W Polsce istnieje i działa 20% europejskich startupów martechowych na 740 istniejących w Europie. Prawdopodobnie Polska jest więc w tej kategorii liderem. Jednak nie widać wśród nich kandydatów na jednorożce, czyli firmy które mogą liczyć na duży sukces w branży w najbliższym czasie.
Martech to marketing technologiczny opierający się na wykorzystywaniu narzędzi informatycznych służących do automatyzacji różnego typu działań marketingowych, zwłaszcza w komunikacji z klientami, w celu zwiększenia jej aktywności. Pozwala programować, monitorować i zarządzać cyfrowymi kanałami sprzedaży, obsługi i komunikacji z klientem w czasie rzeczywistym.
W Europie startupów martechowych w 2021 r. było 3647. Jednak według analiz wykonywanych dla firm inwestycyjnych, segment ten osiągnął nasycenie i od tego czasu liczba takich firm się nie zmienia, co również może znaczyć, że zagospodarowały one wszystkie istniejące nisze. Z kolei Crunchbase określa liczbę tego typu startupów w Polsce na 740, czyli około 20% z europejskich martechów znajduje się w naszym kraju. Oznaczałoby to, że Polska jest w tej dziedzinie europejskim liderem.
Spora część z tych firm od początku istnienia nastawiona jest na ekspansję zagraniczną i może nawet liczyć w swojej niszy na pozycję regionalnego lidera. Powodem jest choćby to, że polski rynek reklamy jest spory jak na Europę Środkową, obejmując, według IAB Polska, 3,2 mld zł wartości segmentu marketingu przy 6,2 mld zł wartości całego rynku. Nie jest do dużo, jeśli weźmie się pod uwagę te same wartości dla któregoś z państw Zachodniej Europy czy USA.
Według analizy mamstartup, powołującej się na ekspertów z funduszy VC finansujących te startupy oraz ich kadrę managerską, polskie spółki martech pozycję budują przede wszystkim na rynkach zachodnich i całej Środkowej Europy, tam głównie lokując swoją sprzedaż. Wymienia się przy tym takie firmy jak SalesManago, Whitepress, Brand24, Synerise, eStormedia, Getresponse, SMSAPI, edrone, Woodpacker czy Prowly, które odniosły sukces na dużych rynkach poza Polską. Firmy te potrafią się łączyć dla zwiększenia możliwości rozwoju jak Senuto z WhitePress, czy szukać finansowania przez giełdę, jak Brand24, który w I kw. 2022 r. uzyskał 22% wzrost średniego przychodu operacyjnego na użytkownika, co u firm tego typu jest rzadko spotykane. Zyskują przede wszystkim te startupy, które wdrażają rozwiązania machine learning oraz AI. I tak Synerise pozyskała 23 mln dol. na ekspansję w USA, Edrone zyskało dwóch inwestorów w postaci funduszy VC, Nethansa finansowanie w wysokości kilku mln euro od Warsaw Equity Group na rozwój platformy marketplace do zarządzania sprzedażą oraz sztucznej inteligencji. Jednak, jak stwierdza cytowany w analizie Artur Banach – managing partner w Movens Capital – Polska „w bazie Crunchbase jest 740 spółek z Polski, z których jedynie kilkadziesiąt pozyskało kiedykolwiek wsparcie funduszy”.
Według analizy, ekspansja zagraniczna staje się dla polskich startupów martechowych warunkiem rozwoju, zaś Polska „rynkiem doświadczalnym na którym testują swoje rozwiązania”. Powodem takiej konieczności jest to, że początki swojego rozwoju muszą często finansować z kapitałów własnych, ponieważ fundusze VC uznają polski rynek martechowy za dojrzały i bardzo uważnie wybierają spółki do inwestowania. Nie można też powiedzieć, że choćby jedna z polskich spółek maretchowych może w najbliższym czasie osiągnąć status „jednorożca”, czyli odnieść sukces na skalę ponadregionalną, kontynentalną. Przyczyną jest bardzo duża konkurencja i łatwiejsze pozyskiwanie finansowania przez zachodnie spółki martech. Jednak globalny rynek martech wciąż rośnie i jest miejsce na polskich, nawet regionalnych, liderów. Według Emergen Research do 2030 r. rynek ten ma osiągnąć wartość 660 mld dol.






