ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 26 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Dobre perspektywy dla przemysłu bateryjnego

Dobre perspektywy dla przemysłu bateryjnego

Koparka metali ziemi rzadkich

Geopolityka od dłuższego czasu przysłania inne tematy makroekonomiczne, np. transformację energetyczną. A dzieją się tam rzeczy ciekawe, np. w dziedzinie akumulatorów litowo-jonowych, czyli magazynów energii.

Technologia ta po wybuchu wojny w Ukrainie przeżywała swoje trudne chwile. Z tego samego powodu co prawie wszystkie inne branże, czyli wzrostu cen surowców. Metale używane do ich wyrobu, m. in. lit, kobalt i nikiel, w krótkim czasie zdrożały o 200-500%. Wzrosły też stopy procentowe, które utrudniły finansowanie zielonych inwestycji i elektromobilności (pisaliśmy o tym tu).  

Jednak wbrew intuicjom przemysł bateryjny wcale nie jest w odwrocie i w dalszym ciągu poprawia swoją efektywność ekonomiczną. Wydajność akumulatorów liczona jako koszt jednej kilowatogodziny pojemności w dolarach spadła w ubiegłym roku ze 161 do 139 USD i w tym roku najprawdopodobniej jeszcze się obniży.  

Wydajność akumulatorów: USD za kWh w cenach stałych z 2018 r.

Źródło: Statista 

Jest kilka powodów, dla których koszty akumulatorów po rocznej przerwie w 2022 r. kontynuują spadki. Jednym z nich jest spadek cen surowców, jakie się do ich produkcji wykorzystuje. Ceny litu są już sześciokrotnie niższe niż u szczytu na przełomie 2022 i 2023 r. i obecnie oscylują na poziomie niewiele wyższym niż przed pandemią. Kobalt przy cenie 27 tys. USD za tonę zbliżył się do wieloletnich minimów. Relatywnie najdroższy pozostaje nikiel, ale i on cofnął się już wyraźnie od szczytu. Co więcej, rośnie podaż najważniejszego z tych metali – litu. W ubiegłym roku otwartych zostało ponad 20 nowych kopalni tego surowca na świecie (źródło) i trwają prace nad budową kolejnych, np. w McDermitt Caldera w USA, gdzie w ubiegłym roku odkryto duże jego złoża. Problem niedoboru metali potrzebnych do transformacji energetycznej jak na razie nie jest szczególnie palący i można mieć nadzieję, że bodźce rynkowe i regulacyjne będą wystarczające do jego rozwiązania.  

Ceny węglanu litu na giełdzie w Szanghaju, CNY/t

Źródło: Trading Economics 

Ceny metali używanych w katodach baterii litowo-jonowych (USD)

Źródło: London Metals Exchange via Macrobond 

Drugim powodem spadających kosztów baterii są efekty skali przy ich produkcji. Na świecie powstaje coraz więcej dużych kompleksów przemysłowych zajmujących się wytwarzaniem baterii, które w toku stopniowej optymalizacji produkcji i łańcuchów dostaw obniżają koszty. Obserwowaliśmy to wcześniej w przypadku fotowoltaiki – obserwujemy to teraz w przypadku baterii. Trzeci powód to postęp technologiczny. Wydatki na badania i rozwój w tej dziedzinie są duże i przynoszą efekty (źródło). Odkrywane są m.in. coraz wydajniejsze materiały do produkcji akumulatorów – ostatnio są to związki fosforu, litu i żelaza (tzw. akumulator LFP). Rośnie też gęstość energii jaka może być w nich magazynowana. 

Spadek cen akumulatorów każe z optymizmem patrzeć na perspektywy elektromobilności w najbliższych latach (mimo że sprzedaż samochodów elektrycznych spowolniła) oraz rozwoju magazynów energii, które pozwolą bardziej efektywnie wykorzystywać OZE w rytmie dobowym. Już w ubiegłym roku 70% paneli fotowoltaicznych dla gospodarstw domowych w Niemczech i Włoszech było sprzedawanych razem z magazynem energii (źródło). Ten trend będzie rósł na znaczeniu i obejmie kolejne kraje.  

Esej został zainspirowany artykułem Noah Smith, dostępnym tu.

Analizy Pekao