Warszawa, 21.08.2024 (ISBnews) – Krajowa produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 4,9% r/r, tj. poniżej konsensusu (7,3%) wobec stagnacji (0% po rewizji) w czerwcu. Zdaniem ekonomistów, polski przemysł odbudowuje się powoli i stabilnie, przy niskiej presji kosztowej, ale przy słabym popycie zagranicznym. Dane odsezonowane rosną 4 miesiąc z rzędu.
Jak podał dziś Główny Urząd Statystyczny (GUS), produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych wzrosła o 4,9% r/r w lipcu 2024 r., w ujęciu miesięcznym spadła o 3,3%. W okresie styczeń-lipiec br. produkcja sprzedana przemysłu była o 0,6% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku, kiedy notowano spadek o 2,3% w stosunku do porównywalnego okresu poprzedniego roku. Konsensus rynkowy zakładał wzrost produkcji przemysłowej w ujęciu rocznym o 7,3%.
Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w lipcu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 2,2% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,2% niższym w porównaniu z czerwcem br.; czwarty miesiąc z rzędu pozostając na plusie.
Jak wskazują ekonomiści PKO Banku Polskiego, w ujęciu branżowym liderem wzrostu jest jednak produkcja wyrobów z drewna, która wzrosła o 15,2% r/r i kontynuuje dobry trend w tym roku. Nadal pozytywnie prezentowała się w lipcu produkcja pozostałego sprzętu transportowego, która zwiększyła się o 12,2% r/r (sa), „słabo nadal radzą sobie sektor motoryzacyjny (-10,8% r/r), maszyny (-3,7% r/r) i urządzenia elektryczne (-22,8% r/r)”, podkreślono.
ING Bank Śląski ocenił, że niski poziom produkcji eksportowej w branżach powiązanych z sektorem motoryzacyjnym związany jest ze słabością niemieckiego rynku samochodowego i wycofaniem rządowych dopłat do zakupu samochodów elektrycznych w Niemczech od początku br.
Analitycy wskazują, że sytuacja zewnętrzna ciąży na krajowym przemyśle przetwórczym przez niekorzystne sygnały płynące z gospodarki Niemiec, słabszą koniunkturę w USA i Chinach.
Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) podkreśla siłę produkcji trwałych dóbr konsumpcyjnych utrzymującą się od początku br. (wielkość ich produkcji w I poł. 2024 wzrosła o około 10%) i słabość produkcji towarów inwestycyjnych –(spadek produkcji o 7,7% w I poł. br). W lipcu produkcja dóbr inwestycyjnych spadła o 1,7% r/r, produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych wzrosła o 12,7% r/r.
Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:
„Dane skorygowane (przez GUS), dały wzrost na poziomie 2,2% r/r, co może sugerować, że niezły wynik przemysłu z czerwca (+1,8% r/r, sa) nie był jednorazowy, a w lipcu pozytywna tendencja się utrzymała. Mimo pewnego rozczarowania oczekiwane na 2h24 ożywienie przemysłu staje się faktem” – analitycy PKO BP
„Trzeci kwartał zaczyna się tak sobie w danych. To jednak dopiero lipiec i trzeba zobaczyć co pokażą dane z budowlanki i sprzedaży (tam może być całkiem nieźle). Członkowie RPP, którzy utożsamiają wzrost produkcji przemysłowej ze wzrostem PKB, a następnie wnioskują o inflacji, powinni być zadowoleni. Nie ma to jednak większego znaczenia poza komentarzami w tę czy tamtą stronę. I tak nikt stóp teraz nie ruszy” – mBank
„Lipiec to pierwszy miesiąc trzeciego kwartału. Wyniki produkcji przemysłowej na początku tego kwartału można zatem podsumować jako pozytywne, ale nie oszałamiające. Najprawdopodobniej w trzecim kwartale br. to ponownie handel i usługi w głównej mierze będą napędzać wzrost PKB, podczas gdy przemysł pozostanie w cieniu” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek
Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:
