Credit Suisse skorzysta z opcji pożyczenia do 50 mld franków szwajcarskich (54 mld dolarów) od szwajcarskiego banku centralnego, który ma zapewnić płynność w zamian za zabezpieczenie. Tymczasem od początku marca banki europejskie wskutek paniki wywołanej upadłością SVB i Signature Bank w USA oraz problemami Credit Suisse straciły 165 mld euro wartości rynkowej.
Credit Suisse, drugi co do wielkości bank Szwajcarii, jest zarazem pierwszym od kryzysu finansowego 2008 r. dużym bankiem komercyjnym, który musiał skorzystać z pomocy banku centralnego, by zachować płynność, a jego problemy podały w wątpliwość zdolność banków centralnych do utrzymywania wysokich stóp procentowych.
Mimo tego Europejski Bank Centralny 16 marca zgodnie z zapowiedzią podniósł stopy procentowe o 50 pkt. bazowych podkreślając odporność sektora bankowego strefy euro. EBC zapewnił jednocześnie, że ma on wiele narzędzi do zaoferowania wsparcia płynności dla banków i instytucji finansowych w razie potrzeby, stwierdzając, że „uważnie monitoruje bieżące napięcia rynkowe i jest gotowy do reagowania, aby zachować stabilność cen i stabilność finansową w strefie euro”.
Tymczasem akcje Credit Suisse są notowane zgodnie z rytmem pogłosek i nieoficjalnych informacji – po 25% spadku w środę 15 marca, w czwartek 16 marca wzrosły łącznie o 17,7%, co dowodzi, że znaleźli się chętni do gry na krótko tymi walorami. Europejski indeks bankowy wzrósł o 1,3%, po dniach spadku spowodowanego obawami inwestorów o potencjalne napięcia w globalnej bankowości.
Posunięcie to było następstwem zapewnień władz szwajcarskich, że Credit Suisse spełnił „wymogi kapitałowe i płynnościowe nałożone na banki o znaczeniu systemowym”. Według notatki dyrektora naczelnego Ulricha Koernera, skierowanej do personelu banku, pracownicy „nie powinni słuchać plotek, ale skupić się na faktach, ponieważ przeprowadzenie działań ratunkowych musi nastąpić szybko”. Koerner zauważył, że drugi co do wielkości bank w Szwajcarii będzie nadal koncentrował się na transformacji.
Wartość giełdowa Credit Suisse spadła o 90% od lutego 2007 r., kiedy to najwyższe notowania banku szacowały go na 91 mld dolarów, do około 8,66 mld dolarów obecnie, w następstwie przedłużającego się spadku cen akcji. Analitycy stwierdzili, że pożyczone od Swiss National Bank środki kupią Credit Suisse czas konieczny do przeprowadzenia planowanej restrukturyzacji
„Nie wykluczamy możliwości dalszych oświadczeń restrukturyzacyjnych kierownictwa mających na celu dalsze uproszczenie działalności banku” – powiedział Thomas Hallett z KBW.
Rząd Szwajcarii, według tamtejszych mediów, zwołał już nadzwyczajne posiedzenie w celu omówienia sytuacji w sektorze bankowym. Data i miejsce tego posiedzenia pozostają jednak nieznane.
Dane Refinitiv pokazują, że od 8 marca, przed upadkiem Silicon Valley Bank (SVB) w zeszłym tygodniu, europejskie banki straciły około 165 mld dolarów wartości rynkowej. Różnica jednak, według analityków i decydentów sektora bankowego, jest zasadnicza w porównaniu z 2008 r. – banki są lepiej dokapitalizowane, a fundusze łatwiej dostępne.






