Program eksploracji Marsa ofiarą wojny politycznej w Kongresie

Członkowie Kongresu, zarówno z Partii Demokratycznej, jak i Republikańskiej wystosowali list otwarty wzywający do cofnięcia cięć dokonanych w NASA w budżecie programu Mars Sample Return (MSR). Cięcia te spowodują klęskę tego programu i wobec nie przetestowania najważniejszych elementów przyszłej misji marsjańskiej prawdopodobne opóźnienie misji załogowej.

Wniosek prezydenta Bidena dotyczący budżetu NASA na rok 2024 zawierał kwotę 949,3 mln dolarów na potrzeby tego programu, ale po politycznych przepychankach pomiędzy Republikanami a Demokratami w Izbie Reprezentantów i Senacie, ustawa budżetowa, która wyszła z Senatu zawierała ostatecznie tylko 300 mln dolarów na ten program.

W efekcie, NASA poleciła Jet Propulsion Laboratory (JPL), kierującemu misją Mars Sample Return przystosowanie działań do finansowania na poziomie 300 mln dolarów. Jednak, jak zauważają autorzy listu, oznacza to „zawieszenie misji, a wobec warunków niezależnych jak odległość Ziemi od Marsa, po prostu anulowanie jej”. Co prawda kierownictwo Komisji ds. Środków Budżetowych Izby Reprezentantów  pracuje nad stanowiskiem kompromisowym, czyli dofinansowaniem misji, list ostrzega: „Jeśli decyzja ta nie zostanie cofnięta, sprawi to, że JPL nie będzie w stanie dotrzymać kolejnego okna startowego i wymusi radykalne zmniejszenie kontraktów o wartości miliardów dolarów a także zwolnienie setek wysoko wykwalifikowanych pracowników”.

MSR jest z jednej strony misją problemową, z drugiej strony konieczną, jeśli następne misje automatyczne i na koniec misja załogowa będą chciały przywieźć z Marsa cokolwiek poza danymi i zdjęciami. Ma ona bowiem za zadanie przejęcie wszystkich próbek pobranych przez łazik Perseverance i przesłanie ich na Ziemię w celu analizy. Misja miała być gotowa i rakieta wynosząca statek stać na platformie startowej „najpóźniej w 2030 roku”, ale Niezależna Komisja Rewizyjna (IRB) NASA stwierdziła, iż jest to niemożliwe z powodu niedofinansowania. IRB obliczyła, że łącznie potrzebne będzie od 8 do 9,6 mld dolarów, a dodatkowe finansowanie „ponad” 1 mld dolarów rocznie zacznie się dopiero od 2025 roku.

W efekcie zagrożenia shutdownem oraz tymczasowego planu budżetowego przyjętego przez Republikanów i Demokratów w Kongresie, finansowanie NASA, podobnie jak wszystkich instytucji federalnych, utrzymano na poziomie z 2023 roku. Tymczasem budżet MSR na rok budżetowy 2023 wyniósł 822 mln dolarów, zaś projektowana przez prezydenta suma 949,3 mln dolarów wynikała po prostu z planu budżetowego misji. Tymczasem 300 mln dolarów nie stanowiło nawet 40% środków jakie misja miała do dyspozycji w 2023 roku. Dodatkowo, prócz braku finansowania, ostrzeżono w Kongresie, że jeśli NASA nie sprowadzi MSR do przewidywanych w budżecie na początku jej planowania 5,3 mld dolarów wówczas zostanie ona anulowana i całe finansowanie pochłonie program księżycowy eksploracji i budowy bazy Artemis.

Problem jest jednak w rzeczywistości nie tyle naukowy, ile polityczny. Mars Sample Return (MSR) jest drogi bowiem ma przetestować technologie, które mają być użyte nie tylko w automatycznej eksploracji Marsa, ale i innych planet i asteroidów. Dodatkowo, Program ma określić stan robotów- łazików i sprzętu pomocniczego, jak helikopter Ingenuity, wysłanych na Marsa, bowiem jednym z celów misji załogowej na Czerwoną Planetę jest odnalezienie i przywrócenie działania tych robotów, tak by można było badać Marsa jak najdłużej przy pomocy urządzeń, które już tam wysłano. Tymczasem w Kongresie istnieje spora frakcja ponadpartyjna, głównie jednak z udziałem kongresmanów i senatorów Partii Republikańskiej, która uważa eksplorację Kosmosu za pieniądze amerykańskich podatników jako „niepotrzebny luksus” i sądzi, że powinna się ona ze względów prestiżowych zakończyć na wybudowaniu bazy księżycowej, zaś dalsze działania eksploracyjne powinny być wyłącznie komercyjne. Aplauz tej grupy wywołuje za to bardzo niepewny i przyszłościowy projekt automatycznego badania i eksploracji dużych asteroidów w okolicy Ziemi dla wydobywania i przesyłania na naszą planetę cennych surowców, jak złoto czy metale ziem rzadkich. W efekcie wszystkie obecnie środki na badanie Kosmosu poza programem eksploracji Księżyca Artemis, są rutynowo cięte w Kongresie i sama załogowa misja marsjańska też jest zagrożona „ze względu na koszty”.