Raport ISBiznes.pl: Rynek lodów w Polsce – znów odmrożony

Rynek lodów w Polsce, którego wartość przekracza już 3,5 mld zł, rósł w ciągu ostatnich kilku lat dynamicznie, ale fale pandemii koronawirusa i okresy lockdownu zmroziły lodowy biznes. Teraz sprzedaż lodów odtajała i rynek nadrabia pandemiczne zaległości, a wzrost jego wartości zdecydowanie przyspieszył i może znów sięgać kilkunastu procent

Z najnowszych danych przesłanych ISBiznes.pl przez Euromonitor International wynika, że firma analityczna spodziewa się w sezonie 2023/2022 wzrostu rynku lodów w Polsce wartościowo o niemal 14% po wzroście w sezonie 2022/2021 o 15,6%.

Rynek lodów odrabia pandemiczne zaległości

– Lody to kategoria, która w ciągu ostatniego roku –  koniec sierpnia 2021 r. do sierpnia 2022 r. – osiągnęła wartość sprzedaży na poziomie ponad 3,5 mld zł, ponad 187 tysięcy ton i ponad 837 mln opakowań. Mimo, że w ujęciu wolumenowym i sprzedanych opakowań trend jest delikatnie spadkowy, to jej rozwój wartościowy zdecydowanie przyspieszył (+10,3% względem analogicznego okresu), co – podobnie, jak dla innych kategorii – spowodowane jest szalejącą inflacją, choć nie są to najwyższe wzrosty w koszyku spożywczym – mówi serwisowi ISBiznes.pl Magdalena Mucha, senior customer service Associate firmy analitycznej NielsenIQ.

– Kategoria ta jest mocno sezonowa, uzależniona od wahań temperatury i zmian pogody. Jej sezon przypada na centralną, najcieplejszą część roku – w 2021 r. okresy od maja do września – tj. tygodnie od 18. do 39. – w zeszłym roku odpowiadały łącznie za ok. 3/4 całorocznej sprzedaży wartościowej, jak i wolumenowej kategorii – dodaje.

Lotte Wedel, który ponad trzy lata temu rozpoczął produkcję lodów wskazuje, że po pandemicznym spadku, rok 2021 przyniósł odbicie i sprzedaż lodów wzrosła o ok. 16%. Długoterminowo kategoria będzie dalej się rozwijać, a w 2022 r. wartościowo rynek wzrośnie o ok. 10%.

– Lody to największa i najszybciej rozwijająca się kategoria na rynku słodyczy ze średnią roczną dynamiką wzrostu na poziomie 10%. W ostatnich latach utrzymywała się ona na podobnym poziomie, choć i jej nie omijały wyzwania, przez które nie każdy sezon branża kończyła sukcesem. Ze względu na wysoką zależność od pogody, wyraźnie było widać jej zachwianie na przykład w roku 2019, kiedy temperatury nie sprzyjały zakupom mroźnych słodkości. Z kolei w roku 2020 wszystkie branże, w tym słodyczy i lodowa, mocno odczuły konsekwencje pandemii COVID-19. W szczególności, ze względu na zdecydowanie rzadsze okazje zakupowe, ucierpiał segment impulsowy – mówi serwisowi ISBiznes.pl Katarzyna Kowlalczyk, kierowniczka grupy marek w firmie Wedel.

– Po pandemicznym spadku, rok 2021 przyniósł już odbicie – sprzedaż lodów wzrosła o 16%. Przewidujemy, że długoterminowo kategoria będzie się sukcesywnie rozwijała. Ostatnie szacunki Euromonitora zakładały, że jej wzrost wartościowy wyniesie ok. 10%, a wolumenowy 3-5%. Ze względu na obecny kryzys ekonomiczny, spodziewamy się jeszcze większej różnicy między wartością, a wolumenem sprzedaży. Według naszych przewidywań, wydatki na lody mogą rosnąć w najbliższych latach nie o 10, ale nawet o 20% r/r., przy stabilnej sprzedaży liczonej w litrach tudzież w liczbie opakowań. Jeżeli chodzi o przewidywania do wyników sprzedażowych kategorii w 2022 r., to szacujemy, że lody w tym roku będą w dalszym ciągu rozwijały się wartościowo w tempie ok. 10% – dodaje Kowalczyk z Wedla. 

Z danych przesłanych ISBiznes.pl przez Euromonitor wynika, że wzrost wolumenowy może wynieść w 2022/2021 r. ok. 3,5%, zaś w 2023/2022 r. 3,9%. Wg Euromonitora sezon 2021/2020 wykazał wzrost wolumenowy na poziomie o 3,2%, zaś 2020/2019 zakończył się 2,0% spadkiem.