„Produkcja przemysłowa powoli odbija. Słabsza sytuacja w strefie euro ogranicza aktywność branż eksportowych. W drugiej połowie roku poprawie produkcji będzie sprzyjać niska presja kosztowa – ceny w przetwórstwie stabilizują się na niższym poziomie. Produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 4,9%r/r – to poniżej oczekiwań (7,3%). Dodatni wynik to również efekt 2 dni roboczych więcej niż w lipcu 2023 r. Dane pozbawione wahań sezonowych również wskazują na nieznaczną poprawę aktywności – w takim ujęciu wzrosła ona o 2,2% r/r. Od początku roku najlepiej radzą sobie producenci trwałych dóbr konsumpcyjnych – wielkość ich produkcji w I poł. 2024 wzrosła o około 10%. Słabsze wyniki notują wytwórcy towarów inwestycyjnych – w analogicznym okresie zmniejszyli produkcję o 7,7%. Kolejne miesiące przyniosą stopniową poprawę aktywności w przemyśle. To efekt lepszej sytuacji finansowej konsumentów – wysoki wzrost wynagrodzeń w połączeniu z niższą inflacją zwiększy popyt gospodarstw domowych. Umożliwi to firmom zwiększanie produkcji. Z drugiej strony niższa aktywność w strefie euro oznacza słabsze wyniki eksporterów. Niski popyt potwierdzają informacje o nowych zamówieniach. Ich wartość spadła w czerwcu o 1,4%r/r. Odbudowie aktywności sprzyja niska presja kosztowa – indeks PPI spadł w czerwcu o 4,8% r/r. W przetwórstwie – największej części przemysłu – wyroby przemysłowe staniały o 3,9% r/r. Niemniej trend ten powoli ulega wyczerpaniu – od początku roku ceny stabilizują się na poziomach zbliżonych do początku 2022 r., tj. okresu przed wybuchem wojny w Ukrainie. Odbicie aktywności w przemyśle będzie sprzyjać ponownemu nasileniu się presji kosztowej” – analityk Dawid Sułkowski – zespół makroekonomii w Polskim Instytucie Ekonomicznym (PIE)
„Produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 4,9%r/r (konsensus: 7,3%), po stagnacji (0,0%r/r) w czerwcu, po rewizji w dół z +0,3%r/r. Słabość popytu na wyroby polskiego przemysłu przebiła pozytywny efekt statystyczny (lipiec 2024 miał 2 dni robocze więcej niż lipiec 2023). Produkcja w przetwórstwie przemysłowym zwiększyła się o 5,0%r/r, po -0,1%r/r w czerwcu, w górnictwie o 2,3%r/r (po-2,6%r/r), w wytwarzaniu energii o 1,6%r/r (po 1,0%r/r), a w zaopatrywaniu w wodę o 10,3%r/r (po 3,9%r/r miesiąc wcześniej). Dane odsezonowane wskazują na spadek produkcji o 0,2%m/m. Największe wzrosty produkcji odnotowano w wytwarzaniu wyrobów z drewna (+21,0%r/r), mebli (+14,5%r/r) oraz wyrobów z papieru (13,9%r/r). Z kolei największe spadki notowano w produkcji urządzeń elektrycznych, w tym baterii do aut elektrycznych (-18,7%r/r) oraz pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (-9,1%r/r). Niski poziom produkcji obserwowany jest w zorientowanych na eksport branżach powiązanych z sektorem motoryzacyjnym, co wiążemy ze słabością niemieckiego rynku samochodowego oraz wycofaniem rządowych dopłat do zakupu samochodów elektrycznych w Niemczech od początku br. Lipiec przyniósł dalsze ograniczenie deflacji cen producentów (PPI). Indeks PPI obniżył się w lipcu o 4,8%r/r po spadku o 5,8%r/r w czerwcu (po rewizji w górę z -6,1%). W przetwórstwie ceny spadły o 3,9%r/r, w górnictwie o 4,0%r/r, w wytwarzaniu energii o 12,8%r/r, a ceny związane z dostawą wody i odbiorem ścieków i śmieci wzrosły o 3,8%r/r. W porównaniu do czerwca poziom cen producentów nie zmienił się, potwierdzając stabilizację indeksu PPI. Krajowy przemysł przetwórczy boryka się z niekorzystnym otoczeniem zewnętrznym. Wzrost w strefie euro jest słaby, a ważny dla polskich producentów niemiecki rynek samochodowy doświadcza poważnych problemów. Jednocześnie napływają informacje o słabnącej koniunkturze w Chinach i spowolnieniu gospodarczym w USA. W takich warunkach odbudowa kondycji polskiego przemysłu postępuje powoli. W 2kw24 produkcja przemysłowa wzrosła o 0,9%r/r, po spadkach w ujęciu rocznym w poprzednich 5 kwartałach. Początek 3kw24 jest jednak wciąż trudny dla polskiego przemysłu. Niepokoi spadek produkcji dóbr inwestycyjnych (-1,7%r/r), natomiast solidnie wzrosła produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych (+12,7%r/r). Potwierdza to, że wzrost PKB będzie bazował na konsumpcji, przy słabości eksportu i inwestycji. Nasza prognoza wzrostu gospodarczego w 2024 pozostaje od dłuższego czasu na poziomie 3%, a lepszy od oczekiwań wynik 2kw24 (+3,2%r/r) mityguje sygnalizowane wcześniej ryzyka w dół dla całorocznej prognozy wzrostu PKB w Polsce w 2024, nawet uwzględniając słabszy początek 3kw24″ – starszy ekonomista ING BSK Adam Antoniak
