zaostrzenia norm emisji spalin do 2025), rosła też sprzedaż farmaceutyków (+7,2% r/r), paliw (+4,1% r/r) oraz w kategorii pozostałe (+14,8% r/r). Dane wpisują się w nasz scenariusz zakładający wzrost konsumpcji o ok 2,5% r/r w 4q24” – analitycy PKO Banku Polskiego
„W Polsce nie ma boomu konsumpcyjnego, a wszystkie miary aktywności wydatkowej konsumentów pokazują stosunkowo powolne ożywienie. W powiązaniu z wysokim realnym wzrostem dochodów sugeruje to, że skłonność do oszczędzania pozostaje podwyższona, zgodnie z naszymi przewidywaniami. Jak długo pozostanie podwyższona? Zapewne tak długo, jak wysokie będą stopy procentowe” – Bank Pekao
Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:
„Sprzedaż detaliczna towarów w listopadzie br. wzrosła znacznie więcej od średnich oczekiwań rynkowych. Jest to kolejny dowód na to, że tąpnięcie sprzedaży we wrześniu było zdarzeniem jednorazowym. Gospodarstwa domowe istotnie zwiększyły w listopadzie wydatki na dobra trwałe, tj. sprzęt RTV i AGD, meble, odzież. Czy jest to już jednak odwrócenie trendu z ostatnich miesięcy? Raczej nie. Listopad to okres „black weekendów”, „black weeks”, uwieńczonych „Black Friday”. Gospodarstwa domowe, biorąc pod uwagę zmianę ich zachowań konsumpcyjnych (ostrożne wydatki i oszczędzanie), czekały na listopadowe promocje i wykorzystując je dopiero wtedy dokonały większych zakupów. W grudniu zatem sytuacja raczej powróci do normy jeśli chodzi o dobra trwałego użytku, przy czym inne kategorie sprzedaży (jak np. żywność) będą napędzane, tym razem świętami. Póki co sytuacja nie wygląda zatem źle: po dwóch miesiącach czwartego kwartału br. dynamika realna sprzedaży detalicznej kształtuje się powyżej 2.0%r/r i jest na dobrej drodze do utrzymania tego poziomu na zakończenie kwartału. To z kolei oznacza powrót dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych nawet w okolice 3.0%r/r, co pozwoliłoby dynamice PKB na powrót powyżej 3.0%r/r”- główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek
„Wzrost sprzedaży detalicznej w listopadzie był przyzwoity na tle serii słabszych rezultatów. Wyniki konsumpcji w 2024 są słabsze z uwagi na akumulacje oszczędności. Ta jednak skończy się w przyszłym roku, a tempo wzrostu wynagrodzeń wciąż będzie wysokie. Sprzedaż detaliczna wzrosła w listopadzie o 3,1%, lepiej od rynkowych prognoz (1,2%). Komentarz GUS wskazuje, że taki wynik wciąż zawdzięczamy głównie motoryzacji (28,1%) oraz zakupom w galeriach handlowych – kategoria pozostałe powiększyła się 14,8%. Sprzedaż sprzętu RTV i AGD jest wciąż słabsza niż przed rokiem. Bieżące dane GUS sugerują, że w całym 2024 r. wydatki konsumpcyjne wzrosły o około 3%. Należy przy tym podkreślić, że duży wzrost zapasów z III kw. prawdopodobnie wciąż może ulec rewizjom, co raczej podniesie konsumpcje. Słabsze wyniki od prognoz związane były z akumulacją oszczędności – środki przechowywane na lokatach terminowych są obecnie znacznie większe niż sugerowałby historyczny trend. Niemniej nadchodzący rok przyniesie tempo wzrostu konsumpcji zbliżone do 3,5%. Konsensus Money.pl wskazuje, że w przyszłym roku tempo wzrostu wynagrodzeń powinno oscylować między 7,5-8,5% w gospodarce narodowej oraz 8,0-9,5% w sektorze przedsiębiorstw. Taki wynik będzie przekraczać inflację o ponad 4 pkt. Prawdopodobnie zobaczymy też mniejszą akumulację oszczędności – gospodarstwa zwiększą swoją skłonność do konsumpcji” – kierownik zespół makroekonomii PIE Jakub Rybacki
