ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
niedziela, 9 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Biden: Amerykańskie inwestycje w hi-tech w Chinach zabronione

Biden: Amerykańskie inwestycje w hi-tech w Chinach zabronione

Prezydencki dekret Joe Bidena blokuje inwestycje firm amerykańskich w Chinach w branżach uznawanych za wrażliwe, zwłaszcza hi-tech i wytwarzania półprzewodników. Republikanie wytykają że to „za mało i za późno”, zaś sam program dotyczy nowych inwestycji, a trzeba było zmusić jak najwięcej amerykańskich firm do wycofania się z Chin. Chiny z kolei zapowiadają wniosek do WTO w sprawie „amerykańskiego protekcjonizmu” i uprzedzają, że dekret Bidena „godzi w 70 tys. amerykańskich firm inwestujących w Chinach”.

Dekret upoważnia sekretarza skarbu USA do wydania zakazu bądź ograniczenia amerykańskich inwestycji w chińskie podmioty w trzech sektorach: półprzewodników i mikroelektroniki, kwantowych technologii informacyjnych i niektórych systemów sztucznej inteligencji. Administracja prezydencka zaznaczyła, że ograniczenia będą miały zastosowanie do „wąskich obszarów” w tych branżach, ale nie podała szczegółów. Jednak firmy będą mogły je poznać. Regulacja ta dotyczy inwestycji private equity, venture capital, joint ventures i inwestycji typu greenfield.

Dekret ma na celu uniemożliwienie amerykańskiemu kapitałowi i firmom przekazanie Chinom wiedzy specjalistycznej pomocnej w opracowaniu technologii, które mogłyby wesprzeć ich modernizację wojskową i pozwolić na wyprzedzenie USA w wyścigu technologicznym.

Prezydent Biden oświadczył w liście do Kongresu, że zastosował środki nadzwyczajne w USA, by poradzić sobie z zagrożeniem rozwoju kraju płynącym ze strony takich państw jak Chiny, co dotyczy zwłaszcza „wrażliwych technologii i produktów o kluczowym znaczeniu dla wojska, wywiadu, nadzoru lub zdolności cybernetycznych”.

Dekret zabrania niektórych transakcji i wymaga od inwestorów powiadomienia agend federalnych o swoich planach dotyczących inwestowania. Departament Skarbu poinformował, że przewiduje ustanie „niektórych transakcji, w tym potencjalnie transakcji dotyczących instrumentów znajdujących się w obrocie publicznym i transferów wewnątrz firmy z amerykańskich spółek macierzystych do spółek zależnych”.

Chiński przemysł technologiczny, jeszcze niedawno przyciągający amerykański kapitał wysokiego ryzyka, odnotował już drastyczny spadek inwestycji w USA w obliczu narastających napięć geopolitycznych, ale i także działań chińskich agend rządowych.

Według danych PitchBook, w ubiegłym roku łączne inwestycje kapitału wysokiego ryzyka w Chinach spadły z 32,9 mld dolarów w 2021 r. do 9,7 mld dolarów. Jak dotąd w tym roku amerykańskie fundusze VC zainwestowały tylko 1,2 mld dolarów w chińskie startupy technologiczne.

Przejęcia chińskich spółek przez firmy amerykańskie spadły w tym roku o prawie 60% z 8,8 mld dolarów w I półroczu 2022 roku do 3,5 mld dolarów w I półroczu roku obecnego, zgodnie z danymi Dealogic, podczas gdy wartość transakcji w sektorze technologicznym spadła z 6,1 mld dolarów w I półroczu 2022 roku do 815 mln dolarów w I półroczu 2023 r.

Jednak poza pogorszeniem się sytuacji na linii Chiny-USA to represje regulacyjne agend rządowych Pekinu wobec prywatnych przedsiębiorstw skłoniły wielu zarządzających funduszami do wycofania się z kraju lub przejścia na inwestycje w lokalnej walucie.

„Sytuacja jest już bardzo zła dla funduszy dolarowych inwestujących w chiński sektor technologiczny. Niewiele jest możliwości jej dalszego pogorszenia” – powiedział agencji Reuters Wayne Shiong, partner China Growth Capital z Pekinu. Jak dodał dekret prawdopodobnie sprawi, że skoncentrowane na Chinach firmy venture capital zaczną pozyskiwać fundusze w juanach od chińskich inwestorów.

Dekret i perspektywa ustania inwestycji private equity w Chinach pojawiają się akurat gdy Pekin stara się przyciągnąć kapitał, aby ożywić zwalniającą gospodarkę. Mimo tego, jak stwierdził prof. Pan Yuan z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych w wypowiedzi dla Reuters, pomimo dekretu Bidena „Chiny utrzymają otwartą politykę przyciągania zagranicznego kapitału”.

