Wielka Brytania będzie musiała zapłacić wyższe „rachunki rozwodowe” z Unią Europejską. To efekt spadku wartości funta w czasie rządów byłej premier Liz Truss – wynika z ostatniego raportu brytyjskiego Ministerstwa Finansów.
Brytyjskie Ministerstwo Finansów w opublikowanym w końcu lipca raporcie rocznym przyznało, że zaksięgowało stratę w wysokości 91 mln funtów, spowodowaną spadkiem wartości waluty co powiększyło płatności należne Unii Europejskiej na mocy ugody w sprawie Brexitu w roku finansowym 2022/23.
W poprzednich latach „straty podlegające zgłoszeniu” brytyjskiego Skarbu Państwa wahały się od zera do kilku milionów funtów. Co ciekawe, około 50% z 91 mln funtów straty wynikało z płatności na rzecz UE w dniu 30 września 2022 r. – tydzień po ogłoszeniu przez Truss „Planu wzrostu” polegającego na obniżeniu podatków – tak wynika z opinii analityków zapytywanych przez Reuters. Płatność w wysokości 855 mln euro kosztowała więc Wielką Brytanię 764 mln funtów w dniu, w którym za 1 funt można było kupić tylko 1,12 euro.
W kwietniu 2022 r. po aktualizacji UE harmonogramu płatności Wielkiej Brytanii na okres od czerwca do września, przyjęto kurs wymiany w wysokości około 1,18 euro za funt – co odpowiada miesięcznym płatnościom w wysokości 719 mln funtów, a nie 764 mln funtów.
Plan wzrostu premier Truss opublikowany 23 września, powszechnie znany jako minibudżet, stanowił największy pakiet obniżek podatków od dziesięcioleci i wywołał załamanie na brytyjskich rynkach finansowych, zaostrzone przez działanie funduszy emerytalnych. W efekcie 26 września funt szterling spadł do 1,08 za euro, najniższego poziomu od końca 2020 r. Nieco odbił się w samym „okresie przedrozwodowym” z UE 30 września. Straty są oceniane nie jako „dojmujące, ale istotne prestiżowo” pokazując ile kosztuje rozwód z Unią Europejską i zawirowania rynkowe po jego ogłoszeniu oraz wskutek minibudżetu.
„Oczekuje się wahań kursów walutowych w całym okresie obowiązywania umowy o wystąpieniu” – powiedział po ogłoszeniu sprawozdania rzecznik Departamentu Skarbu, dodając, że Wielka Brytania osiągnęła ogólny zysk netto w wysokości 0,1 mln funtów w okresie obowiązywania płatności w latach 2021/22 i 2022/23. Jednak jest to i tak spadek w stosunku do marca 2022 roku kiedy to zysk wynosił 91,2 mln funtów – podczas kiedy płatności z 30 września już oznaczają straty.
„To kolejny dowód na rujnujące szkody wyrządzone finansom publicznym Wielkiej Brytanii przez ten rząd torysów, przekazujący UE miliony więcej niż powinien był zapłacić, po tym, jak ich lekkomyślna polityka spowodowała spadek kursu funta” – powiedział rzecznik opozycyjnej Partii Pracy.
Ekonomiści szacują szersze koszty epizodu mini-budżetu – wynikające z utraty zaufania inwestorów i wyższych rynkowych stóp procentowych – na miliardy funtów.
W końcu lipca media poinformowały, że dokumenty niezależnego Biura Odpowiedzialności Budżetowej wykazały, że minister finansów Kwasi Kwarteng zlekceważył oficjalne ostrzeżenia w sprawie szybkiego wzrostu wartości pożyczek budżetowych zanim jeszcze zaczął wprowadzać w życie założenia minibudżetu.
Nieoficjalne informacje z Węgier mówią o tym, że kiedy wiosną br. grupa deputowanych Fidesz zwróciła się do premiera Viktora Orbana by „wobec znanych działań antywęgierskich Unii Europejskiej rozważyć wystąpienie z tej organizacji” została przez niego zrugana. Orban miał powiedzieć „szaleńcy niespełna rozumu, nigdy byśmy się nie wypłacili. Teraz widać, że nawet Anglików nie było stać na wystąpienie z Unii”.