„Sprzedaż detaliczna w listopadzie wzrosła o 3,1% r/r po wzroście o 1,3% r/r w październiku, powyżej oczekiwań (PKO: 2,1% r/r, kons.: 1,2% r/r). Powoli zapominamy o fatalnych danych za wrzesień, a ewolucja sprzedaży staje się bardziej zgodna z fundamentami (płace w sektorze przedsiębiorstw wzrosły w listopadzie realnie o 5,6% r/r). Listopadową sprzedaż ciągnęły w górę samochody (+28,1% r/r, efekt zaostrzenia norm emisji spalin od 2025), rosła też sprzedaż farmaceutyków (+7,2% r/r), paliw (+4,1% r/r, efekt niskiej bazy) oraz w kategorii pozostałe (+14,8% r/r). „Pod kreską” była nadal sprzedaż odzieży (-14,7% r/r, efekt reklasyfikacji dużego podmiotu do kategorii „pozostałe”), gazet i książek (-1,6% r/r), a także mebli i sprzętu (-2,3% r/r) oraz żywności (-0,2% r/r), jednak w przypadku dwóch ostatnich kategorii spadki systematycznie hamują. W ujęciu nominalnym sprzedaż zwiększyła się o 3,4% r/r, a implikowany „deflator” spadł do 0,3% r/r z 1,0% r/r, do czego przyczyniło się pogłębienie spadku cen na stacjach benzynowych. Dane potwierdzają, że początek sezonu świątecznego (Black Friday był 29 listopada) był dobry dla branży handlowej. Dane kartowe PKO Banku Polskiego wskazują, że również w grudniu wydatki były zauważalnie wyższe niż przed rokiem, chociaż należy pamiętać, że w tym roku sezon świąteczny jest krótszy, a w grudniu mamy tylko 3 soboty przed Bożym Narodzeniem, podczas gdy rok temu były cztery. Dane o sprzedaży potwierdzają, że kondycja konsumenta jest lepsza niż wskazywałaby stagnacja konsumpcji w 3q24. Wpisują się w nasz scenariusz zakładający wzrost spożycia w sektorze gospodarstw domowych o ok. 2,5% r/r w 4q24. Dodatnie realne stopy procentowe wpierają odbudowę oszczędności, jednak nic w gospodarce nie uzasadnia porównywalnej tylko z tym co widzieliśmy podczas pandemii różnicy pomiędzy realną dynamiką płac i konsumpcji obserwowanej w 3q24. Konsumenci pozostają ostrożni, chociaż pod koniec roku lekko poprawiły się nastroje, w szczególności w zakresie dokonywania ważnych zakupów” – analitycy PKO Banku Polskiego
„Sprzedaż detaliczna odbudowuje się po bardzo słabym wrześniu, a wzrost konsumpcji odbija po ostrym hamowaniu w 3kw24. Sprzedaż detaliczna towarów wzrosła w listopadzie o 3,1%r/r (ING: 1,0%; konsensus: 1,2%) po wzroście o 1,3%r/r w październiku. Dane oczyszczone z czynników sezonowych wskazują na wzrost sprzedaży o 1,0%m/m, po wzroście o 5,6%m/m w październiku. W ujęciu rocznym największe wzrosty sprzedaży miały miejsce w przypadku pojazdów samochodowych, gdzie widzimy wzmożone zakupy przed wprowadzeniem nowych norm emisji spalin w 2025. Dynamicznie rosła sprzedaż w kategorii „pozostałe” (13,8%r/r), a także sprzedaż farmaceutyków (7,2%r/r) oraz paliw (4,1%r/r). Utrzymują się głębokie spadki w przypadku odzieży i obuwia (-14,7%r/r), co sugeruje, że konsumenci nadal odkładają część zakupów, które w ich ocenie nie sią niezbędne. Po zaskakująco słabym wrześniu, sprzedaż odbudowuje się i