Warte 70 mld dol. przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft zostanie zablokowane?

FTC zamierza zablokować największą akwizycję wszech czasów w branży gamingowej. Microsoft chce przejąć za blisko 70 mld dol. Activision Blizzard, który słynie m. in. z sukcesu Call of Duty. Urząd antymonopolowy jest zdania, że transakcja zakłóciłaby wolną konkurencję, zwłaszcza w segmencie konsol. Sprawa może znaleźć swój finał w sądzie. Warto jednak zwrócić uwagę, że FTC nie wystąpiło o nakaz wstępny, co stwarza możliwość porozumienia przedsądowego.

W czwartek Federal Trade Comission (FTC), której zadaniem jest ochrona konsumentów i konkurencję przed nieuczciwymi praktykami biznesowymi, poinformowała, że zamierza zablokować przejęcie przez Microsoft jednego z liderów światowego gamingu – Activision Blizzard. Decyzja instytucji nie była jednomyślna – wynik głosowania wyniósł 3:1. Za wnioskiem opowiedziało się trzech komisarzy pochodzących z nadania Demokratów – Lina Khan, Alvaro Bedoya i Rebecca Kelly Slaughter. Przeciwna decyzji była Christine S. Wilson nominowana z nadania Republikanów.

W sumie czwartkowa informacja to jedynie potwierdzenie plotek, które krążyły po rynku od pewnego czasu, a zapoczątkowało w listopadzie Politico, ujawniając, że urząd zastanawia się nad zablokowaniem dealu. Stąd być może dość powściągliwa reakcja inwestorów na wieść o pozwie. Kurs Microsoftu poszedł w górę o 1,2%. Activision Blizzard zaliczył spadek o 1,5%. Determinacja FTC robi wrażenie, gdyż stawia pod znakiem zapytania to, czy planowana gigantyczna transakcja dojdzie do skutku. Przejęcie ogłoszone w styczniu br. warte jest bowiem 68,7 mld dol., co jest rekordową kwotą, jaką nabywca zamierza zapłacić za firmę gamingową. Dla porównania największa dotychczas transakcja M&A miała wartość „marnych” 12,7 mld dol., gdy Take Two Interactive przejmowało w tym roku Zyngę.

Źródło: VC

Wątpliwości urzędu

„Istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, że planowane przejęcie znacznie ograniczy konkurencję i/lub będzie prowadziło do stworzenia monopolu zarówno na dobrze rozwiniętych, jak i na nowych, rozwijających się rynkach, w tym na rynku konsol o wysokiej wydajności, usług subskrypcji biblioteki treści wielu gier oraz usług subskrypcji gier w chmurze” – podała w treści skargi FTC.

Obawy urzędu antymonopolowego wiążą się z tym, że przejmując kontrolę Microsoft może doprowadzić do tego, iż produkcje Activision Blizzard byłyby dostępne dla klientów jedynie za pomocą platform i usług oferowanych przez spółkę powszechnie kojarzoną z Billem Gatesem. Uwaga urzędu koncentruje się zapewne na segmencie konsol. Ma on od zarania dziejów gamingu charakter oligopolistyczny. Tak naprawdę liczą się jedynie trzy firmy. Microsoft ma konsole z rodziny Xbox, Sony z rodziny PlayStation, zaś Nintendo m. in. z rodziny Switch. Przy czym de facto jedynie Xbox i PlayStation konkurują ze sobą w segmencie najbardziej zaawansowanym technologicznie. Jak skoncentrowany jest ten rynek widać na poniższym wykresie – nie obejmuje on wprowadzonych w listopadzie 2020 r. najnowszych generacji urządzeń Microsoftu (Xbox Series X i Series S) oraz Sony (PlayStation 5 i PlayStation 5 Digital Edition).

Źródło: Statista, VC

„Dziś staramy się powstrzymać Microsoft przed uzyskaniem kontroli nad wiodącym niezależnym studiem gier i wykorzystaniem jej do szkodzenia konkurencji na wielu dynamicznych i szybko rozwijających się rynkach gier” – powiedziała Holly Vedova, dyrektor Biura Konkurencji FTC.

Sprzeciw FTC ma swoje źródło w zachowaniu Microsoftu, który dokonując przejęcia ZeniMax Media w zeszłym roku, co innego deklarował, a co innego ostatecznie zrobił. To może uprawdopodobnić, że podobnie gigant technologiczny postąpi w przypadku Activision Blizzard.

