Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) poinformował o dwóch transzach pomocy dla Ukrainy. Pierwsza to instrumenty zabezpieczenia połowy ryzyka kredytowego na kwotę 200 mln euro, druga zaś to 372 mln euro wsparcia udzielonego wspólnie z Holandią dla ukraińskiego przedsiębiorstwa przesyłu energii elektrycznej, Ukrenergo, by można było odbudować sieć przesyłową po rosyjskich bombardowaniach
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) stwierdził, że pomoże w kredytowaniu kluczowych branż ukraińskiej gospodarki od rolnictwa po farmację. Bank udostępni instrumenty podziału ryzyka lokalnym bankom i oddziałom Credit Agricole Ukraina, ProCredit Bank, OTP Bank Ukraina i firmie leasingowej OTP Leasing. Zabezpieczą one połowę ryzyka w kwocie 200 mln euro dla nowego finansowania inwestycji bądź odbudowy kredytem. EBOR udzieli też w wysokości 50 mln euro na wsparcie akcji kredytowej skierowanej do branż, takich jak przetwórstwo spożywcze, transport i logistyka oraz handel detaliczny. Łącznie w tym roku wsparcie bezpieczeństwa żywnościowego w Ukrainie, według oświadczenia banku wyniesie 200 ml euro, zaś łącznie w latach 2022-2023 zostanie przekazanych Ukrainie 3 mld euro.
Z kolei pakiet finansowy wynoszący 372 mln euro jest przeznaczony dla ukraińskiego przedsiębiorstwa przesyłu energii elektrycznej, Ukrenergo. Ma on sfinansować naprawę szkód spowodowanych przez ataki rakietowe na cywilną, energetyczną infrastrukturę kraju oraz utrzymanie stabilności systemu elektroenergetycznego w czasie obecnej zimy. Z tego 300 mln euro to pożyczka dwuskładnikowa: 150 mln euro będzie przeznaczone na zakup sprzętu do przeprowadzenia napraw awaryjnych w ukraińskim systemie przesyłowym, zaś kolejne 150 mln euro to wsparcie struktury kapitałowej firmy. Z kolei 72 mln euro to dotacja bezzwrotna od rządu Holandii przeznaczona na naprawę sieci elektroenergetycznej.
W obecnym roku EBOR przekazał Ukrainie 1 mld euro i kraj ten jest obecnie największym odbiorcą środków banku. Zasilanie to prowadzone jest dzięki działaniu partnerów i darczyńców. USA przekazały 500 mln dol. na Fundusz Reagowania Kryzysowego EBOR, obecnie będą wspierały dom 50% pożyczki banku z gwarancją finansowaną.
Jak napisał w oświadczeniu prezes EBOR Odile Renaud-Basso, pożyczka jest przeznaczona na prace priorytetowe.
– Ukraińcy i ich przedsiębiorstwa potrzebują stałego dostępu do elektryczności, aby przetrwać zimę. Dzięki tak ważnemu finansowaniu pomożemy firmie Ukrenergo wykonać błyskawiczne naprawy awaryjne uszkodzonych urządzeń, stacji wysokiego napięcia i linii przesyłowych. Zapewni to ciągłość świadczenia niezbędnych usług przesyłu energii elektrycznej w sezonie grzewczym dla ukraińskich gospodarstw domowych, firm i społeczności – dodał.
Jednak Maciej Zaniewicz, starszy analityk i senior program manager w Forum Energii jest sceptyczny co do zasilania Ukrenergo środkami finansowymi.
– Teraz najpilniejsze są dostawy sprzętu, głównie transformatorów. I tu pojawia się problem – tego jest mało, jest to robione na zamówienie, a kupić to można w drodze przetargu. To zajmuje kilka miesięcy. Strumień pieniędzy i luzowanie procedur zakupowych to jednak prosta droga do korupcji, która niestety nie znikła w Ukrainie. Stąd najpilniejszą potrzebą są dostawy sprzętu, a nie pieniędzy. To się dzieje i koordynuje to europejska Wspólnota Energetyczna, ale potrzeby są kolosalne. To jest wyścig ukraińskich ekip remontowych z rosyjską armią – tak skomentował wsparcie finansowe dla Ukrenergo. Według A. Charczenki, ukraińskiego eksperta energetyki uszkodzonych zostało do 50% stacji węzłowych (20% zniszczonych). Wśród nich najczęściej są to kluczowe stacje 750kV.






