ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
sobota, 4 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Ryanair obniża loty

Ryanair obniża loty

Ryanair obniżył prognozy wzrostu liczby pasażerów. Przyczyną są głównie opóźnienia w dostawach zamówionych maszyn Boeinga. Według dyrektora generalnego linii Michaela O’Leary’ego, nie ma zmian we wzorcach wakacyjnego wypoczynku, choć analitycy zaczynają uważnie przyglądać się pożarom w Grecji, które mogą skłonić urlopowiczów do wybrania innych destynacji.

Irlandzkie linie lotnicze, największe w Europie pod względem liczby pasażerów, odnotowały zysk w wysokości 663 mln euro po opodatkowaniu za trzy miesiące kończące się w czerwcu po wzroście ruchu o 11%. Ankieta przeprowadzona przez analityków przewidywała zysk w wysokości 620 mln euro. W najlepszym jak do tej pory I kw. 2017 roku linii udało się wypracować zysk po opodatkowaniu wynoszący 397 mln euro, zaś odbicie po pandemii COVID-19 wygenerowało zyski rzędu 170 mln euro w analogicznym okresie 2022 roku.

Obecnie jednak Ryanair nastawia się na wolniejszy wzrost, rzędu 10-15% w okresie od lipca do września br. twierdząc, że popyt będzie stały a ceny biletów wzrosną. Ceny i opłaty dla pasażerów, którzy w czerwcu i na początku lipca rezerwowali loty z niewielkim wyprzedzeniem, blisko daty odlotu, były już niższe, a dyrektor generalny Michael O’Leary przyznał, że ten tani przewoźnik może być w czasie obecnej zimy zmuszony do stymulowania popytu niższymi cenami, jako że będzie miał o 25% więcej miejsc do obsadzenia niż w bardzo dobrym roku 2019. Po tych oświadczeniach akcje Ryanaira, które w tym roku wzrosły o 26%, spadły o 3,2% do 15,90 euro.

„Jesteśmy zaniepokojeni wpływem tych trendów makroekonomicznych. Inflacja cen konsumpcyjnych, wyższe stopy procentowe, wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych mogą wpłynąć na wydatki konsumentów w drugiej połowie roku” – powiedział O’Leary podczas prezentacji dla analityków.

Jak dodał, klienci będą nadal latać, zwłaszcza tańszymi liniami lotniczymi, ale takie trendy w gospodarce na pewno wpłyną na ceny. Zarząd firmy jest „ostrożnie optymistyczny” co do wzrostu całorocznego zysku. Jak dodano, można oczekiwać, że do marca 2024 roku ruch wzrośnie o 9% do około 183,5 mln pasażerów w porównaniu do 185 mln pierwotnie oczekiwanych. Przyczyną mają być dostawy nowych maszyn Boeinga, a raczej ich opóźnienie. Zostaną one dostarczone dopiero między kwietniem a czerwcem 2024 roku. Jak powiedział O’Leary, Ryanair ściśle współpracował z Boeingiem i Spirit AeroSystems, aby zapewnić terminowość następnych dostaw.

Dyrektor finansowy Neil Sorahan powiedział agencji Reuters, że i tak nastąpiła poprawa w stosunku do stanu sprzed kilku miesięcy, a tym razem opóźnienia nastąpiły z przyczyn leżących poza kontrolą producenta. Zarząd linii stwierdził także, iż klienci nie przestawiają się na rezerwowanie podróży do chłodniejszych klimatów ani odwoływanie lotów z powodu fali upałów w Europie. Powtarza tym samym komentarze swojego rywala – easyJet – który w zeszłym tygodniu odnotował rekordowe liczby przewozów.

„Czy obserwujemy jakieś zmiany we wzorcach popytu? Nie. W rzeczywistości w ciągu ostatnich dwóch lub trzech tygodni widzieliśmy silniejszy popyt poza Irlandią, poza Wielką Brytanią, wygenerowany przez ludzi próbujących uciec od niespotykanie w tej porze roku wysokich opadów” – powiedział O’Leary. Jednak analitycy zaczynają być sceptyczni stwierdzając, że nie upały mogą tu zdecydować o zmianie wakacyjnych planów, ale pożary. Zwłaszcza te szalejące w tak popularnym kraju do wakacyjnych wypraw jak Grecja i to na wyspach. Relacje medialne mówiące o panicznej ewakuacji turystów mogą zmienić plany wielu osób choć proces ten, jeśli nastąpi, zacznie być dostrzegalny najwcześniej za około pół miesiąca.