Francuski gigalobbying przyniósł gigafabrykę

Spotkanie prezydenta Manuela Macrona z dyrektorem generalnym ProLogium Vincentem Yangiem

Francja wygrała w konkurencji z Holandią i Niemcami o pierwszą gigafabrykę akumulatorów samochodowych ProLogium. W pozyskiwanie inwestycji, czyli lobbying, aktywnie włączył się prezydent Emmanuel Macron, a zwycięstwo osiągnięto dzięki konkurencyjnym cenom energii i francuskiemu rządowemu wsparciu.

Będzie to pierwsza fabryka tajwańskiej firmy ProLogium poza wyspą, pierwsza w Europie i od razu gigafabryka – jak nazwał takie przedsiębiorstwa produkcyjne Elon Musk odnosząc je do wielkości i rocznej produkcji akumulatorów. Tajwańczycy zbudują swoją na północy Francji w Dunkierce, od razu przy porcie morskim.

To czwarta fabryka powstającego we Francji wyspecjalizowanego klastra europejskiego przemysłu samochodów elektrycznych, zaś jej produkcja rozpocznie się w 2026 roku.

Jest to zarazem jedna z niewielu fabryk akumulatorów do samochodów elektrycznych w Europie, gdzie producenci są obecnie zależni od dostaw z Azji. Jak może to zaburzyć produkcję przekonano się w 2020 roku w czasie globalnej pandemii COVID-19, kiedy na morską dostawę z Chin czekano 56 dni. Uniezależnienie się od azjatyckich dostawców stało się tym ważniejsze dla europejskich wytwórców kiedy w USA uchwalono The Inflation Reduction Act of 2022 (IRA) wartości 430 mld dolarów, który zakładał subsydia dla produkcji komponentów i sprzętu nowoczesnych technologii umożliwiającego redukcję emisji dwutlenku węgla i „powrót nowoczesnego przemysłu do USA”.

Prezydent Macron osobiście spotkał się z dyrektorem generalnym ProLogium Vincentem Yangiem, zaś obecnie ogłosił w Dunkierce o powstaniu tam inwestycji wartości 5,2 mld euro i kilkuset nowych miejscach pracy.

ProLogium oczekuje, że projekt stworzy bezpośrednio 3000 miejsc pracy i cztery razy więcej miejsc pracy pośrednio. Inwestycja w Dunkierce jest więc dobrodziejstwem dla prezydenta i jego partii, gdyż to region, który bardzo stracił na deindustrializacji, o wysokim bezrobociu z regularnie wysokim odsetkiem glosujących na Front Narodowy lub skrajną lewicę.

 Macron, według Gillesa Normanda, wiceprezesa wykonawczego ProLogium, miał namawiać Yanga na lokalizację w Dunkierce już rok temu zaś minister finansów Bruno Le Maire w Komisji Europejskiej pomógł uzyskać zezwolenie dla Francji na zachęty finansowe dla inwestora. Jak dodał, stworzenie klastra przemysłowego z czterech firm produkujących akumulatory jest istotnym ułatwieniem bo od razu umożliwia pozyskanie wykwalifikowanych pracowników i „znających się na rzeczy dostawców”.

Jest to zgodne ze sposobem myślenia prezydenta Francji, który w niedawno opublikowanym artykule w  Financial Times stwierdził, że bitwę o reindustrializację należy stoczyć na skalę całej Unii Europejskiej, bowiem im więcej europejskiej autonomii przemysłowej tym w obecnych czasach lepiej. Co było wyraźnie widać w czasie pandemii COVID-19 kiedy ujawniły się słabe punkty europejskich łańcuchów dostaw.

„Bez uszczerbku dla naszej otwartości działamy, aby chronić nasze interesy, naszą niezależność… i potwierdzić nasz europejski model gospodarczy i społeczny” – napisał w „FT” Macron.

Jego słowa zrozumiano zresztą zgodnie z intencją autora nie tylko we Francji, bowiem mimo prezydenckiego lobbyingu Paryż musiał stoczyć o tajwańską inwestycję ostrą walkę z Berlinem i Amsterdamem.

Na korzyść Francji, poza biznesowymi ułatwieniami, przemówiła także konkurencyjna cenowo energia elektryczna o zerowej emisji dwutlenku węgla, co jest istotne z punktu widzenia inwestora oraz „pakiet finansowy”, którego warunków na razie nie podano.

Warto wspomnieć, że rząd Francji ma zaoferować nową ulgę podatkową w wysokości do 40% inwestycji kapitałowych firmy w projekty wiatrowe, słoneczne, pompy ciepła i akumulatory. Ma być wdrożona także regulacja o dopłacie 5000 euro dla pojazdów spełniających wymagające europejskie normy niskoemisyjne w ich produkcji, co skutecznie odcina od subwencji konkurencję produkującą tanie „elektryki” w Azji. Analitycy twierdzą, że rząd Macrona skutecznie wykorzysta niedawne unijne złagodzenie zasad pomocy państwowej, by zaoferować inwestorom budującym firmy zielonych technologii nowe ulgi i dotacje, choćby podatkowe.