Euromonitor podaje też, że wzrost wartościowy rynku lodów w Polsce może sięgnąć w sezonie 2022/2021 15,6% i 13,8% w 2023/2022. Dla porównania sezon 2021/2020 wykazał wzrost wartościowy na poziomie o 9,4%, a 2020/2019 zakończył się jedynie 0,4% wzrostem wartości.

Gdzie kupują i jakie lody wybierają Polacy?

Magdalena Mucha  z NielsenIQ wskazuje, że ulubionymi smakami lodów Polaków to niezmiennie smaki klasyczne – waniliowe, śmietankowe, czekoladowe czy truskawkowe, ale wysoką pozycję zajmują też mieszanki smaków. Polacy wybierają też głównie lody impulsowe, a na drugim miejscu familijne i kupują je przede wszystkim w dużych sklepach.

– Kategoria ta w ostatnim roku wygenerowała ponad połowę sprzedaży wartościowej w dużym formacie (hipermarkety, supermarkety, dyskonty) z czego najwięcej w dyskontach (średnio co 3. złotówka). Sklepy spożywcze odpowiadały za ok. 45% sprzedaży (z czego najwięcej średnie sklepy spożywcze), zaś pozostałe trzy kanały (kioski, stacje benzynowe, sklepy alkoholowe) – niecałe 3%. Nie jest to zaskoczeniem – lokalizacja sprzedaży jest spójna z trendem całego koszyka spożywczego, choć nieco większy nacisk w przypadku lodów kładziony jest na sklepy spożywcze, co podkreśla też ten mocno impulsowy charakter kategorii – mówi Magdalena Mucha.

– Wśród lodów prym wiodą pojedyncze lody impulsowe – stanowiły aż 83% sprzedanych opakowań i ponad 56% sprzedaży wartościowej całej kategorii. Na drugim miejscu są opakowania familijne, zaś podium zamykają lody impulsowe w wielopakach. Lody na patyku oraz lody w rożkach stanowią największą część typów opakowaniowych – łącznie w ostatnim roku odpowiadały za prawie 70% sprzedanych opakowań – dodaje.

Katarzyna Kowalczyk z firmy Wedel wskazuje, że przez wiele lat podział między lodami impulsowymi i tymi z segmentu „take home”, czyli w opakowaniach familijnych i multipakach, był stabilny, a przewidywany procentowy wzrost sprzedaży jest dla obu segmentów podobny.

– Obecnie większość rynku − ok. 55% w ujęciu wartościowym − wciąż należy do impulsów. Natomiast ostatnie lata przyniosły w tym „układzie sił” pewne zmiany. Sprzedaż lodów impulsowych mocno wyhamowała w 2020 r. ze względu na pandemię, z kolei w roku 2021 r. (dzięki zniesieniu maseczek i możliwości konsumpcji na zewnątrz) już zdecydowanie się odbiła – tempo jej wzrostu sięgnęło 23%. W ostatnich latach obserwowaliśmy też dynamiczny rozwój multipaków. Okres pandemiczny mocno sprzyjał temu zjawisku, bo w 2021 r. ta kategoria zanotowała prawie 55%, a więc gigantyczny, wzrost. W tym roku widzimy już jednak w ich sprzedaży dużą stabilizację – mówi Katarzyna Kowalczyk.

– Co do produktów „take home” w opakowaniach familijnych, to argumentem przemawiającym na ich korzyść jest to, że Polacy coraz częściej traktują lody jako deser na każdą porę roku. Ich konsumpcja poza sezonem wzrasta i rozwija się. Jednocześnie należy pamiętać, że wciąż zdecydowana większość konsumpcji – 80% – ma miejsce w miesiącach od kwietnia do września, a to premiuje lody impulsowe. Patrząc na różne predykcje, chociażby Euromonitora, przewidywany procentowy wzrost sprzedaży jest dla jednego i drugiego segmentu, czyli lodów impulsowych i „take home”, dość podobny – dodaje.  

Pokolenie Z szuka innowacji

Rynek lodów w Polsce stał się w ostatnich latach rynkiem wymagającym, pełnym innowacji i mimo pandemii taki pozostał. Producenci lodów starają się też rozbudowywać ofertę tak, aby sezon lodowy trwał cały rok.

