Nawet 12 tysięcy nowych pracowników zamierza zatrudnić w obecnym roku francuska grupa przemysłu zbrojeniowego Thales. Jest to efekt „bardzo dużego popytu” na jej produkty – powiedział w wywiadzie dyrektor generalny firmy, Patrice Caine.
W wywiadzie udzielonemu tygodnikowi Le Journal du Dimanche, Caine zauważył, że w ciągu ostatnich ośmiu lat Thales zatrudniający 80 000 pracowników z czego 40 000 we Francji, rekrutował od 5000 do 8000 osób rocznie. Jednak w zeszłym roku „nastąpił przełom” – zatrudniono 11 500 nowych pracowników. Obecna rekrutacja obejmie 12 tys. osób i to we wszystkich oddziałach firmy, także i w Europie Środkowej. Thales ma duży oddział w Polsce. Grupa zatrudnia obecnie ponad 1300 osób w różnych lokalizacjach w całej Polsce: w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Katowicach i Tczewie.
W ostatnich latach, jak zaznaczył Caine wszystkie obszary działalności firmy – obronność i bezpieczeństwo, aeronautyka i przestrzeń kosmiczna, tożsamość i bezpieczeństwo cyfrowe – „silnie się rozwijały”.
„Firma jest odzwierciedleniem rynków, które dynamicznie się rozwijają, a potrzeby rosną we wszystkich obszarach naszej działalności” – zauważył.
Dyrektor generalny spotkał się niedawno z ministrem obrony Ukrainy Ołeksijem Reznikowem i w trakcie tego spotkania stwierdził, iż Francja dostarczy Ukrainie w maju br. swój najnowszy radarowy system obrony powietrznej Ground Master 200.
Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji akcje Thales – największego w Europie dostawcy elektroniki zbrojeniowej – wzrosły o prawie 60% osiągając nowe historyczne maksima, przewyższając indeks Refinitiv Europe Aerospace & Defence.
Do tak dobrej koniunktury firmy bez wątpienia przyczyniła się wojna w Ukrainie i zachodnie wsparcie dla tego kraju oraz konstatacja elit politycznych Zachodu, iż „epoka dywidendy pokojowej się skończyła”. W styczniu br. prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że francuskie wydatki wojskowe wzrosną w nadchodzących latach o ponad jedną trzecią, a budżet wojskowy na lata 2024-2030 ma wzrosnąć do 413 mld euro w porównaniu w porównaniu z 295 mld euro w latach 2019-2025. Ma to pomóc armii francuskiej w „zapewnieniu bezpieczeństwa kraju” i „ułatwić wypełnianie zadań w ramach NATO w efekcie nowych warunków bezpieczeństwa europejskiego”, jakie ujawniły się po inwazji Rosji na Ukrainę.






