ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
niedziela, 14 czerwca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Ukraina i Rosja zaczynają sondaże do rozmów pokojowych

Ukraina i Rosja zaczynają sondaże do rozmów pokojowych

Premier Węgier Viktor Orban u Tuckera Carlsona

Ukraina zamierza wykorzystać ONZ dla uzyskania poparcia krajów Afryki i Ameryki Południowej dla swojego stanowiska w ewentualnych rozmowach pokojowych. Rosja próbuje sondaży, przedstawiając swoje stanowisko poprzez konferencje międzynarodowe i sojuszników, jak Węgry. W tych sondażach niespodziewanie ważne mogą okazać się elementy gospodarcze.

Premier Węgier Viktor Orban wystąpił u Tuckera Carlsona, byłego wiodącego komentatora Fox News. Obecnie Carlson wspierając Donalda Trumpa w kampanii prezydenckiej 2024 roku, po zwolnieniu z Fox News, stara się promować jako niezależny komentator działający głównie w internecie.

W trakcie wywiadu Orban stwierdził, iż Zachód „musi być gotowy na zawarcie porozumienia z Rosją” dotyczącego statusu Ukrainy, przy czym musi ono uwzględniać „interesy” Rosji – pozostanie pod jej zwierzchnictwem dotychczas zdobytych regionów Ukrainy, zwłaszcza Krymu i zakaz członkostwa w blokach militarnych, „zwłaszcza NATO”. Dodał, że zwrot Krymu jest „całkowicie nierealistyczny”.

„Powinniśmy zawrzeć porozumienie z Rosjanami w sprawie nowej architektury bezpieczeństwa, która zapewni Ukrainie bezpieczeństwo i suwerenność, ale nie członkostwo w NATO – stwierdził Orban, który już wcześniej przyznał, że zawetuje członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej.

Premier Węgier stwierdził, że „Ukraina jest na dobrej drodze do przegrania wojny ze względu na przewagę liczebną wojsk rosyjskich”, zaś jej sukcesy na polu walki są „kłamstwem”.

„Codziennie ginie mnóstwo ukraińskich żołnierzy” – dodał zauważając, że „jedynym człowiekiem, który mógłby osiągnąć pokój jest Donald Trump i że konieczne jest zaprzestanie wsparcia wojskowego dla Ukrainy”.

„Można krytykować Trumpa z różnych powodów […], jednak najlepszą politykę zagraniczną w ostatnich kilku dekadach prowadził Trump […]. Gdyby to on był prezydentem USA w momencie gdy zaczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę, to nie byłoby to możliwe [atak Rosji na Ukrainę – red.]” – powiedział Viktor Orban.

Premier Węgier wielokrotnie był krytykowany za swoje działania zmierzające do podważenia zachodnich sankcji nałożonych na Rosję oraz za działania, które wprost utrudniały wprowadzenie tych sankcji. Sam rząd Węgier pod jego przewodnictwem nadal honoruje umowy energetyczne z Rosją, zwłaszcza zabezpieczające dostawy gazu, które w wewnętrznej propagandzie nazywa „najtańszymi w Unii Europejskiej” i kontynuuje budowę PAKS – węgierskiej elektrowni atomowej, opartej na rosyjskiej technologii i ze współfinansowaniem z Rosji w postaci 3% kredytu.

Słowa Orbana są niemal dokładnym powtórzeniem stanowiska rosyjskiego wygłoszonego na szczycie BRICS w Johannesburgu w RPA kilka dni temu oraz wypowiedzi ministra finansów Rosji Antona Siłujanowa wygłoszonej na szczycie Afryka-Rosja w lipcu br. Jak twierdzi „The Washington Post”, prawdopodobnie Putin sonduje poprzez Orbana Zachód przedstawiając mu rosyjskie propozycje przed ewentualnymi rozmowami pokojowymi.

