Dług publiczny dalej rozcieńczany nominalnym PKB

Dług publiczny Polski jako %PKB od sześciu już kwartałów konsekwentnie spada. Dotyczy to nie tylko państwowego długu publicznego, który nie obejmuje dużej części funduszy pozabudżetowych, lecz także dużo szerszej kategorii: długu sektora instytucji rządowych i samorządowych w Polsce – najszerszej kategorii zobowiązań publicznych liczonych wg metodologii unijnej.

Ten ostatni – jak dowiedzieliśmy się wczoraj, na koniec września 2022 r. wyniósł tylko 50,3% PKB, o 8,5 pkt proc. mniej niż 1kw 2021, w szczycie pandemii.

Paradoks

Spadek długu publicznego to pewien paradoks, gdyż w tym samym czasie państwo uruchomiło szereg nowych kosztownych projektów wydatkowych, np.

·     Polski Ład 1.0 i 2.0 obniżający dochody publiczne o 20 mld zł w skali roku.

·     Dodatki węglowe i do innych nośników energii dla gospodarstw domowych (koszt 20 mld zł w 2022).

·     Tarcza antyinflacyjna (np. 0% VAT na żywność) – koszt 31 mld zł w 2022 r. i ok. 17 mld w 2023.

·     Zamrożenie cen gazu w 2022 r. dla gospodarstw domowych i MŚP (koszt: co najmniej 10 mld zł) i jego kontynuacja w 2023.

Wyjaśnieniem tego paradoksu jest po pierwsze to, że w ostatnich kwartałach mieliśmy do czynienia z wysokim realnym wzrostem PKB oraz wysoką inflacją, co dla finansów publicznych przekłada się na szybki wzrost baz podatkowych. Widać to wyraźnie po dynamice dochodów z VAT, które mimo tarcz antyinflacyjnych szybko rosną. Po drugie, kryzys energetyczny nie dla wszystkich oznaczał starty. Szereg przedsiębiorstw, zwłaszcza z branży wydobywczej i rafineryjnej uzyskało nadzwyczajne zyski, które przełożyły się na duży wzrost wpływów z CIT. Do niedawna dotyczyło to również banków, które korzystały z na wzroście stóp procentowych (do czasu ogłoszenia wakacji kredytowych). Po trzecie, wiele kategorii wydatków ma charakter sztywny – ich realna wartość spada. Dotyczy to m.in. części świadczeń społecznych czy funduszu płac w budżetówce.

Czy dług publiczny będzie dalej spadał? 

Dług publiczny jako %PKB przestanie jednak wkrótce i w przyszłym roku nawet nieznacznie wzrosnąć (spodziewamy się 51% PKB na koniec 2023). Realny wzrost gospodarczy spowalnia a wraz z nim – mimo wciąż wysokiej inflacji – bazy podatkowe. Ponadto rosną koszty obsługi długu publicznego, gdyż Ministerstwo Finansów musi stale zamieniać stare nisko-oprocentowane obligacje skarbowe na nowe – dużo droższe. Konsolidacja finansów publicznych jest zaś co najwyżej na początkowym etapie.

Dług publiczny w Polsce

Źródło: Ministerstwo Finansów via Macrobond

A propos obligacji skarbowych, to apokaliptyczne  oceny sytuacji na tym rynku jesienią, gdy rentowności 10-latek sięgnęły 9%, nie zrealizowały się. Korzystne otoczenie zewnętrzne, początek konsolidacji fiskalnej w Polsce i koniec cyklu podwyżek stóp przyczyniły się do znaczącego spadku rentowności SPW, o ok. 250 pb. Nie istnieje „czysta” i powszechnie uznawana miara ryzyka fiskalnego, którą można byłoby zastosować do polskich papierów (CDSy są bezużyteczne), ale niewątpliwie rynek wciąż wycenia i problemy płynnościowe rynku, i wysoką podaż. W efekcie, spready w stosunku do stawek IRS pozostają na kryzysowych poziomach (100-110 pb dla segmentu 5-10Y).

Rentowności obligacji skarbowych (%)

Źródło: Refinitiv

Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao