BigPharma gotowa do przejęć i wzrostu wydatków na badania i rozwój

Największe koncerny farmaceutyczne: Merck & Co, AstraZeneca i AbbVie ogłosiły, że są otwarte na przejęcia i zwiększą środki na badania i rozwój. Stare źródła przychodów wysychają, trzeba poszukać nowych – komentują analitycy.

Analitycy zapytywani przez Bloomberg, Reuters i AP twierdzą, iż zjawisko „wyczerpywania się blockbusterów”, czyli leków, które stanowiły o dużej części przychodów firm, było widoczne już w ostatnich 2-3 latach. Ostatnio zaś przybiera na sile.

Wykup firm średniej wielkości lub mniejszych, pracujących nad 1-2 lekami, które w przyszłości mogą stać się blockbusterami ma być inwestycją i rozwiązaniem problemu malejących przychodów. Na celownik koncernów trafiają takie firmy, które są już w fazie tak zaawansowanych badań klinicznych, iż można się spodziewać, że nie grozi z ich strony fiasko terapeutyczne.

Koncern Merck ogłosił niedawno zawarcie umowy  wykupienia Prometheus Biosciences o wartości 10,8 mld dolarów. Dyrektor naczelny koncernu stwierdził, że umowa nie zmienia strategii Mercka, bowiem firma jest „skoncentrowana na budowie ciągu technologicznego krótkoterminowego, jak i długoterminowego, a jej transakcje obejmują pełne spektrum”.

Sprzedaż immunoterapeutyku przeciw nowotworom Keytruda firmy Merck spadnie, kiedy lek zacznie w 2028 roku tracić ochronę patentową. Jest on obecnie najlepiej sprzedającym się lekiem receptowym na świecie z przychodami w wysokości 5,8 mld dolarów, co przekroczyło nawet optymistyczne szacunki analityków.

Z takim problemem musi walczyć AbbVie. Humira, ich flagowy lek przeznaczony do terapii m.in reumatoidalnego zapalenia stawów ma już kilku konkurentów. W USA sprzedaż tego leku spadła o 26,1% w I kw. do poziomu 2,95 mld dolarów, po pojawieniu się konkurencji ze strony Amgen. Na dodatek AbbVie prognozuje kolejny spadek udziału Humira w rynku w II kw. W przypadku innych leków tej firmy w ciągu kilku lat utracą one ochronę patentową na co niecierpliwie czekają chińscy i indyjscy producenci generyków.

Podobnie jak Merck, również AstraZeneca czerpie korzyści z chronionych patentem terapii przeciwnowotworowych. Ponadto sprzedaż Imfinzi, leku stosowanego przy nowotworach płuc i duży popyt w Chinach pomogły złagodzić skutki spadku sprzedaży leków na COVID-19. AstraZeneca bardzo przy tym liczy właśnie na chiński rynek, starając się wykorzystać okazję związaną z jego otwarciem po COVID-19. Jak powiedział dyrektor generalny Pascal Soriot, w ciągu ostatnich kilku miesięcy AstraZeneca podpisała trzy umowy licencyjne z chińskimi firmami, rozważane są też następne takie ruchy, być może nawet przejęcia.

Spadek obecnych wycen średnich i mniejszych amerykańskich firm biotechnologicznych w stosunku do maksimów z roku 2020 r. sprawił, że transakcje ich wykupu stały się atrakcyjniejsze finansowo, a upadek Silicon Valley Bank, który zapewniał wielu z nich finansowanie, odciął je od źródeł kapitału.

„Z pewnością trudniej jest zebrać pieniądze dla firmy biotechnologicznej. Prawdopodobnie sprawia to, że są one bardziej chętne do współpracy z graczami takimi jak my – powiedział agencji Reuters dyrektor AbbVie.

„Zdecydowanie moglibyśmy dokonywać przejęć. Nie ma co do tego żadnych ograniczeń” – dodał.

Co prawda większość koncernów farmaceutycznych miała dobre wyniki I kw. często przebijając estymacje analityków z Wall Street, ale wyższe koszty spowodowały problemy u takich tuzów rynku jak choćby Eli Lilly and Co. Analityk BMO Capital Markets, Evan Seigerman tak skomentował wyniki koncernu w analizie rynkowej: „musisz wydawać pieniądze, aby zarabiać!”. Niektórzy analitycy zwrócili jednak uwagę, że mimo średnich wyników akcje Eli Lilly wzrosły o 2% po tym, jak firma podniosła prognozy przychodów i zysków w 2023 roku w związku z popytem na lek na cukrzycę Mounjaro, który jest stosowany poza wskazaniami do leczenia otyłości.

Słowa o wydatkach kierujący koncernami najwyraźniej wzięły sobie do serca, bo widać rosnące koszty badań i rozwoju. Robi tak wielu z największych producentów leków i jest to przemyślana taktyka.

Na przykład Merck odnotował 66% wzrost kosztów badań i rozwoju, w tym 1,2 mld dolarów pochłonęły opłaty związane z przejęciem Imago. Wydatki AstraZeneca na badania i rozwój wzrosły w tym kwartale o 22%. O zwiększeniu wydatków na badania i rozwój poinformowały wcześniej Roche i Pfizer. Tu analitycy twierdzą, że firmy poszukują nowych źródeł przychodów, które zastąpią utracone zyski z racji spadku popytu na testy i szczepionki przeciw COVID-19.