ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
poniedziałek, 13 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna ISBnews Konsumpcja prywatna ma szansę na odbicie w II poł. roku wg analityków

Konsumpcja prywatna ma szansę na odbicie w II poł. roku wg analityków

Warszawa, 23.05.2023 (ISBnews) – Wynik kwietniowej sprzedaży detalicznej nie pogłębił spadku z poprzedniego miesiąca i realnie r/r był wyższy niż przewidywał to konsensus rynkowy na poziomie -7,8% r/r. Ekonomiści spodziewają się – w warunkach spadającej inflacji – poprawy dochodów do dyspozycji od II poł. i poprawy konsumpcji prywatnej w kierunku dodatniej dynamiki, przy silnym rynku pracy.

Jak podał dziś Główny Urząd Statystyczny (GUS) sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) spadła o 7,3% r/r w kwietniu 2023 r. W kwietniu br. spadek sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) r/r odnotowano w większości grup. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 0,1%. Konsensus rynkowy wynosił 7,8% spadku r/r (sprzedaż w cenach stałych).

Produkcja budowlano-montażowa (zrealizowana przez przedsiębiorstwa budowlane o liczbie pracujących powyżej 9 osób) wzrosła o 1,2% r/r w kwietniu br., poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 3,5%. Konsensus rynkowy to 1,8% wzrostu produkcji budowlano-montażowej w ujęciu rocznym.

Jak podał GUS, liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym spadła w kwietniu br. o 27% r/r do 20 464, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 1,1%. Inwestorzy budujący na sprzedaż lub wynajem uzyskali w ubiegłym miesiącu 14 333 pozwoleń (spadek o 22,3% r/r i wzrost o 7,9% m/m),

Spadek sprzedaży detalicznej realnie w ujęciu rocznym miał w kwietniu wystąpił w 7 z 8 raportowanych przez GUS kategorii (poza „włóknem, odzieżą i obuwiem”) i był również pod wpływem wysokiej bazy sprzed roku.

Ekonomiści BOŚ podkreślają, że „w najbliższych miesiącach będzie utrzymywać się jeszcze postpandemiczny efekt przesuwania wydatków z towarów w kierunku usług biorąc pod uwagę nasycenie zakupami towarów, w szczególności dóbr trwałego użytku, w 2021 r. i w związku z tym ożywienie sprzedaży detalicznej będzie przebiegać wolniej niż konsumpcji prywatnej. Oczekują poprawy dynamiki sprzedaży detalicznej z -5% r/r w maju oraz w kierunku 0% r/r w IV kw.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych w kwietniu 2023 r. była o 1,1% wyższa w porównaniu z marcem br. Ekonomiści zwracają uwagę, że wysokie zwroty z tytułu rocznego rozliczenia podatku PIT były wsparciem  dla handlu w kwietniu.

Wynik realnej gospodarki płynący po lepszym od oczekiwań wyniku PKB w I kw. oraz kompletu danych w pierwszym miesiącu II kw. nie daje pewności na lepszy od prognoz wynik PKB za cały rok za sprawą m.in. tąpnięcia w przemyśle w kwietniu br., odzwierciedlającym słabość popytu wewnętrznego – konsumpcyjnego i inwestycyjnego. Jak podał wczoraj GUS produkcja sprzedana przedsiębiorstw przemysłowych spadła o 6,4% r/r w kwietniu 2023 r. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 14,8%. Konsensus przewidywał spadek o 3,5% r.r

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

„Komplet miesięcznych danych za kwiecień (przemysł, handel, budownictwo) rysuje niemrawy obraz początku 2kw23. Jednocześnie wzrost PKB w 1kw23 zaskoczył nas pozytywnie. W całym roku wzrost gospodarczy szacujemy na ok. 1%” – główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomiści Adam Antoniak, Piotr Popławski