– Konsumentów, co do zasady, dzielimy na dwie grupy, jedni są wierni klasyce, drudzy szukają nowości, limitowanych serii, chcą próbować tego, co nieznane. Wśród poszukiwaczy dominują ludzie młodsi, generacja Z, czyli osoby urodzone po 1995 r. Widzimy, że na tę grupę konsumentów działają produkty, które podążają za trendami i wciąż ich zaskakują. W tym roku, z myślą o nich, wprowadziliśmy do sieci Żabka lody inspirowane smakami botanicznymi − Wedel OH! kwiat wiśni i kwiat lawendy. W przypadku klasyków, producenci prześcigają się w budowaniu oferty bazującej na sensoryczności produktów, poprzez wykorzystywanie w nich różnych dodatków np. orzechów, pożądanym dodatkiem, jest również czekolada – mówi ISBiznes.pl Katarzyna Kowalczyk.

Innowacje rozwijają się nie tylko pod kątem smaków, czy tekstury, ale też kwestii wpisujących się w zdrowy styl życia oraz pod kątem zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

– Popularną strategią jest eksperymentowanie z zaskakującymi smakami, dodatkami oraz teksturami. Ponad połowa polskich konsumentów jedzących lody ujawnia swoje zainteresowanie wariantami, które oferują miks słodkich i słonych smaków. Natomiast jedna trzecia byłaby zainteresowana lodami z dodatkiem składników ziołowych, takich jak bazylia czy rozmaryn – mówi serwisowi ISBiznes.pl Honorata Jarocka, Senior Food and Drink Analyst z firmy badawczej Mintel.

– Ulepszone formuły wpisujące się w zdrowy styl odżywiania pozostają równie ważnym segmentem rynku. Aż trzy piąte respondentów w Polsce w kategorii lodów deklaruje, że lody aspirujące do miana „lepsze dla Ciebie” powinny mieć niską zawartość cukru oraz naturalne składniki. Jest to spójne z działaniami wokół nowych wdrożeń. Analizując dane z bazy Mintel GNPD (Global New Products Database/Globalna Baza Nowych Produktów) i prozdrowotne kierunki innowacji w globalnej kategorii lodów (lody mleczne, bezmleczne i wodne oraz mrożony jogurt) w okresie ostatnich trzech lat, tj. wrzesień 2019-sierpień 2022, ponad 14% nowości nie zawierało glutenu, zaś 11% wykorzystywało oświadczenia mówiące o braku postrzeganych jako sztuczne dodatków/konserwantów – dodaje.

W ramach wiodących oświadczeń dotyczących ulepszonych receptur Honorata Jarocka wskazuje na warianty bezglutenowe oraz te spójne z dietą wegańską, stanowiące odpowiednio 16% i 13% udział w nowościach wprowadzonych w badanym okresie.

– Pozostając w obszarze kreowania wartości dodanej, odpowiedzialność środowiskowa jest kolejnym tematem, którego ujęcie w działaniach innowacyjnych jest koniecznością. W ciągu ostatnich trzech lat, 13% nowości produktowych w Polsce odniosło się do tematu zrównoważonego środowiska/zasobów, zaś 12% miało opakowania przyjazne środowisku – mówi też Honorata Jarocka.

Trudne czasy dla lodziarni

Zbigniew Grycan, właściciel sieci lodziarni Grycan Lody od Pokoleń i producent lodów Grycan, powiedział serwisowi ISBiznes.pl, że po dwóch trudnych z powodu pandemii latach, ten sezon również nie jest łatwy, ale nie tyle w produkcji lodów ile dla lodziarni.

– W trakcie pandemii lodziarnio-kawiarnie nie mogły funkcjonować normalnie, ich działalność była bardzo ograniczona. W tym czasie większym zainteresowaniem cieszyły się lody familijne, które można było jeść w domu z rodziną. To pozwoliło nam nieco zniwelować związane z pandemią straty. W tym sezonie odbudowujemy ruch w naszych lokalach. I właśnie teraz, kiedy nasze lokale mogą już działać bez przeszkód, przyszło nam mierzyć się z innymi problemami – ogromnym wzrostem cen surowców i energii. Martwi nas ta nieprzewidywalność w gospodarce, ale mimo wszystko nie poddajemy się, robimy swoje. Mamy trudny czas, ale wkładamy wiele wysiłku, aby realizować strategię zgodnie z naszym mottem jakość, jakość i jeszcze raz jakość – mówi ISBiznes.pl Zbigniew Grycan.

