Warszawa, 04.03.2024 (ISBnews) – Premier Donald Tusk zapowiedział, że w tym tygodniu przedstawi Komisji Europejskiej propozycje rewizji Zielonego Ładu celem zapewnienia ochrony polskiemu i europejskiemu rynkowi rolnemu i rynkowi producentów żywności. Przemawiając w Wilnie, premier podkreślał, że jest przekonany, iż będzie dużo więcej państw członkowskich gotowych do takiej „otwartej, twardej” rozmowy w sprawie Zielonego Ładu.
„Prezentujemy siły polityczne, dla których ochrona środowiska, zdrowia obywateli – to są najwyższe priorytety. Ale też odnajdujemy w konkretnych zapisach Zielonego Ładu zapisy nie do końca adekwatne do rzeczywistych problemów, przed jakimi stoi Unia Europejska. Mówiąc wprost: ochrona środowiska nie może i nie musi być w konflikcie z elementarnymi interesami, jeśli chodzi o produkcję żywności i rolnictwo europejskie” – powiedział Tusk podczas wspólnej konferencji prasowej z premier Ingridą Šimonyt w Wilnie.
Wskazał, że należy część zapisów Zielonego Ładu skorygować tak, aby nie uderzały wprost w interesy i poczucie bezpieczeństwa dużych grup ludności. Zaznaczył, że nie chodzi tylko o producentów rolnych, „ale oni są przede wszystkim narażeni na niektóre nieprzewidziane być może przez polityków konsekwencje Zielonego Ładu”.
„Ja także będę występował w najbliższych dniach z konkretną inicjatywą dotyczą rewizji niektórych zapisów Zielonego Ładu; rewizji, która będzie na celu miała ochronę polskiego i europejskiego rynku rolnego, rynku producentów żywności. […] W tym tygodniu będę publicznie ogłaszał treść tych propozycji zmian pod adresem Komisji Europejskiej i liderów państw członkowskich” – zapowiedział premier.
Tusk podkreślił, że wymienił uwagi z premier Šimonyt i jest przekonany, że będziemy prezentowali wspólne stanowisko „i że to będzie dużo więcej państw członkowskich w Brukseli gotowych do takiej otwartej, twardej rozmowy w sprawie Zielonego Ładu”, którego zasadności nikt nie kwestionuje.
„Kwestia bezpieczeństwa i samodzielności żywnościowej, rolnej Europy jest absolutnie równie istotna, jak bezpieczeństwo militarne. I dlatego mam nadzieję, że będziemy tutaj – szczególnie państwa tego regionu – mówili jednym głosem” – podsumował.
Premier Litwy wskazała z kolei, że protesty rolników związane z Zielonym Ładem odbywały się w kilku państwach europejskich.
„Również my mieliśmy tu na Litwie w styczniu taką akcję zorganizowaną przez rolników. I wiele kwestii, które były podnoszone, były powiązane z realizacją Zielonego Ładu. A na Litwie mamy takie sytuacje, kiedy pewne wymogi odnośnie do Zielonego Ładu to kwestie, z którymi nasz sektor rolniczy musi się uporać” – powiedziała Šimonyt.
Wyjaśniła, że po odzyskaniu przez Litwę niepodległości nastąpił upadek kołchozów, a w konsekwencji zmian w rolnictwie znacząco zmniejszyła się emisja CO2. Tymczasem obecne wymogi unijne nakładają obowiązek dalszych, już i tak niskich poziomów emisji, co – jak oceniła – „jest naprawdę bardzo dużym, bardzo bolesnym wyzwaniem”.
„Mamy również prośby do Komisji Europejskiej odnośnie do pewnych wyjątków w zakresie wdrażania Zielonego Ładu już od roku 2024-2025. Są tutaj kwestie administracyjne i tempo, w jakim musimy się dostosować do tego Zielonego Ładu. Pewne sektory są szczególnie wrażliwe i myślę, że tu w kontekście litewskim mamy o czym rozmawiać. Mamy wiele takich sugestii, które będą przedstawione Unii Europejskiej – żeby przystosowanie rolnictwa nie oznaczało jego upadku. Będziemy racjonalnie przedstawiać nasze sugestie Komisji Europejskiej i odpowiednim podmiotom, żeby to wszystko było wzięte pod uwagę” – wskazała premier.
Polscy rolnicy protestują w ostatnich tygodniach przeciwko m.in. przepisom przewidzianym w Zielonym Ładzie dotyczącym przede wszystkim ugorowania 4% gruntów należących do gospodarstw o powierzchni większej niż 10 ha, zmniejszenia użycia chemicznych pestycydów o co najmniej 50% do 2030 r. oraz zmniejszenia stosowania nawozów sztucznych o co najmniej 20%.
(ISBnews)