„Spadek konsumpcji jest dobrą – co do zasady – informacją z punktu widzenia zbijania inflacji. Powstaje jednak pytanie co się wydarzy z inflacją gdy dojdzie do oczekiwanego odbicia konsumpcji (najdalej w trzecim kwartale br.), jeśli przy aktualnym spadku popytu wskaźnik CPI znajduje się daleko od celu inflacyjnego? Samo zastanawianie się nad odpowiedzią na to pytanie zamyka, w mojej ocenie, drogę RPP do obniżek stop procentowych co najmniej do końca br.” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

„Dzisiejsze publikacje produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej w połączeniu z wczorajszymi danymi o produkcji przemysłowej i rynku pracy sygnalizują ryzyko w dół dla naszej prognozy PKB w II kw. (0,2% r/r wobec -0,2% w I kw.). Zmniejszyło się zatem ryzyko w górę dla naszej prognozy wzrostu PKB w całym 2023 r. Kwietniowe dane są spójne z naszym scenariuszem „miękkiego lądowania” polskiej gospodarki, zgodnie z którym dynamika PKB w Polsce w 2023 r. wyraźnie się obniży, jednak pozostanie ona dodatnia (1,2% r/r wobec 5,1% w 2022 r.), a silnemu spowolnieniu wzrostu gospodarczego nie będzie towarzyszyć znaczący wzrost bezrobocia” – starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska Krystian Jaworski

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

„W kwietniu produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 1,2%r/r, poniżej oczekiwań (+1,8%), po spadku o 1,5%r/r w marcu. Najsłabiej wygląda budowa budynków (spadek o 6,4%r/r). To konsekwencja ciągle trudnej sytuacji na rynku mieszkaniowym. Dane koniunkturalne oraz np. raporty notowanych deweloperów sugerują, że po fatalnym przełomie roku popyt na mieszkania się odbija. Problemem jest jednak duża liczba mieszkań w ofercie, których budowa rozpoczęła się jeszcze w 1poł22. Najprawdopodobniej nawet przy poprawie popytu pokryją go na około rok. Dlatego deweloperzy kończą już rozpoczęte projekty ale nie zaczynają nowych. Lepiej wygląda natomiast budowa obiektów inżynierii lądowej (+4,8%r/r) oraz roboty specjalistyczne (+7,0%r/r). Tu najprawdopodobniej obserwujemy efekty kończenia inwestycji publicznych w ostatnim roku rozliczeniowym starego budżetu UE. Ogólny obraz branży budowlanej pozostaje niekorzystny. Na tym tle wybijają się jednak wybrane obszary, jak budowa centrów logistycznych i hal magazynowych. Zakładamy, że inwestycje publiczne skompensują ubogie nakłady prywatne w tym roku” – starszy ekonomista ING BSK Piotr Popławski.

