W połowie roku budżetowego USA ma środki na obronę

W niemal połowie roku budżetowego przez Kongres ostatecznie przeszła ustawa o budżecie obronnym USA na rok 2024. Rok budżetowy rozpoczął się w październiku i do tej pory wobec dysfunkcji w Kongresie, zwłaszcza w Izbie Reprezentantów, finansowano amerykańską obronność prowizorium budżetowym.

Przyjęcie ustawy nastąpiło kilka godzin po wygaśnięciu prowizorium, czyli zakończeniu w ten sposób finansowania Departamentu Obrony i agencji rządowych. Przez ponad 5 miesięcy Kongres finansował Departament Obrony na poziomie roku 2023 stosując szereg środków tymczasowych pozwalających amerykańskim Siłom Zbrojnym przetrwać, ale nie umożliwiających żadnych zakupów czy finansowania programów obronnych.

Ustawa ma wartość 825 mld dolarów, jest więc mocno okrojona w stosunku do tego, co proponował Departament Obrony i Pentagon. Umożliwi ona jednak Pentagonowi rozpoczęcie zakupu kluczowych systemów uzbrojenia planowanych na obecny rok.

„Wprowadziliśmy zmiany i zdecydowaliśmy się na wysiłki, które obejmują przeciwdziałanie Chinom, rozwój broni nowej generacji i inwestowanie w jakość życia naszych żołnierzy i oficerów. Ta ustawa wzmacnia nasze bezpieczeństwo narodowe i finansuje krytyczne wysiłki obronne” – powiedziała przewodnicząca Komisji ds. Budżetu Izby Reprezentantów Kay Granger z Teksasu, przed głosowaniem w Izbie.

Jednak głosowanie wcale nie przeszło tak gładko. Budżet przyjęto stosunkiem głosów 286:134, przy czym okrojono go mocno zgodnie z limitami wydatków narzuconymi przez zeszłoroczne porozumienie w sprawie pułapu zadłużenia. Kay Granger ogłosiła potem jednocześnie, że nie będzie ubiegać się o reelekcję, oraz że ustąpi ze stanowiska przewodniczącej komisji budżetowej. Jak przyznała, uważa, że proces przyjmowania następnego budżetu na rok 2025 będzie „równie długi i bezowocny” jak obecnego.

Senat przyjął budżet stosunkiem głosów 74:24, a prezydent Joe Biden stwierdził, iż ustawę podpisze.

Co do szczegółów, ustawa przewiduje wydanie 33,5 mld dolarów na budowę ośmiu okrętów dla US Navy. Przeznacza też środki na zakup 86 myśliwców F-35 i 24 myśliwców F-15EX oraz 15 tankowców powietrznych KC-46A. Na broń hipersoniczną dalekiego zasięgu dla armii i system konwencjonalnej broni hipersonicznej dla US Navy przeznaczono 2,1 mld dolarów. Sfinansowane będą także kontrakty wieloletnie na zakup: pocisków uderzeniowych US Navy, systemu kontenerowych wyrzutni i rakiet dalekiego zasięgu, systemu Patriot Advanced Capability-3, rakiety dalekiego zasięgu powietrze-ziemia oraz pocisku powietrze-powietrze dla USAF i US Navy.

Kontrakty amunicyjne coraz częściej są wieloletnie, by zapewnić stałe zwiększanie mocy produkcyjnych, co wobec wojny w Ukrainie, konieczności odbudowania zapasów i być może zaopatrzenia aliantów jest bardzo istotne. Obecnie, jak przyznaje Defense News, „są trudności z szybkim uzupełnieniem amunicji wartej miliardy dolarów pobranej z amerykańskich zapasów dla Ukrainy”.

Na Inicjatywę Pomocy Bezpieczeństwa Ukrainie umożliwiającą Pentagonowi zawieranie kontraktów na nowy sprzęt wysyłany do Kijowa przeznaczono do końca roku 300 mln dolarów, co wobec potrzeb Ukrainy jest wielkością ułamkową i wystarczy prawdopodobnie na jedną średniej wielkości dostawę amunicyjną.

W lutym Senat przyjął większością 70 do 29 głosów ustawę o pomocy dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu o wartości 61 mld dolarów, ale spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson, R-La., odmówił poddania jej pod głosowanie ponieważ sprzeciwił się temu były prezydent Donald Trump, najprawdopodobniejszy kandydat Republikanów na prezydenta. Johnsona jednak dotknął ostracyzm oraz zarzuty o „zdradę” ze strony ultraprawicowej frakcji republikańskiej Freedom Caucus, jako że współpracował z Demokratami przy przygotowaniu budżetu obronnego. Wpływowa reprezentantka z tej frakcji Marjorie Taylor Greene ze stanu Georgia, zaczęła się starać o poparcie wniosku o obalenie Johnsona. Podobna sytuacja spowodowała obalenie jego poprzednika, byłego speakera Kevina McCarthy’ego ze stanu Kalifornia, co spowodowało trzytygodniowe zablokowanie Izby Reprezentantów w związku z trudnościami klubu Partii Republikańskiej w wyborze nowego speakera Izby.