Tymczasem Ukraina chce omówić swoją formułę stanowiska na rozmowy pokojowe z krajami spoza Zachodu – tak stwierdził minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba w rozmowie ze swoją francuską odpowiedniczką, minister spraw zagranicznych Catherine Colonną. Kuleba stwierdził, że Ukraina skorzysta z okazji, jaką będzie następna sesja Organizacji Narodów Zjednoczonych, do podyskutowania z przedstawicielami państw Azji i Ameryki Południowej, by zdobyć ich poparcie.

„Potrzebujemy więcej dyplomacji, więcej komunikacji, więcej kontaktów i skorzystamy z następnej sesji ONZ” – powiedział 29 sierpnia w Paryżu.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przedstawił w zeszłym roku 10-punktowe stanowisko, które jest najprawdopodobniej także stanowiskiem całego rządu. Jako pryncypia określa ono całkowite wycofanie się sił Rosji z terytorium Ukrainy, uwolnienie wszystkich jeńców wojennych i deportowanych oraz podjęcie kroków zapewniających bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne.

Stanowisko to obejmuje także międzynarodowe gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy po zakończeniu walk oraz zabezpieczenie terenów wokół okupowanej elektrowni jądrowej w Zaporożu. Jak do tej pory stanowisko to nie zyskało poza sojusznikami Ukrainy na Zachodzie, większego wsparcia.

Walka polityczna między Rosją a Ukrainą toczy się o poparcie krajów Globalnego Południa. Nie poparły one do tej pory Ukrainy choć ich rządy werbalnie popierają ideę międzynarodowej konferencji pokojowej w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Moskwa usiłuje skłonić je do poparcia własnego stanowiska twierdząc, że regiony Ukrainy zajęte w czasie inwazji były po prostu „ziemiami rosyjskimi”. Jednak zabiegi Rosji nie znajdują większego odzewu. Szczególnie zaszkodziło jej wycofanie się z Czarnomorskiej Inicjatywy Zbożowej firmowanej przez ONZ i Turcję, co już spowodowało znaczne podwyżki cen żywności. Ponadto, jak stwierdził wysoki urzędnik MSZ Kenii po szczycie Afryka-Rosja w Moskwie w lipcu br. „gospodarczo Rosjanie nie mają nic do zaoferowania, poza starymi zaklęciami, że walczą z imperializmem Zachodu więc musimy ich poprzeć”. Kraje Południa boją się też sankcji Zachodu, gdyby uznano je za popleczników Rosji.

Z kolei minister Kuleba stwierdził, że Ukraina widzi, że niektóre kraje afrykańskie są skłonne przyłączyć się do procesu pokojowego.

„Bardzo elastyczny charakter ukraińskiej formuły jest przekonujący. Składa się z 10 punktów, ale proponujemy, aby każdy kraj wybrał, który punkt jest gotowy do zaangażowania. To elastyczne podejście pozwala nam mieć większą koalicję” – stwierdził Kuleba.

W rzeczywistości, jak stwierdza „Financial Times” opierając się na przeciekach ze strony ukraińskiej, państwo to, mimo iż zniszczone wojną, ma Afryce i Południowej Ameryce coś do zaoferowania. Są to dostawy zbóż, pasz i roślin oleistych po niskich cenach, co może być, przy obecnym wzroście cen „propozycją wartą rozważenia”.

Poprzednie wysiłki Ukrainy mające na celu uzyskanie wsparcia ze strony Globalnego Południa obejmowały dwa spotkania z przedstawicielami tych krajów – w Kopenhadze w czerwcu i w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej na początku tego miesiąca. Dyplomacja ukraińska w ich efekcie uzyskała tyle, że żadne z państw uczestniczących nich nie poparło Moskwy, mimo jej działań w tym celu.

Prezydent Ukrainy stwierdził, że chciałby, aby negocjacje doprowadziły do pokojowego szczytu przywódców Południa i Zachodu jeszcze obecnej jesieni, jednak nie wiadomo czy tak szybko uda się Ukrainie stworzyć większy blok państw poza Zachodem, które będą ją popierać.