Warszawa, 10.11.2022 (ISBnews) – Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) widzi trend dużego przesunięcia popytu z kredytów inwestycyjnych na obrotowe i spodziewa się okresowego pogorszenia jakości portfela kredytowego oraz wzrostu kosztów ryzyka, poinformował prezes Wojciech Hann.
„Wskaźnik NPL na koniec III kwartału jest na poziomie dokładnie 15,58% i jest pod kontrolą. Działamy ostrożnie i przyjaźnie wobec klientów, a w przypadku wystąpienia trudności w spłacie najpierw prowadzimy rozmowy i proponujemy restrukturyzację. Odsetek kredytów zagrożonych może się zwiększać. Z drugiej strony, zarządzamy tymi nieobsługiwanymi pozycjami, jesteśmy również na rynku ich zbywania, więc spodziewam się, że na koniec 2023 roku ten wskaźnik będzie wyglądał lepiej” – powiedział Hann w rozmowie z ISBnews.
„Koszty ryzyka mamy dziś poniżej 1%. Wraz z ewentualnym spowolnieniem gospodarczym możemy spodziewać się tutaj jakiejś niewielkiej zmiany. Nasi makroekonomiści twierdzą jednak, że szczyt spowolnienia przypadnie na I kwartał 2023 r.” – dodał.
Prezes wskazał, że – podobnie jak w innych bankach – w BOŚ widać trend dużego przesunięcia popytu z kredytów inwestycyjnych na obrotowe, co jest przede wszystkim efektem inflacji: firmy, aby utrzymać produkcję na wcześniejszym poziomie potrzebują większego finansowania bieżącego.
„Widoczny jest spadek zainteresowania kredytami inwestycyjnymi, ale w przypadku BOŚ ten spadek jest mniejszy niż średnia rynkowa. Wynika to z tego, że segment rynku, w którym działamy – zielone finansowanie – utrzymuje się na stabilnym poziomie, lub spada jedynie nieznacznie. Mówimy więc raczej w tym przypadku o 'zero minus'” – powiedział Hann.
Akcje Banku Ochrony Środowiska od 1997 roku są notowane na rynku podstawowym GPW. W skład grupy wchodzi również Dom Maklerski BOŚ. Aktywa razem banku wyniosły 20,59 mld zł na koniec 2021 r.
Adam Sofuł
(ISBnews)


