Globalne inwestycje w 2024 roku na ścieżce wzrostu

W 2024 roku globalne inwestycje zagraniczne mają szanse na odbicie po znacznie chudszych pod tym względem mijających dwunastu miesiącach. Miniony 2023 rok można określić jako przegrupowanie sił – zmieniały się zarówno kierunki zagranicznej ekspansji, jak i najbardziej atrakcyjne branże. A Polska może stać się beneficjentem tych trendów.

Miniony rok nie był obfity jeśli chodzi o globalne bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Analitycy Global Data szacują, że liczba BIZ typu greenfield będzie o ok 25% niższa r/r. Wskazują także, że globalny rynek fuzji i przejęć w III kw. 2023 r. odnotował transakcje o wartości 473 mld dolarów, co oznacza spadek o 17% w porównaniu z II kw. 2023 r. Pod względem wolumenu transakcji odnotowano spadek o 16% kw/kw. Z danych o bilansach płatniczych MFW wynika, że w drugim kwartale tego roku relacja BIZ do PKB na świecie wyniosła 1% wobec 1,6% rok wcześniej oraz 2,2% średnio w dekadzie 2010-2020. Dodatkowo wciąż wysoka (chociaż spadając inflacja) i niepewne otoczenie gospodarcze studziły nastroje inwestorów.

Wielkie hamowanie? Trochę tak, ale raczej przegrupowanie sił. Wybuch pandemii w 2020 roku zapoczątkował wielkie przemeblowanie globalnej architektury gospodarczej. W 2022 roku doszedł jeszcze jeden czynnik – pełnoskalowa wojna w Europie, ale i związany z tym (ale nie tylko z tym) globalny wzrost ryzyka geopolitycznego. Światowa gospodarka musiała się do tych wstrząsów przystosować, okazało się bowiem, że nie zawsze niższe koszty produkcji muszą być podstawowym atutem inwestycji, lecz w obecnej sytuacji częściej będzie nim odległość od rodzimych rynków i możliwość utrzymania stabilności łańcuchów dostaw.

Jednocześnie rok 2023 był kolejnym rokiem coraz szybszych przemian technologicznych (tematem numer jeden była sztuczna inteligencja), czy cywilizacyjnych (coraz większa determinacja dekarbonizacji gospodarki – przede wszystkim w Unii Europejskiej, ale i Stany Zjednoczone wdrażają potężnych związany z tym pakiet, a i Chiny składają daleko idące deklaracje).

Te procesy już trwają, widać ich pierwsze efekty, dlatego analitycy Global Data – nie lekceważąc zagrożeń) spodziewają się, że 2024 rok będzie co najmniej czasem stabilizacji poziomu inwestycji, a nawet kuszą się o ostrożny optymizm.

„W zakresie transakcji typu M&A analitycy spodziewają się, że po okresie spowolnienia, w 2024 r. pojawią się katalizatory, które będą sprzyjać uwolnieniu stłumionej aktywności inwestycyjnej. Wysoki potencjał mają szczególnie sektory nowych technologii i cyfryzacji oraz energetyka. Ożywienia spodziewałbym się także w sektorze produkcyjnym, w związku z dywersyfikacją łańcucha dostaw i bardziej optymistycznymi perspektywami gospodarczymi” – twierdzi członek zarządu ds. inwestycyjnych w PFR TFI Piotr Kuba.

W raporcie „Kierunek: Wschód. Aktualne trendy i atrakcyjne kierunki ekspansji zagranicznej w obliczu zawirowań geopolitycznych” opracowanym przez PFR TFI i PwC Polska we współpracy z KUKE, jako podstawowe czynniki, które będą kształtowały globalny rynek BIZ zidentyfikowano: nearshoring i friendshoring, napięcia geopolityczne, transformację cyfrową i energetyczną, rosnący protekcjonizm.

Bliżej znaczy bezpieczniej

Gdy w wyniku pandemii zostały zerwane, a następnie na skutek popandemicznego ożywienia zakorkowały się łańcuchy dostaw okazało się, że niższe koszty produkcji mogą być łatwo pożarte przez wywindowane pod sufit koszty transportu, a krajowe fabryki mogą miesiącami czekać na komponenty z zagranicy. Do światowego biznesu zaczęło docierać, że pewniej mieć produkcję „pod bokiem” – na rodzimych bądź sąsiednich rynkach. Jak zauważają analitycy Deutsche Banku to zjawisko już się objawia większym napływem inwestycji do takich krajów jak Meksyk, Polska (chociaż tu czynnikiem negatywnym może być wojna w granicznej Ukrainie), czy Rumunia.