– W ostatnim czasie proces powstawania nowych galerii handlowych, w których w większości usytuowane są nasze lodziarnio-kawiarnie, znacznie wyhamował, stąd i tempo ich otwierania również się zmniejszyło. Jednak nawet w tych pandemicznych czasach udało nam się otworzyć kilka nowych punktów. Proces zamykania niektórych lodziarni jest całkowicie naturalny, gdyż zdarza się, że zmieniają się pewne uwarunkowania w jakich pracuje dany punkt. Na bieżąco przyglądamy się więc poszczególnym lokalizacjom i analizujemy wyniki lodziarni pod wieloma względami, między innymi również pod kątem rentowności. Na tej podstawie podejmujemy decyzję czy przedłużamy umowę najmu, czy dalsza działalność w danym miejscu nie ma sensu z biznesowego punktu widzenia – dodaje.

Lody – przyjemność na trudne czasy

Potencjał dla rynku lodów Polsce jest nadal spory, bowiem statystyczny Kowalski zjada ok. 5 litrów lodów rocznie i jest to zdecydowanie mniej niż w innych krajach, np. w Szwecji spożycie jest około trzy razy większe, a w USA czterokrotnie. Ponadto Polacy w trudnych czasach poszukują małych przyjemności, które umilą trudniejsze czasy bez konieczności wychodzenia do cukierni, kawiarni czy lodziarni.

– W Polsce spożywamy nadal zdecydowanie mniej lodów niż np. w Skandynawii czy USA jednak z roku na rok konsumpcja w naszym kraju rośnie. W roku 2011 wynosiła ona 3,5 litra na osobę, a w roku 2020 już 5 litrów i długoterminowo będzie się zwiększać. Ten trend widoczny był już w roku ubiegłym, a w tym również liczymy na jego utrzymanie. Jedynie przyszły rok może tu przynieść delikatne zachwianie ze względu na przewidywaną trudniejszą sytuację ekonomiczną polskich gospodarstw domowych – mówi ISBiznes.pl Katarzyna Kowalczyk z Wedla.

– Wiemy z badań, że 19 % Polaków planuje ograniczać wydatki na produkty spożywcze, co świadczy o niepokoju społeczeństwa. Jednocześnie słodycze, w tym lody, zaliczają się do małych przyjemności, które umilają trudniejsze czasy. Mogą też stanowić alternatywę dla już bardziej kosztownego wyjścia do kawiarni czy cukierni. W związku z tym nie przewidujemy, że ich sprzedaż drastycznie spadnie. Czy konsumenci „przerzucą się” na tańsze produkty niższej jakości, np. marki własne? Część pewnie tak, ale bez wątpienia duża grupa nadal chętnie będzie sięgała po swoje ulubione produkty, nawet jeśli kupowane rzadziej. Scenariusze mogą być różne, jednak spodziewamy się, że wolumenowo kategoria wyhamuje – dodaje. 

Honorata Jarocka z firmy Mintelpodkreśla w rozmowie z ISBiznes.pl, że  kategorię lodów z natury definiuje przyjemność, która – mimo rosnącego znaczenia trendu zdrowotnego – pozostaje silnym atrybutem wpisującym się w obecne potrzeby konsumenta. Przy rosnących kosztach życia istotna stała się jednak cena.

– Szczególnie teraz w dobie niepewności, przyjemność dostarcza dawki komfortu, jak i pewnego rodzaju eskapizmu. Dane Mintel wskazują, że u 43% konsumentów w Polsce pojawia się ochota na żywność i napoje kojarzone z dzieciństwem, gdy ogarnia ich niepokój. Wzmacnianie kontekstu przyjemnościowego, często z wykorzystaniem nut nostalgii, pozostaje zatem ważnym kierunkiem dla dalszych innowacji w ramach globalnej kategorii lodów – mówi Honorata Jarocka.

– W obliczu rosnących kosztów życia, wartością nadrzędną staje się jednak wymiar cenowy i oferowanie odpowiedniego stosunku wartości dodanej do ceny. Dane Mintel z września tego roku ujawniają, że ponad połowa (56%) polskich respondentów stara się trzymać ustalonego budżetu na wydatki spożywcze przez cały czas lub przez większość czasu. Nacisk na przystępność cenową, w tym „przystępną dawkę przyjemności”, a także nawiązania do nostalgii mogą zatem stać się kluczowymi tematami dla innowacji w kategorii lodów w najbliższym horyzoncie czasowym – dodaje.

W Polsce jest trzech liderów na rynku lodów. Według Centrum Monitorowania Rynku lody impulsowe to przede wszystkim: PPL Koral, Unilever oraz Froneri, którzy łącznie odpowiadają za ponad 80% obrotów. Liderem w kategorii lodów familijnych w sklepach małoformatowych do 300 mkw. jest zaś Grycan, który odpowiada za ponad 1/3 obrotu kategorii, a na kolejnych miejscach są Koral i Unilever.