Wietnamski producent elektryków zbuduje fabrykę w Indiach

Wietnamski producent samochodów VinFast, konkurujący z powodzeniem na rynkach azjatyckich z firmami chińskimi, sprzedający obecnie poza Azją także do USA, chce zbudować fabrykę w Indiach kosztem 2 mld dolarów. Ma to mu ułatwić wejście na rynek indyjski.

VinFast jest częścią Vingroup, rozległego konglomeratu wietnamskiego znanego także ze swoich wyrobów i w Polsce, który rozpoczął działalność jako firma produkująca makarony instant na Ukrainie w latach 90. XX wieku. Założył ją i do tej pory prowadzi najbogatszy przedsiębiorca Wietnamu, Pham Nhat Vuong.

Obecnie zarząd firmy rozpoczął inwestycje w Indiach twierdząc, iż ten rynek najprawdopodobniej przyniesie spółce największe przychody. Obecnie firma chce wydać 2 mld dolarów na budowę fabryki pojazdów elektrycznych w Indiach, trzecim co do wielkości rynku motoryzacyjnym na świecie pod względem sprzedaży. Fabryka ma powstać w stanie Tamil Nandu w południowych Indiach i będzie pierwszym zakładem VinFast w tym kraju.

​Budowa ta ma wspomóc Indie w budowaniu „wizji przyszłości transportu o zerowej emisji” – stwierdziła w oświadczeniu Tran Mai Hoa, zastępca dyrektora generalnego firmy ds. sprzedaży i marketingu.

Pierwsza faza budowy ma kosztować 500 mln dolarów i ma przekształcić region wokół miasta portowego Thootukudi w „centrum produkcji pojazdów elektrycznych najwyższej klasy”. Inwestor twierdzi, że fabryka ma posiadać całkowite zdolności produkcyjne rzędu 150 000 samochodów EV rocznie.

W październiku VinFast poinformował, że planuje zbudować w Indonezji fabrykę pojazdów elektrycznych o wartości 400 mln dolarów. W Laosie spółka założyła dużą korporację taksówkową GreenSM , której jest większościowym udziałowcem i której flota będzie oparta na jej pojazdach.

Firma prowadzi z wielkim rozmachem inwestycje także na rynku amerykańskim – buduje wartą 4 mld dolarów fabrykę pojazdów elektrycznych w Karolinie Północnej. Ma ona rozpocząć produkcje w obecnym roku.

VinFast do końca obecnego roku zamierza umieścić swoje pojazdy na 50 rynkach na całym świecie. W Europie są to Francja, Holandia i Niemcy, prawdopodobnie ekspansja na rynki Europy Środkowej zacznie się jeszcze w obecnym roku.

W zeszłym roku spółka VinFast rozpoczęła notowania na Nasdaq, szybko odnotowując wzrost cen akcji, a pod koniec sierpnia wartość rynkowa na krótko przekroczyła wartość spółek General Motors i Ford Motor Co. Jednak entuzjazm inwestorów ostygł i firma straciła ponad 1,4 mld dolarów w pierwszych trzech kwartałach 2023 roku. Przyczyniły się do tego fatalne recenzje ich elektrycznego compactu EV – VF8, który mimo zakupienia technologii od BMW i niskiej ceny został określony jako „niedopracowany samochód, gorszy od chińskich”. Obecnie firma sprzedaje w USA poprawiony model VF9.

Według podanych już nieaudytowanych wyników III kw. 2023 roku grupy VinFast dostawy pojazdów  elektrycznych wyniosły w tym okresie 10 027 aut, co stanowi wzrost o około 5,2% w porównaniu z II kw. 2023 r., przy czym we wrześniu 2023 r. odnotowano wzrost sprzedaży na rynku kanadyjskim. Dostawy hulajnóg i skuterów elektrycznych w III kw. 2023 r. wyniosły 28 220 sztuk, co stanowi wzrost o około 177,2% w porównaniu z II kw. 2023 r. i wzrost o około 112,9% w porównaniu z III kw. 2022 r. 30 września firma posiadała 126 salonów sprzedaży pojazdów elektrycznych na całym świecie. Jeśli chodzi o dane finansowe, to sprzedaż wszystkim pojazdów przyniosła 319,5 mln dolarów, co stanowi wzrost o 185,2% w porównaniu z III kw 2022 r. i wzrost o 2,8% w porównaniu z II kw. 2023 r. Całkowite przychody wynosiły 342,7 mln dolarów, zaś łącznie firma odnotowała stratę brutto w wysokości 102,4 mln dolarów, co stanowi spadek o 9,1% w porównaniu z drugim kwartałem 2023 r.

Indie jako rynek zbytu pojazdów EV są bardzo obiecujące. Ze względu na napięte stosunki z sąsiednimi Chinami, ekspansywne firmy chińskie mają problemy w usadowieniu się na rynku indyjskim, zaś rodzimi producenci nie dopracowali się własnych wzorów pojazdów EV. Prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że ponad 90% z 2,3 mln pojazdów elektrycznych to tańsze i bardziej popularne motocykle, hulajnogi i riksze. Obecnie rząd uruchomił program o wartości 1,3 mld dolarów, którego celem jest zachęcanie do produkcji pojazdów elektrycznych na terenie kraju. Plan ten ma wydźwięk polityczny – ma wspomóc obecnego premiera Indii Narendrę Modiego w kampanii wyborczej i umożliwić mu utrzymanie fotela premiera przez trzecią kadencję parlamentarną.