„Sprzedaż detaliczna zmalała trzeci miesiąc z rzędu w porównaniu do ubiegłego roku. To efekt spadku realnych wynagrodzeń oraz odpływu części uchodźców z Ukrainy. Przewidujemy, że pod koniec roku niższa inflacji pomoże odbiciu konsumpcji. Sprzedaż detaliczna spadła w kwietniu o 7,3 proc. To już trzeci miesiąc z rzędu, kiedy wyniki handlu są słabsze niż rok temu. Komentarz GUS wskazuje, że rośnie jedynie wolumen handlu odzieżą (+0,6%). Wciąż mocny spada sprzedaż paliw (-14,5%), sprzętu RTV i AGD (-14,7%) oraz sprzedaż prasy i książek (-15,6%). Spadek realnych wynagrodzeń oraz większa skłonność ludzi do oszczędzania oznaczają słabszą sprzedaż zakupów dóbr trwałych. Narodowy Bank Polski wskazuje, że wartość wypłaconych odsetek w marcu br. była prawie pięciokrotnie wyższa niż w marcu 2022 roku. Jest to wynik wyższych stóp procentowych oraz wzrostu wartości depozytów długoterminowych. Na niekorzyść handlu działa także odpływ migrantów oraz rekordowo niskie plany gospodarstw domowych odnośnie do dokonywania większych zakupów. Badanie koniunktury konsumenckiej wskazują, że coraz więcej ludzi jest skłonnych do ograniczania wydatków na ważne zakupy. W najbliższych miesiącach konsumpcja pozostanie na dość niskich poziomach ze względu na wysoką bazę w zeszłym roku. Przewidujemy poprawę sytuacji już pod koniec bieżącego roku. Prognozujemy, że wzrost wynagrodzeń przebije poziom inflacji już w trzecim kwartale tego roku. Produkcja budowlana wzrosła o 1,2 %. Komentarz GUS wskazuje na wzrost inwestycji przy budowaniu obiektów inżynierii cywilnej (+4,8 proc.) oraz spadek przy budowie domów i mieszkań (- 6,4 proc.). W kolejnych miesiącach dalej będziemy obserwować spowolnienie nowych inwestycji deweloperskich. Liczba nowo udzielonych pozwoleń na budowę była o 27 proc. niższa niż rok temu. Prefinansowanie środków z KPO przez Polski Fundusz Rozwoju wpłynie pozytywnie na inwestycje w projekty infrastrukturalne” – analityk – zespół makroekonomii PIE Sergiej Druchyn

„Mamy dopełnianie obrazu gospodarki w kwietniu i jest to obraz taki sobie. Po pierwsze, produkcja budowlano-montażowa wzrosła w kwietniu słabiej od oczekiwań. Ciąży jej, w ujęciu rocznym, spadek budowy budynków (mieszkań), podczas gdy przyspiesza budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej oraz tzw. roboty budowlane specjalistyczne. Można z tego wnioskować, że w obliczu spadającego w ostatnich miesiącach (do mniej więcej lutego – marca br.) zainteresowania zakupem mieszkań przez gospodarstwa domowe, firmy budowlane ograniczały projekty i inwestycje, czego konsekwencje widzimy teraz. Jest jednak nadzieja, że powrót zainteresowania zakupem nieruchomości będzie stopniowo przywracał wzrost budów. Na plusie są inne roboty budowlane, co sugeruje rosnące inwestycje, przede wszystkim infrastrukturalne. Po drugie, w trendzie spadkowym znajdowała się w kwietniu sprzedaż detaliczna towarów. Spadek okazał się trochę mniejszy od prognoz, niemniej jednak jest to nadal skala największa od okresu wybuchu pandemii Covid-19. Patrząc na szczegółowe dane dotyczące sprzedaży, w kwietniu br. w ujęciu realnym wzrost r/r miał miejsce jedynie w przypadku odzieży i obuwia, we wszystkich pozostałych kategoriach natomiast notowane były spadki, i to niekiedy dwucyfrowe. Dane wskazują zatem na postępujący spadek popytu konsumpcyjnego na progu drugiego kwartału br., po zapewne spadku w pierwszym kwartale (o tym dowiemy się za kilka dni). Wnioski są zatem następujące: polska gospodarka ma szansę w drugim kwartale zanotować PKB na plusie (po spadku r/r w pierwszym kwartale), ale będzie to przede wszystkim zasługa inwestycji i być może eksportu netto, podczas gdy konsumpcja będzie dynamikę PKB „ściągać” w dół. Spadek konsumpcji jest dobrą – co do zasady – informacją z punktu widzenia zbijania inflacji. Powstaje jednak pytanie co się wydarzy z inflacją gdy dojdzie do oczekiwanego odbicia konsumpcji (najdalej w trzecim kwartale br.), jeśli przy aktualnym spadku popytu wskaźnik CPI znajduje się daleko od celu inflacyjnego? Samo zastanawianie się nad odpowiedzią na to pytanie zamyka, w mojej ocenie, drogę RPP do obniżek stop procentowych co najmniej do końca br.” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

„Kwietniowy spadek sprzedaży detalicznej taki sam jak w marcu. Wzrost w budownictwie. Niemrawy początek 2kw23. Sprzedaż detaliczna towarów spadła w kwietniu o 7,3%r/r (ING: -8,4%; konsensus: -8.0%) tj. w takiej samej skali jak w marcu. Po wyeliminowaniu czynników sezonowych sprzedaż wzrosła o 1,1% m/m. W strukturze sprzedaży nadal obserwowaliśmy głębokie spadki sprzedaży w kategorii „pozostałe” (-17,3%r/r), sprzedaży prasy i książek (-15,6%r/r), a także mebli oraz sprzętu RTV i AGD (-14,7%r/r). Utrzymuje się także dwucyfrowy spadek cen paliw. Wzrost sprzedaży odnotowano jedynie w przypadku odzieży i obuwia (+0,6%r/r). Dane z handlu potwierdzają pozytywne tendencje cenowe. Implikowany deflator sprzedaży detalicznej obniżył się w kwietniu do 11,5%r/r z 13,1%r/r. Z jednej strony w kwietniu nadal mieliśmy do czynienia z relatywnie wysoką bazą odniesienia, gdyż przed rokiem miała miejsce fala napływu uchodźców z Ukrainy, co podbijało sprzedaż dóbr pierwszej potrzeby. Z drugiej strony, utrzymująca się wysoka inflacja podkopała realną siłę nabywczą gospodarstw domowych, co przełożyło się na ograniczenie części wydatków konsumpcyjnych. Wsparciem dla handlu w kwietniu była wysoka skala zwrotów z tytułu rocznego rozliczenia podatku PIT. Kasowe wpływy do budżetu z tego podatku po marcu były niższe niż po lutym, co mogło nieco podbić zakupy w kwietniu. Stopniowa dezinflacja w połączeniu z dwucyfrowym wzrostem płac nominalnych powinny stopniowo przyczynić się do odbudowy realnych dochodów do dyspozycji i poprawy konsumpcji gospodarstw domowych. Najbliższe miesiące mogą wciąż być trudne dla detalistów, chociaż w maju będą bardziej odczuwalne efekty wysokich zwrotów PIT w tym roku, co może przynieść poprawę. W kwietniu produkcja budowlano-montażowa wzrosła o 1,2%r/r, poniżej oczekiwań (+1,8%), po spadku o 1,5%r/r w marcu. Najsłabiej wygląda budowa budynków (spadek o 6,4%r/r). To konsekwencja ciągle trudnej sytuacji na rynku mieszkaniowym. Dane koniunkturalne oraz np. raporty notowanych deweloperów sugerują, że po fatalnym przełomie roku popyt na mieszkania się odbija. Problemem jest jednak duża liczba mieszkań w ofercie, których budowa rozpoczęła się jeszcze w 1poł22. Najprawdopodobniej nawet przy poprawie popytu pokryją go na około rok. Dlatego deweloperzy kończą już rozpoczęte projekty ale nie zaczynają nowych. Lepiej wygląda natomiast budowa obiektów inżynierii lądowej (+4,8%r/r) oraz roboty specjalistyczne (+7,0%r/r). Tu najprawdopodobniej obserwujemy efekty kończenia inwestycji publicznych w ostatnim roku rozliczeniowym starego budżetu UE. Ogólny obraz branży budowlanej pozostaje niekorzystny. Na tym tle wybijają się jednak wybrane obszary, jak budowa centrów logistycznych i hal magazynowych. Komplet miesięcznych danych za kwiecień (przemysł, handel, budownictwo) rysuje niemrawy obraz początku 2kw23. Jednocześnie wzrost PKB w 1kw23 zaskoczył nas pozytywnie. W całym roku wzrost gospodarczy szacujemy na ok. 1%.” – główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomiści Adam Antoniak, Piotr Popławski

„Sprzedaż detaliczna w kwietniu spadła w ujęciu realnym o 7,3% r/r (PKO: 9,4% r/r, kons: -8,0% r/r), podobnie jak przed miesiącem. Brak pogłębienia spadku sprzedaży w ujęciu r/r oraz lekki (o 1,1%) wzrost m/m dla danych odsezonowanych, sugerują stabilizację wydatków konsumpcyjnych wyraźnie poniżej poziomów notowanych przed rokiem. Podobnie jak w marcu, w ujęciu r/r sprzedaż realna spadała w prawie wszystkich kategoriach sklepów. Wyjątkiem jest odzież i obuwie, jednak w tym przypadku widzimy silne hamowanie wzrostu, oraz utajniona przez GUS pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach, która obejmuje największą sieć dyskontową, gdzie szacujemy nadal dwucyfrowe dynamiki. Relatywnie lepiej wyglądają dynamiki sprzedaży dóbr podstawowych takich jak żywność (-8% r/r), kosmetyki i farmaceutyki (-2,5% r/r) oraz wspominana wcześniej odzież i obuwie (+0,6% r/r). Zdecydowanie słabiej radzi sobie sprzedaż dóbr trwałych (meble, RTV i AGD – 14,7% r/r) oraz wrażliwych na czynniki dochodowe (prasa, książki -15,3% r/r), w ich przypadku spadają również wydatki w ujęciu nominalnym. Spadająca siła nabywcza dochodów oraz brak napływu/odpływ uchodźców hamują konsumpcję, która znajduje się w głębokiej recesji. Nasza prognoza zakładająca 4 kolejne kwartały spadku konsumpcji nie wydaje się nadmiernie pesymistyczna. W naszej ocenie jesteśmy obecnie w okolicy dołka dynamiki konsumpcji, która powinna się zacząć poprawiać w drugiej połowie roku dzięki odbudowie realnej dynamiki wynagrodzeń, której towarzyszyć będzie stabilne (niskie) bezrobocie. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w kwietniu o 1,2% r/r wobec spadku o 1,5% r/r w marcu, choć dobry wynik to w dużej mierze zasługa niskiej bazy w ubiegłym roku. Najwyższą dynamikę odnotowano dla robót specjalistycznych (7,0% r/r), a głównym motorem wzrostu pozostała działalność w zakresie inżynierii lądowej (4,8% r/r). Nadal słabo wygląda budowa budynków (spadek o 6,4% r/r), a perspektywy w tym segmencie pozostają niekorzystne biorąc pod uwagę wskaźniki wyprzedzające. W szczególności, po pewnym odbiciu w marcu, spadek liczby rozpoczętych budów mieszkań pogłębił się, przy nieznacznym wyhamowaniu spadku w przypadku pozwoleń na budowy” – analitycy PKO BP.

„Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS dynamika nominalnej sprzedaży detalicznej w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zmniejszyła się w kwietniu do 3,4% r/r wobec 4,8% w marcu, kształtując się poniżej naszej prognozy spójnej z konsensusem rynkowym (3,8%) Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych zmniejszyła się w kwietniu o 7,3% r/r (o tyle samo co w marcu). Był to jej najsilniejszy spadek od maja 2020 r., a więc okresu pierwszego lockdownu związanego z wybuchem pandemii COVID-19. Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna w cenach stałych zwiększyła się w kwietniu o 1,1% m/m. Spadek sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych w ujęciu rocznym miał w kwietniu szeroki zakres i został odnotowany w 7 z 8 raportowanych przez GUS kategorii (wszystkie poza „włóknem, odzieżą i obuwiem”). W naszej ocenie jest on efektem obniżającej się siły nabywczej gospodarstw domowych spowodowanej przez wysoką inflację. Tempo spadku sprzedaży wyhamowało nieznacznie w niektórych kategoriach („paliwa”, „meble, RTV, AGD”, „pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach”, „pozostałe”). Uważamy, że po części odpowiadało za to częściowe ustąpienie efektu wysokiej bazy sprzed roku związanego z wybuchem wojny w Ukrainie i napływem uchodźców. Ponadto, zakupy w tych kategoriach były wspierane przez zwroty nadpłaty podatku PIT z 2022 r., które były w br. większe i dotyczyły większej liczby osób niż zazwyczaj z uwagi na zmiany systemu podatkowego w ramach tzw. „Polskiego Ładu”. Konsumpcja wzrośnie w ujęciu r/r dopiero w II poł. br. Opublikowane dzisiaj dane o sprzedaży detalicznej wskazujące na jej znaczący spadek są spójne z naszym scenariuszem zakładającym, że w II kw. br. dynamika konsumpcji nadal będzie utrzymywała się poniżej zera. Warto jednocześnie odnotować, że pomimo bieżącego osłabienia popytu konsumpcyjnego, nastroje konsumentów dotyczące przyszłości są coraz lepsze. Wskaźnik koniunktury GUS „oczekiwane dokonywanie ważnych zakupów w horyzoncie 12 miesięcy” kształtował się w ciągu ostatnich kilku miesięcy w trendzie wzrostowym, a w kwietniu br. osiągnął najwyższą wartość od maja 2022 r. Optymizm wśród konsumentów, połączony z oczekiwanym przez nas spadkiem inflacji będą stanowić wsparcie dla przyspieszenia realnej konsumpcji w II poł. br. Produkcja budowlano-montażowa znów negatywnie zaskoczyła Zgodnie z danymi GUS produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się w kwietniu o 1,2% r/r wobec spadku o 1,5% w marcu, co było poniżej konsensusu rynkowego (1,8%) i naszej prognozy (3,0%). Na wzrost dynamiki produkcji złożyły się efekt niskiej bazy sprzed rok oraz oddziałująca w przeciwnym kierunku niekorzystna różnica w liczbie dni roboczych (w marcu br. była ona taka sama jak w 2022 r., podczas gdy w kwietniu 2023 r. liczba ta była o 1 dzień niższa niż przed rokiem). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa ogółem zwiększyła się w kwietniu o 0,1% m/m. Zgodnie z wynikami badania koniunktury GUS, wskaźnik oczekiwanej (w horyzoncie 3 miesięcy) produkcji budowlano-montażowej zwiększył się w kwietniu już drugi miesiąc z rzędu, jednak wciąż pozostaje na relatywnie niskim na tle historycznym poziomie. Podtrzymujemy naszą ocenę, zgodnie z którą sytuacja w budownictwie będzie się stopniowo poprawiać w kolejnych miesiącach, jednak wyraźne ożywienie w tym sektorze zaobserwujemy dopiero w II poł. br. Opublikowane dzisiaj przez GUS dane wskazują na utrzymujący się silny spadek pozwoleń na budowę (-27,0% r/r w kwietniu) oraz rozpoczętych budów domów (-28,1%), co sygnalizuje nadal słabą koniunkturę w budownictwie mieszkaniowym. Do ożywienia sytuacji w tym segmencie może dojść dopiero w horyzoncie kilku miesięcy z uwagi na uruchomienie programu Bezpieczny Kredyt 2%. Aktywność w budownictwie w ramach kategorii „budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej” będzie wspierana przez  dążenie jednostek sektora finansów publicznych do wykorzystania i rozliczenia w br. środków unijnych dostępnych w ramach poprzedniej wieloletniej perspektywy finansowej UE 2014-2020. Realizuje się scenariusz „miękkiego lądowania” polskiej gospodarki Dzisiejsze publikacje produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej w połączeniu z wczorajszymi danymi o produkcji przemysłowej i rynku pracy sygnalizują ryzyko w dół dla naszej prognozy PKB w II kw. (0,2% r/r wobec -0,2% w I kw.). Zmniejszyło się zatem ryzyko w górę dla naszej prognozy wzrostu PKB w całym 2023 r. (por. MAKROmapa z 16.05.2023). Kwietniowe dane są spójne z naszym scenariuszem „miękkiego lądowania” polskiej gospodarki, zgodnie z którym dynamika PKB w Polsce w 2023 r. wyraźnie się obniży, jednak pozostanie ona dodatnia (1,2% r/r wobec 5,1% w 2022 r.), a silnemu spowolnieniu wzrostu gospodarczego nie będzie towarzyszyć znaczący wzrost bezrobocia. Dzisiejsze dane są naszym zdaniem lekko negatywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji” – starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska Krystian Jaworski

