ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
poniedziałek, 10 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Perspektyw rynkowe na pierwsze półrocze 2024

Perspektyw rynkowe na pierwsze półrocze 2024

Co naszym zdaniem może wydarzyć się w gospodarce i na rynkach w tym rozpoczętym właśnie pierwszym półroczu? Co z inflacją i stopami procentowymi? Jakie szanse i ryzyka widzimy dla obligacji i akcji? Między innymi o tym piszemy w najnowszym raporcie analitycznym „Perspektywy rynkowe – na pierwsze półrocze 2024”.

Publikowane co pół roku „Perspektywy rynkowe” są przeglądem opinii zarządzających z Departamentu Zarządzania Aktywami Pekao TFI o tytułowych perspektywach – szansach i ryzykach – gospodarek na świecie i poszczególnych głównych klas aktywów (jak np. rządowe obligacje krótko- i długoterminowe, obligacje korporacyjne, akcje na rynkach światowych i akcje polskie). Jest to więc próba opisu naszego inwestycyjnego „house view” – pokazania opinii zespołu profesjonalistów. Bardzo wyraźnie jednak zastrzegamy, że nie jest to ani rekomendacja, ani forma doradztwa. My zarządzamy funduszami i portfelami, a decyzje o ich wyborze podejmują sami inwestorzy – klienci.

„Zgodnie z naszymi założeniami, rok 2023 okazał się nieporównywalnie lepszy niż rok 2022. Bardzo silna dezinflacja i spadek rentowności pozwolił na realizację naszego taktycznego scenariusza na rynku polskich obligacji. Przyniosło to znaczące zyski w strategiach zarówno długo-, jak i krótkoterminowych. Natomiast, mimo przejściowego tąpnięcia na przełomie lata i jesieni, mocniejszy od oczekiwań był rynek akcji” – podsumowuje Jacek Babiński, wiceprezes zarządu Pekao TFI.

Tradycyjnie – elementem naszego raportu jest m.in. inwestycyjny „rachunek sumienia” – w tym najnowszym opracowaniu rozliczenie naszych głównych pomysłów na niedawno zakończone drugie półrocze 2023 r. I tu cytat z poprzedniego raportu, sprzed pół roku: „Patrząc na drugą połowę roku 2023, przede wszystkim podtrzymujemy pozytywne nastawienie do obligacji skarbowych. Liczymy bowiem na dalszy wyraźny spadek inflacji i perspektywę obniżenia stóp procentowych” – tak pisaliśmy w lipcowym wydaniu naszego raportu. No i – mówiąc wprost – wykorzystaliśmy wspomnianą okazję z nawiązką. Ale emocji przy tym nie brakowało. Rok 2023 był bowiem kolejnym, w którym dynamika wydarzeń na rynkach przerosła wszelkie scenariusze, prognozy i wyobrażenia. Dzięki trafnemu wyborowi strategii zarobiliśmy dla naszych klientów – inwestorów jeszcze więcej niż szacowaliśmy choćby i właśnie owe pół roku temu. Prognozowaliśmy bardzo dobry rok dla polskich obligacji, co wykorzystaliśmy z dużym sukcesem w naszych strategiach dłużnych. Można zażartować, że hossa na polskich obligacjach przerosła nawet nasze oczekiwania. Dzięki temu stopy zwrotu z części portfeli obligacji w roku 2023 sięgnęły kilkunastu procent. Niesamowite przyspieszenie, skądinąd oczekiwanych przez nas procesów, w końcowych miesiącach 2023 roku zadziałało jak dopalacz w rynkowym silniku odrzutowym. W efekcie, w połowie grudnia, rynek zrealizował sporą część scenariusza, o którym dyskutowaliśmy w kontekście… pierwszego półrocza 2024 r.

Patrząc na sytuację, w jaki kończyliśmy rok 2023 i zaczynaliśmy 2024 warto zwrócić uwagę na co najmniej kilka ważnych tematów: 

• banki centralne USA i strefy euro przez podwyższenie i utrzymanie wysokich stóp faktycznie przyczyniły się do mocnego stłumienia inflacji, ale złożyło się na to kilka istotnych procesów (w tym np. pochodne zaostrzania polityki pieniężnej, czyli wyhamowanie kredytu, tańsze surowce i słabsza aktywność w części gospodarek);

• kosztem tej operacji w strefie euro było bardzo bolesne wyhamowanie aktywności gospodarczej; sytuację komplikują tu zaskakujące problemy budżetowe Niemiec (wynikające jednak bardziej z pułapki regulacji niż z braku finansowania);