To zjawisko widać w badaniach Wiedeńskiego Instytutu Międzynarodowych Studiów Ekonomicznych – liczba ogłoszeń dotyczących projektów typu greenfield wzrosła w większości krajów Europy Środkowej i Wschodniej (CEE) oraz Bałkanów Zachodnich, przy czym najszybszy wzrost odnotowała Czarnogóra (gdzie pięć projektów ogłoszonych w okresie styczeń-sierpień 2022 r. oznaczało wzrost o 400% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku), Serbia (wzrost o 100%), Chorwacja (92%) i Łotwa (88%). Liczba projektów typu greenfield mierzona r/r spadła natomiast na Węgrzech (−44%), w Estonii (−33%), Czechach (−17%), na Słowacji (−10%) oraz w Bośni i Hercegowinie (−10%) .

Nearshoring jest także kluczowym tematem dla amerykańskich firm – czego dowodem jest zwiększony udział Meksyku (6,3%) w projektach BIZ wychodzących z USA w 2023 r. Analitycy oczekują, że ten trend jeszcze bardziej uwydatni się w 2024 r. Może to być wskazówka dla polskich firm, które planują zagraniczną ekspansję.

Geopolityka ciąży

W badaniu przeprowadzonym na potrzeby raportu „Kierunek: Wschód. Aktualne trendy i atrakcyjne kierunki ekspansji zagranicznej w obliczu zawirowań geopolitycznych” aż 90% firm wskazało czynnik geopolityczny jako kluczowy w analizie potencjalnej lokalizacji inwestycji zagranicznej.

W planowaniu inwestycji ryzyko geopolityczne jest dla przedsiębiorców tak samo ważne jak wielkość rynku zbytu, czyli de facto możliwość rozwoju biznesu. To zupełnie zrozumiałe kiedy tuż za naszą wschodnią granicą trwa wojna. Jeszcze przed kilkoma laty mało kto brał pod uwagę taki scenariusz.

To akurat nie jest dla Polski najlepsza wiadomość, jeśli chodzi o przyciąganie inwestycji zagranicznych, chociaż z drugiej strony nasz kraj może przyciągać zagraniczne inwestycje związane z obsługą zaplecza ukraińskiego frontu (a takim zapleczem jesteśmy), ale też i część ukraińskich biznesów przeniosła się (na czas wojny, może na dłużej?) do naszego kraju.

Drugim czynnikiem związanym z wojną są przetasowania na rynku energii. Europejskie embargo na rosyjskie surowce energetyczne spowodowało dążenie wielu krajów do dywersyfikacji źródeł energii. Polska jest w tej szczęśliwej sytuacji, że udało się jej praktycznie uniezależnić od dostaw ropy i gazu, a zmiany w kierunkach dostaw stwarzają dla naszego kraju szanse stania się jeśli nie gazowym hubem to przynajmniej jednym z ważniejszych krajów tranzytowych w regionie i przyciągania inwestycji w tej branży.

W tyle głowy warto też mieć rozpalający się konflikt na Bliskim Wschodzie, a także rosnące napięcia na linii Chiny-Tajwan, które też mogą mieć konsekwencje dla globalnej gospodarki, kierunkom przepływu kapitału. Konflikty te mogą wzmocnić istniejące trendy (np. konflikt na Bliskim Wschodzie z jego możliwymi konsekwencjami może wzmocnić determinację w odejściu od paliw kopalnych, podobnie jak kryzysy paliwowe z XX w. wywołały poważniejsze prace nad odnawialnymi źródłami energii).

Gra w zielone

Transformacja energetyczna, dekarbonizacja gospodarki to temat, który zajmuje jedno z pierwszych miejsc w biznesowych dyskusjach od co najmniej kilku lat i z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że w następnych ten megatrend będzie przybierał na sile.

„Sektor OZE po raz kolejny znajdował się w zestawieniu branż przyciągających najwięcej BIZ. W I połowie 2023 r. odnawialne źródła energii utrzymały pozycję lidera jako sektor największych odbiorców z BIZ typu greenfield o wartości 133 mld dolarów. Ponad połowa (70,4 mld dolarów) tej kwoty została przeznaczona na projekty związane z wodorem i innymi technologiami czystej energii.  Do dobrych wyników sektora przyczyniło się kilka megainwestycji (projekty o wartości ponad 1 mld dolarów)” – mówi Piotr Kuba.

Analitycy ResearchFDI wskazują, że jednym z potencjalnie atrakcyjnych kierunków inwestycji może być segment wychwytywania i utylizacji dwutlenku węgla. Ich zdaniem skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) może w pięcioletniej perspektywie wynieść 51%. To jednak znacznie szerszy trend – transformacja energetyczna będzie wymagała setek miliardów dolarów w skali całego globu, a w Europie, ze względu na przyjętą przez UE politykę klimatyczną, te procesy mogą być szczególnie intensywne.