„W marcu 2021 roku Microsoft nabył ZeniMax Media, spółkę-matkę znanego producenta i wydawcy gier Bethesda Softworks. Podczas kontroli antymonopolowej zakupu ZeniMax, Microsoft zapewnił Komisję Europejską, że nie planuje wstrzymania sprzedaży tytułów ZeniMax na konkurencyjnych konsolach. Jednak wkrótce po zatwierdzeniu transakcji przez Komisję Europejską Microsoft podał do publicznej wiadomości swoją decyzję o tym, że kilka z nowo nabytych tytułów ZeniMax, w tym Starfield, Redfall i Elder Scrolls VI, stanie się tytułami na wyłączność Microsoftu” – czytamy w pozwie FTC. Z pełną wersją skargi urzędu zapoznasz się TUTAJ https://www.documentcloud.org/documents/23400108-ftc-complaint-against-microsofts-activision-acquisition

Scenariuszy rozwoju sytuacji jest wiele

Co się dalej stanie jest niejasne. Microsoft zapowiedział natychmiast, że chce przekonać sąd o niezasadności zarzutów urzędu antymonopolowego. A scenariuszy, jak może zakończyć się sprawa jest wiele. Uwagę zwraca fakt, że FTC nie wystąpiło do sądu z nakazem wstępnym (ang. preliminary injunction), aby powstrzymać finalizację transakcji.

„Nakaz wstępny powstrzymuje stronę od podejmowania określonych działań w trakcie trwania sprawy, zanim będzie mógł odbyć się proces (zazwyczaj znacznie później). Dlatego też sądy oceniają wnioski o wydanie nakazu wstępnego z dużą ostrożnością, ponieważ zasadniczo wydają one orzeczenie, które w istotny sposób wpłynie na prawa strony do podjęcia lub zaniechania określonego działania, bez możliwości zbadania przez stronę i uzyskania wszystkich dowodów na poparcie swojego stanowiska, które zwykle byłyby przedstawione na rozprawie” – wyjaśniła, na czym polega ta instytucja prawa, kancelaria Brown&Charbonneau.

Decyzji FTC i dalszemu rozwojowi sytuacji związanej z transakcją z pewnością przyglądają się inne instytucje antymonopolowe – z UE i Wielkiej Brytanii. Wstępna decyzja na Wyspach ma zapaść pod koniec stycznia, a ostateczna pod koniec marca. W UE badanie akwizycji ma również zostać sfinalizowane do końca marca.

Inwestorzy zdają się ze spokojem wyczekiwać, co się dalej zdarzy. Seeking Alpha przeprowadził ankietę wśród 14 analityków i traderów, którzy śledzą fuzje i przejęcia. Ich zdaniem kurs akcji Activision Blizzard może spaść do 71 dol. (-5% w porównaniu z czwartkowym zamknięciem), przy czym rozpiętość odpowiedzi wahała się w przedziale 65-75 dol. Wszyscy uczestnicy sondażu byli zdania, że Microsoft będzie walczył w sądzie, aby projektowana transakcja doszła do skutku.

Dlaczego Microsoftowi zależy na przejęciu ?

Z prostej przyczyny. Activision Blizzard to jedna z największych spółek gamingowych świata. Jest powszechnie zaliczana do Big 4, do której wchodzą również Electronic Arts, Take Two Interactive i Ubisoft. To grupa deweloperów tworzących gry kategorii AAA – najbardziej zaawansowane technologicznie i o najwyższych budżetach produkcyjnych.

Activision Blizzard posiada w swoim portfolio m. in. tak uznane tytuły jak Call of Duty, Diablo, World of Warcraft czy Overwatch. Microsoft z kolei dysponuje m.in. trzema produkcjami AAA – The Elder Scrolls, Halo i Forza. A zatem, gdyby transakcja doszła do skutku liczba wybitnych produkcji istotnie zwiększyłaby się. Do tego przejmowana spółka cieszy się wielkim uznaniem w świecie graczy. Jej produkcje potrafią rozchodzić się jak ciepłe bułeczki. Firma ogłosiła niedawno, że jej najnowsza gra Call of Duty Modern Warfare II stała się najszybciej sprzedającym się tytułem w dwudziestoletniej historii serii, ponieważ sprzedaż tytułu osiągnęła 1 mld dol. w ciągu pierwszych 10 dni.

Przejęcie Activision Blizzard oznaczałoby również poważne wzmocnienie segmentu gamingowego Microsoftu. Dział korporacji zajmujący się grami wygenerował w roku obrotowym 2022 ponad 16 mld dol. przychodów przy 198 mld dol. całkowitych przychodów. Dla porównania Activision Blizzard w ostatni pełnym zaudytowanym roku obrachunkowym (2021) miało 8,8 mld dol. sprzedaży. W efekcie integracja spółki-celu znacząco zwiększyłaby istotność segmentu gamingowego w masie przychodów Microsoft. Ale także przyczyniłaby się do poprawy jego pozycji na globalnym rynku gier, który w tym roku ma osiągnąć wartość ponad 170 mld dol.