• zdumiewająco mocna była – do trzeciego kwartału włącznie – gospodarka amerykańska, która jednak jesienią zaczęła sygnalizować, że szczyt aktywności już za nami – szacunki i prognozy członków Fed z grudnia 2023 r. pokazały zresztą oczekiwania na ryzyko wyraźnego osłabienia tempa wzrostu gospodarczego, co zresztą współgrało z „gołębim” zwrotem w narracji Fed; pytanie: czy spadki rentowności obligacji i oczekiwane w 2024 r. cięcia stóp wybronią gospodarkę USA przed jeszcze głębszym hamowaniem (i wcale niezerowym, w naszym odczuciu, ryzykiem nawet np. jakiejś krótkiej, płytkiej recesji);  

• nadal rozczarowywała gospodarka chińska, obciążona olbrzymimi problemami strukturalnymi i brakiem wyraźnych decyzji tamtejszych władz;

• zgodnie z naszymi obawami, w lecie i jesienią 2023 r. obserwowaliśmy korektę na rynkach akcji, która jednak została zrekompensowana fenomenalnym listopadem i udanym grudniem. Rynki akcji były w przekroju całego roku znacznie mocniejsze niż oczekiwaliśmy. Świetnie zarobiły na tym nasze strategie akcyjne. Nie przestało nas to jednak dziwić i nie zmieniło naszego generalnie ostrożnego podejścia do globalnych rynków akcji. Tym bardziej, że…  

• …tym bardziej, że – bazując na naszym scenariuszu makroekonomicznym – jednocześnie eksploatowaliśmy z powodzeniem nasz główny „call” inwestycyjny. I tu znowu cytat z raportu sprzed pół roku: – „Wbrew bieżącym modom, nie zmieniamy jednak naszych głównych tez inwestycyjnych. W perspektywie drugiego półrocza, pozytywnie patrzymy na obligacje skarbowe, w tym także polskie” – deklarowaliśmy na przełomie czerwca i lipca 2023 r. I to był strzał w dziesiątkę. A nawet lepiej, bo skala hossy na obligacjach przerosła nasze oczekiwania. 

I tu – znowu istotny cytat – z naszego najnowszego raportu. -„Oczywiście cieszymy się z sukcesów inwestycyjnych roku 2023. Ale od razu zadajemy sobie przy tym pytanie, czy rynek nie przesadził z tempem dyskontowania niektórych scenariuszy? Czy np. listopadowy euforyczny wzrost indeksów rynków akcji i jednocześnie drożejące w szalonym tempie obligacje nie są sygnałem ostrzegawczym, że ktoś tu się myli w ocenie perspektyw roku 2024, a może i lat kolejnych? Czy dominujące na rynku założenie, że kluczowa gospodarka amerykańska wyjdzie obronną ręką ze spodziewanego osłabienia, nie jest zbyt optymistyczne? Szanse i ryzyka dla koniunktury – tej gospodarczej i tej rynkowej – to temat tego, nowego wydania „Perspektyw rynkowych” – pisze Jacek Babiński. A perspektywy te podsumowuje tak:

• W naszej ocenie okres relatywnie lepszego zachowania krajowych obligacji skarbowych dobiega już końca, a w pierwszych miesiącach roku 2024 możliwy jest także średnioterminowy dołek inflacji w Polsce. W perspektywie początku 2024 r. pozytywnie patrzymy zarówno na obligacje z krótkiego, jak i długiego końca polskiej krzywej rentowności, jednak w perspektywie całego 2024 roku wyraźnie preferujemy już krótki koniec.

• Jednocześnie odnotowujemy bardzo wyraźny wzrost atrakcyjności obligacji skarbowych z rynków bazowych (tzw. rynki „core”) np. amerykańskich czy niemieckich, które w roku 2024 preferujemy względem krajowych. Nadal ciekawym segmentem są według nas globalne obligacje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym.

• Z uwagi na raczej kruche globalne makro, ostrożnie patrzymy na globalne rynki akcji, a większego potencjału upatrujemy na wybranych segmentach polskiej giełdy. Dlatego, przypominając o ryzykach globalnych (także tych geopolitycznych), przy lekko negatywnym nastawieniu do światowych rynków akcji, pozytywnie patrzymy na rynek akcji w Warszawie. Jak wspomnieliśmy, cały raport „Perspektywy rynkowe na pierwsze półrocze 2024” jest już dostępny TUTAJ. A papierowa wersja tego opracowania – już w drodze do placówek banku Pekao SA. Zapraszamy do lektury i refleksji! A o inwestycjach – także w kolejnym wydaniu Tygodnika!

Łukasz Kwiecień, Pekao TFI