Glovo jedzie jak burza i dopiero się rozkręca

Glovo, które rozpoczęło działalność w Polsce 3 lata temu, tylko w ciągu ostatniego miesiąca rozpoczęło działalność w 13 miastach. Glovo otwiera średnio w 1 nowe miasto tygodniowo i jest już dostępne dla ponad 45% populacji Polski. Do końca roku Glovo może być największą pod względem zasięgu platformą w Polsce

Glovo, aplikacja łącząca sklepy, restauracje, użytkowników i kurierów, podaje, że mieszkańcy już ponad 170 miast w Polsce mają dostęp do restauracji i sklepów, a zatem aplikacja dociera już do ponad 45% mieszkańców Polski oraz 75% mieszkańców polskich miast. W ten sposób Glovo jest najszybciej rozwijającą się aplikacją w sektorze delivery.

– Nasza aplikacja jest już dostępna dla prawie połowy mieszkańców Polski. Mimo bardzo dużej skali działalności, którą osiągnęliśmy w zaledwie 3 lata, cały czas dostajemy zapytania od mieszkańców kolejnych miast, kiedy otworzymy się u nich. Mam dla nich dobrą wiadomość – dopiero się rozpędzamy i cały czas otwieramy kolejne miejscowości w całym kraju. Nasza strategia ekspansji zakłada, że do końca roku możemy być największą pod względem zasięgu tego typu platformą w Polsce – mówi Tomasz Suchodolski, head of expansion w Glovo w Polsce.

Wizją Glovo jest zapewnienie mieszkańcom miast wszystkiego czego potrzebują w szybki i łatwy sposób. Dlatego platforma od początku swojej działalności w Polsce cały czas otwiera się w kolejnych miastach, rozszerzając swoją działalność i docierając do kolejnych osób. Aktualnie w Polsce w miastach żyje 60% populacji kraju, a Glovo dociera już do 75% z nich.


Firma wskazuje, że rozpoczynając działalność w nowych miastach od razu oferuje swoim użytkownikom dostęp do kilku restauracji, zarówno popularnych sieci fast-food, jak i lokalnych, znanych knajp. Z kolei partnerzy, którzy chcą dołączyć do Glovo, mogą liczyć na rozbudowaną logistykę, pełne wsparcie w przygotowaniu oferty na platformie i doradztwo w zakresie sprzedaży i promocji.

Nie tylko miasta – rośnie też liczba i różnorodność partnerów

Glovo podaje, że oprócz miast,cały czas rośnie także liczba partnerów, którzy udostępniają swoje usługi na platformie. Niedawno Glovo przekroczyło granicę 10 000 aktywnych partnerów z różnych kategorii. Użytkownicy, oprócz jedzenia i zakupów spożywczych, mogą zamawiać coraz więcej produktów – kosmetyki, kwiaty, słodycze, artykuły papiernicze i wiele innych, co sprawia, że Glovo jest już aplikacją multi-category.

– Stała, dynamiczna ekspansja, aktywna działalność w ponad 170 miastach oraz silna pozycja na rynku to duża korzyść dla naszych partnerów. Szczególnie tych, którzy działają w kilku lub nawet kilkunastu lokalizacjach. Właściciele restauracji doceniają, że razem z nami mogą łatwo i szybko udostępnić swoją ofertę od razu w wielu lub wszystkich miastach, w których działają. To szczególnie istotne w małych czy średnich miejscowościach, gdzie takich aplikacji jak nasza jeszcze nie ma – mówi Tomasz Suchodolski.

Firma ocenia też, że dołączenie do Glovo i rozpoczęcie działalności e-commerce, to dla wielu restauracji czy firm fundamentalna zmiana, bo dzięki Glovo, lokalne restauracje i sklepy mogą łatwo rozpocząć sprzedaż online, dotrzeć do nowych klientów i skorzystać z kurierów świadczących usługi przez aplikację – szybko digitalizując swój biznes. Z globalnych badań platformy wynika, że dla 40% małych i średnich firm, Glovo to pierwszy kanał sprzedaży online. Jednocześnie, jak wynika z raportu „E-commerce w Polsce 2021”, 77% internautów kupuje online. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 73%, a w 2019 r. 62%. Wymusza to na sprzedawcach tworzenie nowych kanałów sprzedaży, często wykraczających poza standardowy sklep w sieci oraz rozbudowanej floty kurierów.