w listopadzie po odsezonowaniu była na poziome zbliżonym do sierpniowego. Listopadowe dane to dobry prognostyk dla konsumpcji prywatnej, która w 4kw24 powinna być wyraźnie mocniejsza, po bardzo słabym wyniku w 3kw24 (zaledwie +0,3%r/r). Jest to o tyle ważne, że przy słabości popytu inwestycyjnego to właśnie konsumpcja jest głównym motorem napędowym popytu krajowego i wzrostu gospodarczego. Wzrost PKB w 4kw24 zapowiada nieco mocniej niż 2,7%r/r w 3kw24. Mocny zakupowo sezon świąteczny może popchnąć wzrost konsumpcji i PKB powyżej 3%r/r w 4kw24. Widzimy szansę na nieco mocniejszy wzrost PKB w 2024 niż nasza obecna prognoza 2,7%” – analityk ING Bank Śląski Adam Antoniak
„Sprzedaż detaliczna zaskoczyła pozytywnie drugi miesiąc z rzędu, rosnąc w listopadzie o 3,1% r/r (ceny stałe), powyżej oczekiwań rynkowych. Wrześniowe straty zostały już w całości odrobione. Nie zmienia to faktu, że sprzedaż detaliczna towarów nie zachwyca, a jej poziom od prawie 3 lat stoi w miejscu. Konsumpcję napędza sprzedaż w sektorze usług. Utrzymujemy, że wzrost PKB w całym 2024 r. będzie bliski 3,0%. Zaglądając w szczegóły sektorowe dzisiejszego odczytu, trzymająca się mocno od ponad roku sprzedaż samochodów kontynuowała ten trend w listopadzie (+28,1% r/r). Z kolei wyraźny wzrost rocznej dynamiki sprzedaży paliw spowodowany jest efektem bardzo niskiej bazy odniesienia z ubiegłego roku, kiedy to zakończył się okres promocyjnych cen ograniczając znacznie popyt na paliwa. Na plus należy też uznać stopniowo poprawiającą się sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD, która spadła w listopadzie „już tylko” o 2,3% r/r. Przy rosnącej dynamice sprzedaży w kategorii „pozostałe”, skupiającej według naszej najlepszej wiedzy głównie sklepy budowlane, można powiedzieć, że sprzedaż dóbr trwałych wreszcie odbija. Jedyną kategorią, która rozczarowała (już od dłuższego czasu) jest sprzedaż odzieży i obuwia (-14,7% r/r). Tutaj ujemna dynamika utrzymuje się od połowy 2023 r. Dzisiejsze dane nie zmieniają jednak faktu, że sprzedaż detaliczna towarów nie zachwyca, a jej poziom od prawie 3 lat stoi w miejscu. Konsumpcję już od dłuższego czasu napędza sprzedaż w sektorze usług. W Polsce nie ma boomu konsumpcyjnego, a wszystkie miary aktywności wydatkowej konsumentów pokazują stosunkowo powolne ożywienie. W powiązaniu z wysokim realnym wzrostem dochodów sugeruje to, że skłonność do oszczędzania pozostaje podwyższona, zgodnie z naszymi przewidywaniami. Jak długo pozostanie podwyższona? Zapewne tak długo, jak wysokie będą stopy procentowe. Dzisiejsze dane dają jednak powody do optymizmu co do odczytu całej konsumpcji prywatnej w IV kwartale, która wzrośnie o ok. 3% r/r (po niemalże stagnacji latem). Z kolei podtrzymujemy, że w IV kwartale tempo wzrostu PKB powinno przyspieszyć powyżej 3,0% r/r, a w całym 2024 r. będzie bliski 3,0%. Dużo tych trójek” – analitycy Banku Pekao
