ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
niedziela, 2 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Chorwacja nie chce „niedzielnych turystów”

Chorwacja nie chce „niedzielnych turystów”

Chorwacja przygotowuje pakiet ustaw, które praktycznie mają uniemożliwić wynajem krótkoterminowy. Rząd twierdzi, iż dopuszczenie by ta forma turystyki nadal się rozwijała w rzeczywistości zaszkodzi całej branży i ekonomice Chorwacji.

Chorwacja jest kolejnym krajem, który chce maksymalnie ograniczyć, jeśli nie zlikwidować, inwestycyjny najem krótkoterminowy. W połowie listopada w parlamencie tego kraju zatwierdzono cały pakiet projektów ustaw, które mają uderzyć w ten rodzaj najmu choć władze uspokajają, że nowe przepisy zostaną uchwalone dopiero po szerszej dyskusji i prawdopodobnych poprawkach.

Obecnie ograniczanie najmu krótkoterminowego jest widoczne we wszystkich europejskich miastach znanych z atrakcji turystycznych. Pierwsze tego typu działania podjęły władze Barcelony i Malagi w Hiszpanii, obecnie podobne przepisy wprowadzają m.in. Ateny i Budapeszt, ograniczenia chce wprowadzić także Kraków.

Wiadomo już, że takie posunięcia w popularnych destynacjach turystycznych będą miały wpływ na platformy wynajmu, takie jak Airbnb i Booking.com.

W Chorwacji pierwsze zaczęły wprowadzać ograniczenia władze samorządowe – w obecnym sezonie letnim w Dubrowniku zakazano wynajmowania krótkoterminowego mieszkań znajdujących się na historycznej Starówce. Takie działania spowodowały bowiem drastyczny niedobór mieszkań i szybki wzrost ich kosztów, ponieważ były one wykupywane „w pakietach” przez inwestorów z Europy Zachodniej i samej Chorwacji, którzy wynajmowali je krótkoterminowo wyłącznie w sezonie, od końca kwietnia do października.

Minister finansów Chorwacji Marko Primorac powiedział, że nowe przepisy zwiększą podatki od domów na wynajem i podatek ryczałtowy od wynajmu turystycznego, ale nie wpłyną negatywnie na mieszkania i domy, w których ludzie mieszkają długoterminowo lub posiadaczy własnych nieruchomości, którzy ich nie wynajmują.

Część organizacji turystycznych oraz non-profit zajmujących się ochroną dziedzictwa kulturowego twierdzi, że wprowadzenie takich regulacji spowoduje, że „przestaną straszyć puste dzielnice” i spadną ceny mieszkań, które będzie można wynajmować długoterminowo po cenach rynkowych.

„To, co niepokoi mieszkańców Splitu, a także Dubrownika i innych nadmorskich miast, to to, że są one puste. W centrum nie ma sklepów, miasto jest martwe i ktoś musi to w końcu przyznać” – powiedziała mediom Zaklina Juric z inicjatywy „Tenants Together”.

Turystyka odpowiada za około 20% chorwackiego produktu krajowego brutto, zaś branża wynajmu domów zatrudnia 125 tys. osób. Cześć z nich uznaje nowe przepisy za zagrożenie, zwłaszcza agencje powiązane z inwestorami prowadzącymi najem krótkoterminowy.

„Właściciele mieszkań panikują, wielu z nich zaciągnęło pożyczki, zainwestowało w mieszkania, logistyka, która zostanie poddana w wątpliwość przez to nowe prawo” – zauważył Jurica Lepinc, właściciel agencji wynajmu w stolicy Chorwacji, Zagrzebiu.

Niektórzy inwestorzy twierdzą, że wprowadzenie nowych przepisów powodujących szybki wzrost podatków jest „niemożliwe do zrealizowania”, bowiem zawierają one takie regulacje, jak zgoda 80% najemców na wysokość czynszu w budynkach mieszkalnych. Ma to spowodować wzrost cen o 20% już przyszłym roku i zwiększyć liczbę turystycznych pustostanów.

Dominuje jednak opinia, że pozwolenie na dotychczasowy stan rzeczy spowoduje wyludnianie się całych dzielnic i ostatecznie spadek atrakcyjności Chorwacji jako kraju turystycznego. Tymczasem to właśnie rozwinięta branża turystyczna była jedną z przyczyn, dla których Moody’s Ratings na początku listopada podniósł długoterminowy rating kredytowy Chorwacji o dwa poziomy. Innymi przyczynami były perspektywy wysokiego wzrostu gospodarczego oraz zrównoważona polityka fiskalna.

Moody’s Ratings podniósł rating suwerenny z Baa2 na A3 z perspektywą stabilną.

„Siła fiskalna Chorwacji pozostanie istotnie wyższa w perspektywie krótkoterminowej i średnioterminowej, głównie ze względu na drastyczną redukcję obciążenia długiem publicznym, która prawdopodobnie się nie odwróci” – stwierdziła firma ratingowa w oświadczeniu, zauważając „ciągłą poprawę sytuacji gospodarczej kraju , napędzaną reformami strukturalnymi i wzrostem imigracji zarobkowej, co wspiera długoterminowy potencjał wzrostu”.

Fitch Ratings i S&P Global Ratings podniosły z kolei we wrześniu rating kredytowy długu suwerennego Chorwacji do A- i papiery te uważane są za „bezpieczne”, mimo iż rentowności ostatnio nieco wzrosły. Przyczyną zmiany ratingu było obniżenie deficytu budżetowego do mniej niż 3% produktu krajowego brutto i ogłoszenie rządu, iż spodziewa się obniżyć poziom długu publicznego poniżej 60% PKB do końca roku.