„Na kwietniowy wynik sprzedaży detalicznej negatywnie wpłynęły efekty sezonowe (mniejsza niż przed rokiem liczba dni handlowych, wcześniejszy termin Świat Wielkanocnych przesuwający na marzec część wydatków na żywność), z kolei pozytywnie – bardziej sprzyjający układ baz odniesienia (spadek sprzedaży przed rokiem w ujęciu danych oczyszczonych z sezonowości). Ponadto nadal efekty agresji Rosji na Ukrainę ciążą wynikom sprzedaży. Zmiana układu baz odniesienia już w mniejszym stopniu ciąży wynikom sprzedaży paliw stałych (co obniżyło skalę spadku paliw ogółem w kwietniu do -14,5% r/r z -20,7% r/r w marcu). Wydaje się jednak, że w większym stopniu efekty wojny osłabiają pozostałe kategorie sprzedaży, w tym głównie sprzedaż żywności. Przed rokiem kumulacja napływu uchodźców z Ukrainy i większych zakupów przeznaczonych na pomoc dla migrantów podwyższała wyniki sprzedaży. Ograniczenie tego efektu i wyjazd części uchodźców obecnie obniża roczną dynamikę sprzedaży. W efekcie w kwietniu dalej pogarszał się wynik sprzedaży w kategorii farmaceutyki i kosmetyki (-2,5% r/r wobec -1,8% r/r) oraz odzieży i obuwia (+0,6% r/r wobec +1,7% r/r w marcu). Z drugiej strony w kwietniu nieznacznie wzrosła dynamika sprzedaży w pozostałych grupach (meble, sprzęt RTV i AGD, czy prasa i książki), choć w dalszym ciągu te dynamiki utrzymują się na głębokich minusach (ok. -15% r/r). Pozytywną informacją z kwietniowych danych jest potwierdzenie lekkiego wzrostu sprzedaży w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych o 1,1% m/m. Choć po głębokich spadkach sprzedaży w lutym i marcu ciężko ten wynik uznać za solidny, być może jednak zapowiada pewne ograniczenie dotychczasowego trendu spadku sprzedaży (i konsumpcji prywatnej). Choć dane z jednego miesiąca to zdecydowanie za mało, to wpisują się one w naszą prognozę, że przy solidnej sytuacji na krajowym rynku pracy obniżenie inflacji i wzrost realnych dochodów do dyspozycji w II połowie roku przyniesie poprawę sprzedaży detalicznej i konsumpcji prywatnej. Warto jednak zaznaczyć, że ożywienie sprzedaży detalicznej będzie przebiegać wolniej niż konsumpcji prywatnej (tak jak głębsze są obecnie dostosowania sprzedaży detalicznej). Zakładamy, że w najbliższych miesiącach będzie utrzymywać się jeszcze postpandemiczny efekt przesuwania wydatków z towarów w kierunku usług biorąc pod uwagę nasycenie zakupami towarów, w szczególności dóbr trwałego użytku, w 2021 r. Biorąc pod uwagę powyższe założenia oczekujemy stopniowej poprawy dynamiki sprzedaży detalicznej w kierunku -5,0% r/r w maju oraz w kierunku 0% r/r w IV kw.” – główny ekonomista BOŚ Łukasz Tarnawa

(ISBnews)