ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
sobota, 23 maja, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Projekcja na erę wysokich stóp procentowych

Projekcja na erę wysokich stóp procentowych

Wczoraj został opublikowany i zaprezentowany nowy „Raport o inflacji” NBP. Jego zręby poznaliśmy już wcześniej w komunikacie po posiedzeniu RPP i na konferencji prezesa NBP, od wczoraj o poglądach ekonomistów NBP wiemy już wszystko.

W szczególności: rewizja prognoz PKB w górę to w przypadku roku bieżącego zasługa po równo konsumpcji i inwestycji a w przypadku 2025 inwestycji; ścieżka inflacji odgina się od tej z projekcji listopadowej głównie z uwagi na drastycznie odmienne założenia co do cen energii (niższych). Tym niemniej, w projekcji jest kilka akcentów, które należy ocenić jako jastrzębie i przypomnieć, że – co ważniejsze – jako takie będą postrzegane przez RPP.
Po pierwsze, powrót inflacji do celu jest – jak już się przyzwyczailiśmy dzięki poprzednim edycjom „Raportu” – dwuznaczny. Wprawdzie inflacja na koniec horyzontu prognozy znajduje się (niezależnie od scenariusza) w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu, ale nie dokładnie w celu. Samo zbiegnięcie do niego odbywa się już poza horyzontem prognozy.

Prawdopodobieństwo kształtowania się inflacji w celu i poza celem wg projekcji NBP

Źródło: Macrobond, Pekao Analizy 

Po drugie, wprawdzie NBP pokazuje symetryczny rozkład ryzyk dla ścieżki centralnej projekcji, ale w projekcji zaszyte jest dużo większe ryzyko, które nie wpływa na kształt wachlarza (a może powinno). NBP prognozuje systematycznie ujemny wkład cen energii i żywności do CPI, dzięki któremu inflacja spędza większą część lat 2025-26 w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu. Inflacja bazowa tymczasem przekracza 4% przez większą część czasu w każdym scenariuszu (jest to najwyższa inflacja bazowa na koniec horyzontu projekcji NBP od 2007 roku). Stawia to na głowie ideę nakładki paliwowo-żywnościowej.
Dla przypomnienia – w poprzednich dekadach Polskę dotykały seryjne szoki podbijające ceny żywności i energii, które sprawiały, że warunkiem (i ex post, i ex ante) realizacji celu NBP była inflacja bazowa plasująca się poniżej 2,5%. Oznacza to, że jeśli NBP ma rację co do uporczywości inflacji bazowej (a wielu prognozujących, w tym my, zakłada nawet zatrzymanie jej trendu spadkowego na przełomie tego i przyszłego roku), to inny od zakładanego rozkład szoków w częściach niebazowych wybije inflację wyraźnie powyżej celu. Alternatywnie – jeśli ktoś wierzy w to, że średnio rzecz biorąc ceny energii i żywności będą rosnąć o 2,5%, to powinien zakładać spadek inflacji bazowej do 2,5%. Inflacja bazowa jest zresztą nie tylko wysoka, ale też zrewidowano ją w górę, intensyfikując wspomniane wcześniej ryzyka.

Inflacja i inflacja bazowa prognozowane przez NBP na koniec horyzontu projekcji (~2 lata)
% r/r

Źródło: Macrobond, Pekao Analizy 

Przyłożenie historycznej funkcji reakcji do takiej projekcji dyktowałoby nie tylko stabilizację stóp na obecnym poziomie, ale wręcz powrót do podwyżek. W przeszłości, gdy NBP prognozował utrzymywanie się inflacji bazowej w okolicy 3% lub wyżej, RPP na ogół podwyższała stopy procentowe (2007-2008, 2010-2011, 2021-2022 – wyjątek to 2018).
Po trzecie, NBP jest całkiem optymistyczny co do wzrostu płac, zakłada bowiem jego wyhamowanie z prawie 13% w I połowie tego roku do 7% w 2025. Dotychczasowe trendy i wzorce zaskoczeń nie przemawiają tutaj za prognozą NBP. Co do kierunku zgadzają się jednak wszyscy prognozujący – płace nominalne będą hamować..
Wreszcie, wszystkie w/w wnioski są formułowane przy założeniu stabilnych stóp procentowych, co oznacza że ich ewentualne obniżenie oddaliłoby powrót do celu. Jego przybliżenie przez wznowienie podwyżek (czy raczej odwrócenie obniżek z jesieni zeszłego roku) jest być może uznane za niewarte zachodu z uwagi na niekorzystne sacrifice ratio (koszty dla gospodarki związane z pogłębieniem dezinflacji).
Powyższa analiza projekcji (liczba mnoga) może wydawać się Czytelnikom pesymistyczna, ogólny wydźwięk nowego „Raportu o inflacji” wcale taki nie jest. Na towarzyszącej mu prezentacji wiele miejsca poświęcono dezinflacji i jej zaawansowaniu, w szczególności szeroko rozlanemu hamowaniu dynamik cen oraz ustabilizowaniu oczekiwań inflacyjnych. NBP wykazuje sporo optymizmu co do perspektyw wzrostu gospodarczego w kolejnych latach. Z naszej perspektywy interesujące wydawały nam się rozważania dotyczące stopy oszczędności i odbudowy ich zasobu – poglądy nasze i NBP na tę kwestię są, jak się wydaje, identyczne. Tu również leży jednak element ryzyka dla inflacji – jeśli skłonność do oszczędzania okaże się mniejsza przy tej dynamice dochodów realnych i tych trendach w nastrojach społecznych, inflacja będzie wyższa.
Reasumując, przy obecnej linii w polityce pieniężnej obecny kształt projekcji inflacyjnej jest wsparciem dla stabilizacji stóp w kolejnych kwartałach i nie widać tutaj, dlaczego koniec b.r. miałby być jakąś cezurą. Wręcz przeciwnie – stabilizacja stóp procentowych w 2025 powinna być bazowym scenariuszem w świetle ostatniego „Raportu o inflacji”.

Analizy Pekao