Niemcy znacjonalizowały największego lokalnego importera rosyjskiego gazu – firmę Uniper. Koszty wyniosły 8 mld euro. Trwa też przejmowanie energetycznych aktywów Rosji – pod zarząd powierniczy trafiły spółki rosyjskiej Rosniefti oraz jej rafinerie
Posunięcie to, według niemieckiego resortu gospodarki, było konieczne ze względu na bardzo zły stan firmy. Spowodowały go zawirowania na niemieckim rynku gazu wywołanymi przez Rosję i konieczność zapewnienia stabilnych dostaw błękitnego paliwa dla gospodarki i gospodarstw domowych.
Firma otrzymała juz pakiet ratunkowy w wysokości 15 mld euro od państwa niemieckiego w lipcu br., ale nie wystarczyło to na pokrycie gwałtownie rosnących strat. Obecny pakiet w wysokości 8 mld euro związany jest z wykupieniem fińskich udziałów spółki Fortum w Uniperze. Akcje wyceniono na 1,70 euro, czyli niemal o połowę taniej niż wynoszą obecne notowania giełdowe. Mimo tego, po ogłoszeniu transakcji akcje Fortum wzrosły o 12% do 13,50 euro. Stało się tak, bowiem zgodnie z umową, fińska firma otrzyma zwrot 4 mld euro pożyczki dla spółki dominującej i zwolniona będzie z 4 mld euro gwarancji, której udzieliła Uniperowi na początku tego roku.
Ministerstwo Gospodarki poinformowało, że po zakończeniu podwyższenia kapitału i wykupie akcji Fortum, z wyłączeniem prawa poboru fińskiej firmy, Niemcy będą posiadać 99% akcji Unipera.
– Państwo, co właśnie teraz pokazujemy, zrobi wszystko, co możliwe, aby firmy zawsze były stabilne na rynku. Inwestujemy w Uniper i z 8 miliardami skutecznie wykupujemy Fortum. Powiem jeszcze raz: w rezultacie Fortum traci całą swoją inwestycję kapitałową – powiedział niemiecki minister gospodarki Robert Habeck.
Rząd Finlandii, który ma 50,76% udziałów w Fortum, powiedział, że będzie musiał pogodzić się z umową. Fortum poinformowało w marcu 2020 r., że dokonało inwestycji o wartości 6,5 mld euro, związanej z pozyskaniem 69,6% udziałów w Uniper. Później podniosło swój udział do 80% i został on utrzymany aż do lipca br. Inwestycja w Uniper traktowana była jako długoterminowa, Fortum bowiem od lat wnosi znaczący wkład do fińskiego budżetu państwa poprzez pozyskiwane dywidendy. Jednak gwałtownie rosnące straty poniesione przez niemiecką spółkę zależną spowodowały silną presję analityków i opinii publicznej by wycofać się z tej inwestycji. Tylko w II kw. Fortum poniósł stratę w wysokości 9,1 mld euro z powodu strat Unipera w handlu gazem.
Ponadto, 16 września br. rząd Niemiec poinformował o oddaniu do 15 marca 2023 r. pod zarząd powierniczy Federalnej Agencji Sieci (BNetzA) spółek Rosneft Deutschland (RND) i RN Refining & Marketing (RNRM), należących do rosyjskiego koncernu Rosnieft. Na takie działania pozwoliła Ustawa o zapewnieniu zaopatrzenia w energię (Energiesicherungsgesetz), która umożliwia rządowi federalnemu przejęcie kontroli nad podmiotami zarządzającymi krytyczną infrastrukturą energetyczną w Niemczech przez wprowadzenie do nich zarządu powierniczego, jeśli istnieje zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Niemiec. Wiązało się to także z przejęciem rafinerii w Schwedt, należącej do rosyjskiej spółki, co do której Niemcy zażądali by zdywersyfikowała kierunki dostaw ropy, na co nie zgodził się jej rosyjski zarząd.
Jeszcze tego samego dnia na konferencji prasowej kanclerz Olaf Scholz (SPD), wicekanclerz Robert Habeck (Zieloni) i premier Brandenburgii Dietmar Woidke (SPD) stwierdzili, że przejęcie kontroli nad wszystkimi aktywami Rosniefti jest niezbędne bu zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Niemcom. Ma także zostać powołany „Fundusz dla Przyszłości” z kapitałem zakładowym 1 mld euro obejmujący rafinerie w Schwedt i Leunie oraz port w Rostocku. Fundusz ma zająć się modernizacją ropociągu Rostock-Schwedt, rozbudową portu w Rostocku oraz „zieloną transformacją” obu rafinerii, w których będzie wytwarzane także biopaliwo. Pracownicy otrzymali zapewnienie utrzymania miejsc pracy oraz dotychczasowych pensji, których część prawdopodobnie będzie finansować państwo niemieckie.
Obecne notowania Uniper wynoszą 3,38 euro za akcję co oznacza spadek o 18,97%.