Obecnie dekret jest dyskutowany, obejmuje go początkowy 45-dniowy okres na zgłaszanie uwag i konsultacje w Kongresie, należy się wiec spodziewać, że wejdzie w życie około 1 stycznia 2024 roku.

Chińska ambasada w Waszyngtonie wydała oświadczenie  o „wielkim rozczarowaniu” działaniem administracji Bidena. Rzecznik ambasady w Waszyngtonie powiedział, że Biały Dom nie wziął pod uwagę „wielokrotnego wyrażania przez Chiny głębokiego zaniepokojenia” planem zastopowania amerykańskich inwestycji. Jak dodał, ponad 70 tys. amerykańskich firm prowadzi interesy w Chinach. Stwierdził, że ograniczenia zaszkodzą zarówno chińskim, jak i amerykańskim przedsiębiorstwom, zakłócą normalną współpracę i zmniejszą zaufanie inwestorów do USA.

10 sierpnia rząd chiński oświadczył, że jest „poważnie zaniepokojony” amerykańskim dekretem i „rezerwuje sobie prawo do podjęcia odpowiednich środków”.

„Zakaz (inwestowania – red.) wpływa na normalne funkcjonowanie i podejmowanie decyzji przez przedsiębiorstwa oraz podważa międzynarodowy porządek gospodarczy i handlowy” – stwierdziło w oświadczeniu chińskie Ministerstwo Handlu.

Jak dodano, chiński resort handlu ma jednak nadzieję, że Stany Zjednoczone będą przestrzegać praw gospodarki rynkowej i zasad uczciwej konkurencji oraz powstrzymać się od „sztucznego utrudniania globalnej wymiany i współpracy gospodarczej i handlowej lub tworzenia przeszkód dla ożywienia światowej gospodarki”.

Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin wyraziło „głęboką dezaprobatę” z powodu dekretu, zauważając, iż „zdecydowanie sprzeciwia się naciskom USA dotyczących wprowadzenia ograniczeń inwestycyjnych wobec Chin”. Wezwano jednocześnie USA do „spełnienia obietnicy prezydenta Bidena, iż Ameryka nie zamierza zerwać z Chinami”, czy utrudniać ich rozwoju gospodarczego.

Zakaz koncentruje się na inwestycjach w chińskie firmy opracowujące oprogramowanie do projektowania chipów komputerowych i narzędzia do ich produkcji. W tych branżach dominują Stany Zjednoczone, Japonia i Holandia, ale rząd chiński i prywatne firmy z tego kraju pracują nad stworzeniem rodzimych alternatyw.

Biały Dom powiedział, że Biden skonsultował się z sojusznikami w sprawie dekretu i uwzględnił opinie Grupy G7.

„Zbyt długo amerykańskie pieniądze napędzały rozwój chińskiej armii. Dzisiaj Stany Zjednoczone podejmują strategiczny pierwszy krok, aby upewnić się, że amerykańskie inwestycje nie zostaną przeznaczone na finansowanie chińskiego postępu technologicznego w dziedzinie militarnej” – powiedział demokratyczny przywódca Senatu Chuck Schumer przy przedstawianiu prezydenckiego dekretu.

Jednak regulacje dekretu mają dotyczyć tylko przyszłych inwestycji, a nie istniejących, choć amerykańskie instytucje rządowe będą chciały zbadać wcześniejsze transakcje. Urzędnicy administracji Bidena zaznaczyli przy tym, że dekret ma na celu „zaradzenie najpoważniejszym zagrożeniom dla bezpieczeństwa narodowego”, a nie rozdzielenie wysoce współzależnych gospodarek obu krajów.

Jednak republikańska opozycja protestuje twierdząc, że dekret obejmujący tylko niektóre rodzaje inwestycji i to te, które miałyby dopiero powstać, jest „zbyt późny i za słaby”. Republikański senator, kandydat na prezydenta w wyborach 2016 roku, Marco Rubio powiedział, że plan i dekret administracji Bidena jest „prawie śmieszny”.

„Jest pełen luk, wyraźnie ignoruje podwójny charakter ważnych technologii i nie obejmuje branż, które chiński rząd uważa za krytyczne” – dodał.

The Semiconductor Industry Association wyraziło nadzieję, że  mimo dekretu możliwe będzie „dla amerykańskich firm produkujących układy scalone konkurowanie na równych zasadach i dostęp do kluczowych rynków światowych, w tym Chin”.

Emily Benson z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), ponadpartyjnej organizacji zajmującej się analizowaniem polityki, stwierdziła w wypowiedzi dla mediów, że najważniejszy jest wpływ dekretu na sojuszników USA i reakcja Chin. Jednak obecnie zarówno Unia Europejska, jak i europejskie firmy nie wydały żadnego oświadczenia.