Unijny sektor produkcyjny pod kreską

Liczba nowych zamówień w przemyśle unijnym spadła w październiku do jednego z najgorszych odczytów danych o zamówieniach od 1997 roku. Winne jest powszechne pogorszenie koniunktury, nie tylko w Europie, związane m.in. z podnoszeniem stóp procentowych spowodowanym walką z inflacją.

Ostatecznie indeks menedżerów zakupów (PMI) dla sektora produkcyjnego HCOB w strefie euro opracowany przez S&P Global spadł z 43,4 pkt we wrześniu do 43,1 pkt w październiku, nieco powyżej wstępnych szacunków na poziomie 43,0 pkt. Odczyt poniżej 50 pkt to wyraźny spadek aktywności gospodarczej.

Indeks produkcji, mający wpływ na złożony wskaźnik PMI, postrzegany jako dobry wskaźnik kondycji gospodarczej, utrzymał się na poziomie 43,1 pkt.

„Tendencja w sektorze produkcyjnym strefy euro na przestrzeni ostatnich dwóch lat przypomina wyboisty zjazd w dół doliny. Stagnacja wskaźnika nowych zamówień, który utrzymuje się głęboko na ujemnym poziomie, oraz podobne zachowanie wskaźnika wielkości zakupów nie sugerują natychmiastowej poprawy” – powiedział Reuters Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank.

Liczba nowych zamówień spadła w październiku po raz 18., a indeks zanotował spadek z 39,2 pkt do 39,0 pkt. Wskaźnik poziomu zakupów był również jednym z najniższych w historii badania, co sugeruje, że fabryki nie uważają, iż potrzebują dużo surowców.

Osłabienie popytu nastąpiło pomimo obniżenia przez sektor produkcyjny cen w październiku. Jest to zarazem szósty miesiąc z rzędu takich obniżek, ale zarazem dobra wiadomość dla Europejskiego Banku Centralnego, który chce zdusić inflację i sprowadzić ją do docelowego poziomu 2%. EBC zostawił co prawda stopy procentowe na niezmienionym poziomie, kończąc serię 10 podwyżek z rzędu, ale uzależnił dalsze postępowanie od „wygaszania impulsów inflacyjnych w gospodarce”.

Jednak ta taktyka ma swoje ciemne strony – spadek zapasów w sektorze produkcyjnym oznacza, że choć inflacja szybko spada, to gospodarka strefy euro zaczęła się kurczyć.