ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
poniedziałek, 17 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna ISBnews Bank Pekao: Eksportowi żywności będą szkodzić wysoka baza cen z ub.r. i...

Bank Pekao: Eksportowi żywności będą szkodzić wysoka baza cen z ub.r. i silny złoty

Warszawa, 31.05.2023 (ISBnews) – Dynamika wzrostu eksportu polskiej żywności będzie dalej spowalniać w kolejnych miesiącach, a czynnikami hamującymi będzie efekt wysokich cen w eksporcie z 2022 roku oraz oczekiwany silny kurs złotego, uważają analitycy Banku Pekao. Według nich polscy eksporterzy powinni w tej sytuacji koncentrować się mocniej na krajach unijnej „starej 15-ki” oraz rynkach Azji i Afryki Północnej.

„W pierwszych 2 miesiącach 2023 roku roczna dynamika wzrostu wartości eksportu żywności z Polski była bardzo wysoka, wynosząc 29%. Ten wynik był wspierany m.in. przez istotny wzrost cen w eksporcie (16% r/r – artykuły spożywcze, 17% r/r – napoje). W marcu dynamika zaczęła jednak hamować. Wartość polskiego eksportu w tym miesiącu była wyższa już tylko o 16% r/r, zaś w całym okresie I kw. 2023 tempo wzrostu wyniosło 23% r/r” – czytamy w raporcie pt. „Polski eksport żywności. Gdzie szukać szans, aby w przyszłości podtrzymać wysoką dynamikę rozwoju?”.

Negatywnie na wyniki marca wpłynęła rosnąca baza cen w eksporcie, które w ubiegłym roku zaczęły zwyżkować po wybuchu wojny w Ukrainie. Nie pomogły też wolumenowe spadki części istotnych dla łącznego eksportu produktów, m.in. nabiału, ale też napojów oraz warzyw, wskazali analitycy.

„W kolejnych miesiącach efekt wysokich cen w eksporcie z 2022 roku będzie coraz bardziej widoczny w wynikach tegorocznej sprzedaży, hamując dynamikę wzrostu wartości” – napisano w raporcie.

Według Pekao w najbliższych dwóch latach w efekcie zmian kursu polskiego złotego atrakcyjność cenowa polskich produktów za granicą może być mniejsza niż w 2022 roku. Po istotnym osłabieniu w 2022 roku polski złoty w ostatnich miesiącach stopniowo odrabiał straty względem dolara oraz euro, przypomnieli analitycy.

„Pomimo obserwowanego umocnienia spodziewamy się, że w średnim i długim okresie będzie jednak dominował trend deprecjacyjny złotego względem euro. Podstawą tych przewidywań są trwałe różnice inflacji (cel inflacyjny w strefie euro to 2%, w Polsce 2,5%). Oznacza to, że należy się z tego tytułu spodziewać osłabienia o ok. 5 gr w ciągu roku. W krótkim okresie mogą dominować inne czynniki, naszym zdaniem poprawa fundamentów polskiej gospodarki i otoczenia zewnętrznego są już w dużej mierze zdyskontowane przez bieżący kurs. Możliwości dalszej aprecjacji są więc ograniczone” – wskazali.

W przypadku dolara spodziewają się dalszego lekkiego umocnienia polskiego złotego, co wprost wynika z aprecjacji euro. Notowania dolara zależą od różnic w postrzeganiu gospodarki i banku centralnego USA na tle innych gospodarek rozwiniętych. Według nich okres, kiedy USA miały największą przewagę pod względem tempa wzrostu gospodarczego czy poziomu stóp procentowych, już minął.

„W dalszej części 2023 roku oraz w 2024 polski złoty pozostanie mocniejszy niż w ubiegłym roku. To oznacza, że atrakcyjność cenowa polskich produktów za granicą będzie mniejsza niż jeszcze w 2022 roku. Będzie to miało też negatywne skutki dla przychodów z eksportu, czego powodem będzie słabszy przelicznik z EUR na PLN” – podsumowali eksperci.

W związku z tym polscy eksporterzy powinni szukać obecnie szans, aby w przyszłości podtrzymać wysoką dynamikę rozwoju.

„Unia Europejska jest głównym zagranicznym rynkiem zbytu dla polskiej żywności, a państwa członkowskie, pomimo skutków spowolnienia gospodarczego, generują wysoki potencjał dla branży spożywczej z Polski. Naszym zdaniem w najbliższych latach należy zwiększyć aktywność na największych rynkach państw 'starej piętnastki’. Po pierwsze, cały czas udział Polski w ich imporcie artykułów spożywczych jest relatywnie niewielki (poza Niemcami). Dotyczy to szczególnie wyrobów przetworzonych oraz napojów. Po drugie, popyt generowany przez gospodarstwa domowe w tych krajach powinien być bardziej stabilny w czasach gorszej koniunktury (z uwagi na niski udział żywności w wydatkach tamtejszych gospodarstw domowych)” – napisano w raporcie.

„W kręgu zainteresowania polskich eksporterów powinny pozostać kraje azjatyckie. Wynika to z przewidywanego przyspieszenia wzrostu gospodarczego w 2023 roku i stabilizacji jego tempa w 2024 roku oraz wielkości tego rynku. Pozytywne prognozy dotyczą Chin, ale uwagę zwraca też oczekiwane wzmocnienie dynamiki wzrostu w Korei Południowej oraz krajach Azji Południowo Wschodniej w 2024 roku. Wskazane wydaje się też zintensyfikowanie wysiłków na rzecz zwiększenia sprzedaży do państw Afryki Północnej. W bieżącym roku dynamika wzrostu całej gospodarki Afryki ma być tylko nieznacznie niższa niż rok wcześniej. Z kolei na rok 2024 przewidywane jest wyraźne przyspieszenie. Motorem rozwoju ma być region północnej Afryki” – wskazano także.

W I kw. 2023 r. w strukturze geograficznej eksportu odnotowano dynamiczny wzrost sprzedaży do 3 największych zagranicznych odbiorców żywności z Polski: Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji (dwucyfrowe tempo r/r). Pekao szacuje, że wskazane kraje odpowiadały za 43% wzrostu eksportu w tym czasie. Bardzo wysokie tempo rozwojowe zarejestrowano też w eksporcie do Czech i Hiszpanii, co wygenerowało 10% wzrostu sprzedaży zagranicznej. Spoza grupy Top 10 odbiorców kontrybucją do wzrostu eksportu wyróżniała się Ukraina i Nigeria (4% i 3%).

(ISBnews)