„W krajowym przemyśle miał być wystrzał, a jest ślepak. Produkcja przemysłowa w lipcu wzrosła o 4,9% r/r, po stagnacji w czerwcu. Rezultat jest poniżej oczekiwań (kons. 7,3% r/r, PKOe: 10,7% r/r), pomimo dodatkowej liczby dni roboczych (+3 m/m i +2 r/r). Dane skorygowane (przez GUS), dały wzrost na poziomie 2,2% r/r, co może sugerować, że niezły wynik przemysłu z czerwca (+1,8% r/r, sa) nie był jednorazowy, a w lipcu pozytywna tendencja się utrzymała. Mimo pewnego rozczarowania oczekiwane na 2h24 ożywienie przemysłu staje się faktem” – analitycy PKO BP
„Wyniki lipcowej produkcji sprzedanej przemysłu, choć dodatnie i lepsze od notowanych w ostatnich miesiącach, trochę jednak rozczarowały. Szeroki konsensus rynkowy wskazywał na większe przyspieszenie w sektorze przemysłowym. Jednocześnie odczyt wskaźnika cen producentów (PPI) był w lipcu także słabszy od oczekiwań rynkowych, okazało się bowiem że ceny producentów spadły r/r mniej od prognoz. Z komunikatu GUS wynika, że w lipcu br. produkcja przemysłowa r/r wzrosła w 26 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny (o 21.0%), mebli (o 14.5%), papieru i wyrobów z papieru (o 13.9%), komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (o 10.9%) oraz chemikaliów i wyrobów chemicznych (o 10.8%). Spadek produkcji wystąpił natomiast w 8 działach, m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych (o 18.7%), pojazdów samochodowych, przyczep i naczep (o 9.1%), czy w wydobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego (o 5.2%). GUS podał również, że w lipcu odnotowano wzrost r/r produkcji dóbr konsumpcyjnych trwałych (o 12.7%), dóbr związanych z energią (o 7.4%), dóbr konsumpcyjnych nietrwałych (o 7.0%) oraz dóbr zaopatrzeniowych (o 5.1%). Zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr inwestycyjnych (o 1.7%). Sektor przemysłowy nadal znajduje się w pewnym zastoju. Poprawa wyników, jeśli następuje, okazuje się krótkotrwała. Ze szczegółowych danych można wnioskować, że polski przemysł cierpi cały czas z powodu mizernego popytu zagranicznego, zwłaszcza u naszego głównego partnera handlowego, czyli w Niemczech. I dopiero rozruch w tamtej gospodarce będzie impulsem do trwałego ożywienia przemysłu u nas. Lipiec to pierwszy miesiąc trzeciego kwartału. Wyniki produkcji przemysłowej na początku tego kwartału można zatem podsumować jako pozytywne, ale nie oszałamiające. Najprawdopodobniej w trzecim kwartale br. to ponownie handel i usługi w głównej mierze będą napędzać wzrost PKB, podczas gdy przemysł pozostanie w cieniu” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek
„Krajowa produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 4,9% r/r, poniżej konsensusu (7,3%) i naszej prognozy (10,9%) po stagnacji (0,0%) w czerwcu. Kolejny miesiąc sporej wahliwości produkcji przemysłowej to efekt dni roboczych, o którym wspomnieliśmy przy okazji danych o płacach powyżej. Natomiast rozczarowanie wobec konsensusu to rezultat po pierwsze przeszacowania efektu kalendarzowego – w przeszłości przetwórstwo bardziej dynamicznie reagowało dostosowaniem produkcji do liczby dni roboczych, obecnie ich spadki są mniejszą barierą dla produkcji, a tym samym wzrosty nie powodują wyraźnego zwiększenia produkcji. Po drugie, w dół zaskoczyły wybrane sekcje: produkcja energii (ze względu na ciepły i słoneczny lipiec), produkcja urządzeń elektrycznych i produkcja samochodów (możliwe wakacyjne przestoje w fabrykach). Niemniej, lipcowych danych o produkcji nie można nazwać słabymi. W ujęciu odsezonowanym dynamika roczna przyspieszyła do 2,2% z 1,8% miesiąc wcześniej – oznacza to, że już czwarty miesiąc z rzędu jest ona na plusie. Mimo nadal nienajlepszej koniunktury za granicą, krajowy przemysł powoli, lecz stabilnie odbudowuje się i pod znakiem tego właśnie hasła będą przebiegać najbliższe miesiące w sektorze” – Bank Pekao
(ISBnews)