„Sprzedaż detaliczna powtarza scenariusz sprzed miesiąca. Nadal niezmiennie prym wiedzie motoryzacja z rocznym wzrostem sprzedaży bliskim 30%. Na drugim miejscu z wyraźnie mniejszym, ale nadal pokaźnym wzrostem sprzedaży (ponad 7%) uplasowały się farmaceutyki. Innymi słowy sezon chorobowy w pełni. Swoje trzy grosze dorzuca również enigmatyczna sprzedaż z kategorii pozostałe. Te trzy składowe spowodowały, że sprzedaż ruszyła, osiągając dynamikę 3,1% w skali roku. A to wszystko przy krótszym o 3 dni robocze listopadzie niż przed rokiem. Grudzień przyniesie zwyczajowo wzrost sprzedaży, szczególnie w skali miesiąca. Dodatkowo mamy w tym miesiącu o jeden dzień roboczy więcej. Po 11 miesiącach sprzedaż detaliczna jest wyższa o 2,7%. Przez cały 2024 r. na jej wynikach ciążyły ceny usług. Wciąż więcej wydajemy na usługi niż towary. Jednocześnie zaczęliśmy również oszczędzać. Pragmatyzmu nauczył nas okres wysokiej zmienności cen i ujemnej, realnej dynamiki wynagrodzeń” – Konfederacja Lewiatan Mariusz Zielonka
„Solidny wzrost sprzedaży detalicznej w listopadzie, po dynamicznym odbiciu w październiku, jest potwierdzeniem, że nie postępuje gwałtowne hamowanie konsumpcji prywatnej, na co mogłyby wskazywać silny spadek sprzedaży we wrześniu oraz dane dot. spożycia gospodarstw domowych w całym III kw. W listopadzie sprzedaż detaliczna w skali miesiąca (oczyszczona z wahań sezonowych) wzrosła o 1,0% po wzroście o wzrost o 5,6% m/m w październiku. Tym samym, wzrosty sprzedaży w październiku i listopadzie łącznie praktycznie zrekompensowały jej gwałtowny spadek we wrześniu. Lepszy od oczekiwań wynik listopadowej sprzedaży w głównej mierze dotyczył silniejszego odbicia sprzedaży paliw (+4,1% r/r wobec -9,1% r/r w październiku) oraz mocniejszych danych dot. sprzedaży żywności i samochodów. W szczególności wysoka zmienność dynamiki sprzedaży paliw wskazuje, że silniejsze zmiany rocznej dynamiki konsumpcji na przełomie kwartału w dużej części wynikały właśnie z okresowych efektów, w tym efektów bazy odniesienia (silne przesunięcia w sprzedaży paliw płynnych przed rokiem w okresie przedwyborczym). Dynamika sprzedaży detalicznej po wykluczeniu najbardziej zmiennych kategorii tj. żywności, paliw i samochodów obniżyła się do ponad 1,0% z blisko 3,0% r/r w październiku, powracając blisko poziomu sierpniowego sprzed wrześniowego tąpnięcia. Sam jej spadek względem października może natomiast wynikać z wygaśnięcia pozytywnego w październiku efektu wyższej liczby dni handlowych. Generalnie opublikowane dane potwierdzają oczekiwania, że choć postępuje hamowanie dynamiki popytu konsumpcyjnego, to nie ma ono tak gwałtownego charakteru, jak mogłyby to sugerować dane za III kw., szczególnie wrześniowy wynik sprzedaży detalicznej. Czynnikiem ograniczającym wzrost popytu konsumpcyjnego jest zmieniająca się od II poł. br. sytuacja dochodowa gospodarstw domowych. Słabnący popyt na pracę i wolniejsze tempo wzrostu wynagrodzeń w połączeniu z ponownym wzrostem inflacji CPI od lipca br., poskutkowały wyraźnym obniżeniem dynamiki realnego funduszu wynagrodzeń w III kw. do ok. 5% r/r, wobec ponad 9% r/r na początku br. Jednocześnie choć na przełomie 2023 i 2024 r. realne dochody gospodarstw domowych zaczęły rosnąć bardzo szybko, to skłonność do odbudowy oszczędności konsumentów (które silnie obniżyły się w okresie 2022 – I poł 2023 r.) ograniczyła potencjał do wzrostu wydatków gospodarstw domowych. Jednocześnie, jak wskazywaliśmy w poprzednich komentarzach, dynamika realnych dochodów nie jest (w ujęciu historycznym) na tyle niekorzystna, aby zwiastować wyraźny spadek dynamiki wzrostu konsumpcji prywatnej, a raczej implikuje wyhamowanie jej silnego wzrostu z I poł. roku (4,5% r/r). W grudniu oczekujemy obniżenia dynamiki sprzedaży detalicznej ze względu na niekorzystne efekty kalendarzowe (mniejsza liczba dni handlowych). Oczekujemy natomiast, że w całym IV kw. dynamika spożycia gospodarstw powróci do poziomu ok. 3,0% r/r i w okolicach tego poziomu będzie utrzymywać się w 2025 r.” – BOŚ
„Dane listopadowe wskazują na silniejszą od oczekiwań konsumpcję, co można tłumaczyć wysokim popytem na dobra trwałego użytku, takie jak samochody oraz efektywnością wyprzedaży Black Friday. Mimo to spadek sprzedaży w kategoriach podstawowych, takich jak żywność
(-0,2%), może sugerować presję na budżety gospodarstw domowych. Słabszy wynik sprzedaży internetowej podkreśla zmianę preferencji konsumentów na rzecz zakupów stacjonarnych. Wyższe od oczekiwań dane mogą pozytywnie wpłynąć na sentyment rynkowy, szczególnie w sektorze detalicznym, a także wzmocnić złotego w krótkim terminie” – Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.
„Rosnący z roku na rok dystans konsumentów do wyprzedaży i promocji w trakcie peaków zakupowych jak Black Friday, Cyber Monday oraz Black Week, nie przeszkadza im w intensyfikacji zakupów w tym okresie – jak w połowie listopada podała firma PayPo 55 proc. biorących udział w jej badaniu klientów odkłada część zaplanowanych wydatków specjalnie na tę okazję, co oznacza, że konsumenci z wyprzedzeniem planują zakupy i robią je z wykorzystaniem listy produktów do „upolowania”. W związku z tym podejściem nawet tegoroczne rabaty rzędu 10-15% mogły być dla nich atrakcyjne. Takie były założenie. A jak było naprawdę w listopadzie? Wartość Baselinker Index, wskaźnika mierzącego kondycję polskiego e-commerce, za ten miesiąc była praktycznie identyczna jak w październiku. Potwierdza to obserwację, według której okres przedświątecznych zakupów wydłuża się i zaczyna już w październiku. Do tego rodzimy konsument kupuje częściej, ale przy mniejszej średniej wartości jego koszyka. Znaczenie miało też to, że Cyber Monday, w który zwykle dochodzi do największych zakupów sprzętu elektronicznego, w tym roku miał miejsce dopiero w grudniu. Wg analizy Nosto na próbie ponad 100 mln witryn internetowych tegoroczny tzw. Cyber Weekend (okres od Black Friday do Cyber Monday) dał w ujęciu rocznym prawie 15-proc. wzrost ruchu, 4-proc. wzrost sprzedaży i podobny wzrost średniej wartości zamówienia. Warto zwrócić także uwagę, że od strony technicznej (wydajność system, przygotowanie do wzrostu liczby odwiedzających i zamówień) operatorzy platform są z roku na rok coraz lepiej przygotowani. Mało już mówi się o problemach z dostępnością sklepów internetowych. Obecnie coraz bardziej krytyczne stają się kwestie cyberbezpieczeństwa. Końcówka obecnego roku sugeruje stopniowe poprawianie się nastrojów konsumenckich i sytuacji w handlu. Wg najnowszego odczytu wskaźnika BWUK publikowanego przez GUS w grudniu 2024 r. nastroje polskich konsumentów uległy poprawie w stosunku do listopada. Natomiast w całym 2024 r BWUK był o 12,3 pkt. proc. wyżej niż w 2023, osiągając średnią wartość -14,0 punktu. W przypadku sprzedaży internetowej, jej wzrosty rok do roku wskazują stały, liniowy rozwój polskiego e-commerce, który, także w oparciu o analizę sentymentu wśród konsumentów, będzie w ocenie wielu ekspertów kontynuowany w 2025 r.” – Sebastian Błaszkiewicz – Head of Sales Excellence w Univio