Polskie firmy nie pozostają poza tym trendem. Trend transformacji energetycznej wykorzystuje m.in. jeden z partnerów Funduszu Ekspansji Zagranicznej 2, który zawarł umowę inwestycyjną z Enpromem – jednym z największych polskich przedsiębiorstw z sektora budownictwa elektroenergetycznego. W jej ramach Fundusz udzieli finansowania dłużnego o wartości 3,1 mln euro spółce zależnej Enpromu w celu intensyfikacji rozwoju na rynku niemieckim. To jedna z pierwszych inwestycji uruchomionego w 2023 r. Funduszu, który kontynuuje misję Funduszu Ekspansji Zagranicznej FIZ AN.

„Jak wskazują analizy, w najbliższych latach sektor budownictwa elektroenergetycznego w Niemczech będzie się dynamicznie rozwijał. W związku z odejściem od energetyki jądrowej i konwencjonalnej oraz zieloną transformacją przez najbliższą dekadę sieci przesyłowe w tym kraju będą wymagały ogromnych nakładów na rozbudowę i modernizację, co stanowi dużą szansę na rozwój działających tam spółek, takich jak Enprom” – powiedział członek zarządu ds. inwestycyjnych w PFR TFI Piotr Kuba.

Według szacunków, nakłady na infrastrukturę elektroenergetyczną w Niemczech do 2028 r. sięgną ok. 50 mld euro. Na liście priorytetów znajduje się kilkadziesiąt projektów zakładających modernizację już istniejących linii przesyłowych o długości 3 tys. km oraz powstanie nowych o łącznej długości 4,6 tys. km, co wynika ze zmiany modelu wytwarzania energii w Niemczech – energetyka konwencjonalna oraz jądrowa zlokalizowane są na zachodzie oraz południu kraju, natomiast OZE, z którego już teraz pochodzi ponad 50% energii, działają głównie na północy.

Cyfrowa rewolucja

Transformacja cyfrowa to jeden z najważniejszych trendów na rynku BIZ, który wpływa na każdą sferę życia zarówno zawodowego, jak i osobistego. Technologie opracowywane przez zespoły badawczo-rozwojowe na całym świecie mają zapewnić firmom m.in. wzrost produktywności, efektywniejsze zarządzanie zasobami, szybsze i dokładniejsze zbieranie, przetwarzanie i analizowanie danych, sprawniejszą komunikację i nawiązanie trwałych relacji z klientami.

Integracja technologii cyfrowej we wszystkich obszarach przedsiębiorstwa, skutkująca fundamentalnymi zmianami w sposobie działania przedsiębiorstw i dostarczania przez nie wartości klientom, napędza BIZ m.in. w sektorze półprzewodników (tutaj innym czynnikiem napędzającym wzrost jest chęć uzależnienia się Europy i USA od produkcji chipów w Azji), części elektronicznych, a także ICT.

Jak wynika z danych GlobalData w III kwartale 2023 r. w ujęciu globalnym obszarem, który odnotował najwięcej zagranicznych fuzji i przejęć był sektor technologii, mediów i telekomunikacji. Dużą aktywność w tym obszarze wykazują także polskie spółki technologiczne.

W realizacji planów związanych przejęciami zagranicznymi polskie firmy wspiera Fundusz Ekspansji Zagranicznej, który udziela finansowania kapitałowego lub dłużnego na zagraniczne projekty inwestycyjne, w tym zakup lub przejęcie przez polskiego przedsiębiorcę zagranicznej spółki. W sektorze IT fundusz już trzykrotnie współfinansował przejęcia zagranicznych podmiotów z branży IT.

Dwie inwestycje zrealizował wspólnie z Grupą R22. Najpierw w 2018 r. w Rumunii, a rok później w Chorwacji. W 2022 r. Fundusz zawarł umowę inwestycyjną ze spółką Netguru. Projekt związany jest z przejęciem przez poznańską firmę mniejszościowego pakietu udziałów w amerykańskim studiu innowacji Pilot 44, specjalizującym się we wdrażaniu innowacji cyfrowych w firmach. Fundusz Ekspansji Zagranicznej jest partnerem finansowym i zainwestował w zagraniczną spółkę zależną Netguru.

„Inwestorzy postrzegają sektor IT jako jeden z najbardziej atrakcyjnych dla inwestycji kapitałowych.  Polskie firmy technologiczne korzystają z tego trendu. Obserwujemy coraz więcej międzynarodowych inwestycji realizowanych przez polskie firmy IT, które wykorzystują silną markę „made in Poland”. Ten ogromny potencjał dostrzegamy w Funduszu Ekspansji Zagranicznej, dlatego angażujemy się kapitałowo w rozwój polskich firm technologicznych na rynkach międzynarodowych” – ocenia Piotr Kuba.

Kolejnym „Gorącym tematem” jest sztuczna inteligencja. Global Data szacuje, że w 2030 r. całkowity rynek sztucznej inteligencji będzie wart 909 mld dolarów. Kluczowym obszarem wzrostu będzie generatywna sztuczna inteligencja. Według analityków Deutsche Banku może ona zwiększyć produktywność tylko w USA o 3% do końca dekady. Technologia AI wkroczyła do biznesu w 2023 roku, dokładniejsza ocena wpływu AI na gospodarkę będzie zdaniem DB możliwa po 2024 roku.

Protekcjonistyczne bariery

Niepewność gospodarcza skłania kolejne kraje do coraz większej ochrony swoich rynków. Wygląda na to, że „złoty wiek” globalnego handlu mamy już za sobą. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego tylko w 2022 r. liczba nowych ograniczeń na towary, usługi i inwestycje wzrosła o 14% w porównaniu z rokiem poprzednim. Łącznie mówimy o ponad 2600 różnego rodzaju ograniczeniach. To ponad sześciokrotnie więcej niż w 2013 r. Największy wzrost nastąpił w przypadku ograniczeń inwestycyjnych, których liczba w 2022 roku wyniosła 239, czyli ponad czterokrotnie więcej niż w 2021 r.

„Coraz więcej krajów przyjmuje strategie priorytetowego traktowania potrzeb swoich przedsiębiorstw przy słabnącej przychylności dla importu bądź inwestycji pochodzących z innych państw. To jedna z ważniejszych zmian, która znacząco wpływa na handel międzynarodowy i globalne łańcuchy wartości. W trakcie ostatniej dekady liczba jednostronnych ograniczeń nałożonych przez kraje na handel transgraniczny i inwestycje zdecydowanie wzrosła, odwracając ogólną tendencję liberalizacyjną obserwowaną przez większą część XX wieku. Ten trend może negatywnie oddziaływać na przepływy BIZ, które są w coraz większym stopniu kierowane do krajów przyjaznych geopolitycznie” – komentuje Piotr Kuba.

Zmiany, zmiany, zmiany

Kilku dominującym megatrendom – transformacji energetycznej i cyfrowej – będzie towarzyszyła niepewność. Poza wspomnianymi wyżej ryzykami geopolitcznymi wciąż utrzymuje się duża niestabilność otoczenia makroekonomicznego. Większość krajów wychodzi z najwyższej od dekad inflacji. Walka z nią zdusiła wzrost gospodarczy w wielu krajach.

„Duża niepewność gospodarcza i geopolityczna sprawiają, że aktualne prognozy globalnego wzrostu Międzynarodowego Funduszu Walutowego nadal pozostają dość ostrożne. Zdaniem ekspertów światowa gospodarka wykazuje się odpornością, ale jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o wyraźnym ożywieniu. Pojawiają się też pewne rozbieżności regionalne. Spowolnienie jest bardziej widoczne w gospodarkach rozwiniętych niż na rynkach wschodzących. Wysoki stopień niepewności nadal będzie nam towarzyszyć. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy odwrócą się od inwestycji zagranicznych. Zwłaszcza te firmy, które mają zbudowane silne zaplecze finansowe, mogą wykorzystywać swoje nadwyżki, by zainwestować. Najlepiej jest kupować najtaniej, a wyceny są niższe właśnie wtedy, kiedy sytuacja makroekonomiczna jest trudniejsza” – ocenia członek zarządu ds. inwestycyjnych, PFR TFI Piotr Kuba i dodaje:„W Funduszu Ekspansji Zagranicznej widzimy, że stopniowo zwiększa się gotowość polskich przedsiębiorców do ekspansji na rynki zagraniczne. A instrumenty finansowania inwestycji, które oferujemy, służą temu, by jeszcze bardziej je pobudzić i uwolnić potencjał, który nie jest jeszcze w pełni wykorzystany. Na przełomie listopada i grudnia sfinalizowaliśmy dwie transakcje i podpisaliśmy umowy inwestycyjne na finansowanie projektów w Niemczech i USA. Obecnie prowadzimy wiele obiecujących rozmów i negocjacji, które są na różnym poziomie zaawansowania. Spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach sfinalizujemy kolejne rozmowy i będziemy mogli podzielić się informacjami o nowych inwestycjach”.