„Sprzedaż detaliczna wciąż poniżej historycznego maksimum. Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS nominalna dynamika sprzedaży detalicznej w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w listopadzie do 3,4% r/r wobec 2,3% w październiku, kształtując się znacząco powyżej konsensusu rynkowego (2,1%) i naszej prognozy (1,0%). Dynamika sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych zwiększyła się w listopadzie do 3,1% r/r wobec 1,3% w październiku, kształtując się powyżej konsensu rynkowego (1,0%) i naszej prognozy (0,5%). Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna w cenach stałych zwiększyła się w listopadzie w porównaniu z październikiem o 1,0%. Oznacza to, że sprzedaż detaliczna w listopadzie pozostała poniżej swojego historycznego maksimum odnotowanego w czerwcu br. Efekty niskiej bazy wsparciem dla dynamiki sprzedaży. Głównym czynnikiem oddziałującym w kierunku przyspieszenia wzrostu sprzedaży w listopadzie był silny wzrost dynamiki sprzedaży paliw do 4,1% r/r wobec -9,1% w październiku, do czego przyczynił się efekt niskiej ubiegłorocznej bazy. Wsparciem dla takiej oceny jest odnotowane w listopadzie zmniejszenie dynamiki sprzedaży detalicznej po wyłączeniu paliw, która według naszych szacunków wyniosła 2,9% r/r wobec 3,3% w październiku. Czynnikami oddziałującymi w kierunku zwiększenia dynamiki sprzedaży ogółem w listopadzie były również zwiększenie realnej dynamiki funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw do poziomu najwyższego od sierpnia 2024 r. (por. MAKROpuls z 19.12.2024) oraz promocje związane z Black Friday i Black Week, które w warunkach podwyższonej skłonności gospodarstw domowych do oszczędzania oddziaływały w kierunku zwiększenia skali zakupów w ramach promocji w porównaniu z listopadem ub. r. Ze względu na ustąpienie wspomnianego wyżej efektu niskiej bazy dla sprzedaży paliw oczekujemy, że w grudniu roczna dynamika sprzedaży detalicznej obniży się, a wsparciem dla tych oczekiwań jest odnotowana w grudniu stabilizacja głównych wskaźników obrazujących nastroje konsumenckie przy jednoczesnym utrzymaniu się wskaźnika obrazującego skłonność do oszczędzania na podwyższonym poziomie. Wzrost konsumpcji wyraźnie przyspieszy w IV kw. Dane o sprzedaży detalicznej w listopadzie stanowią wsparcie dla naszej prognozy, zgodnie z którą w IV kw. nastąpi znaczące przyspieszenie wzrostu konsumpcji do 2,5% r/r wobec 0,3% w III kw. Oczekujemy, że w kolejnych kwartałach skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania będzie się obniżać i dynamika konsumpcji pozostanie zbliżona do 2% r/r mimo silnego obniżenia realnej dynamiki płac. Uważamy, że publikacja dzisiejszych danych o sprzedaży detalicznej jest lekko pozytywna dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji” – główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski
(ISBnews)


